Bruksela wyeliminowała Le Pen. Bierze się za Bardellę
Jordan Bardella, lider francuskiej prawicy i zdecydowany faworyt sondaży przed wyborami prezydenckimi 2027, stanął w centrum nowego śledztwa unijnej prokuratury – zaledwie kilka miesięcy po inhabilitacji Marine Le Pen.
Jordan Bardella, 30-letni prezes Zjednoczenia Narodowego (RN), zdecydowanie prowadzi w sondażach przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku. Jednocześnie staje się celem kolejnego postępowania instytucji unijnych – Europejska Prokuratura Publiczna (EPPO) wszczęła przeciwko niemu śledztwo w sprawie domniemanego nadużycia funduszy europejskich.
Śledztwo dotyczy rzekomego wykorzystania środków przeznaczonych na działalność europosłów do opłacania szkoleń medialnych (media training), które miały służyć przygotowaniu Bardelli do kampanii prezydenckiej w 2022 roku, gdy pełnił funkcję tymczasowego szefa partii i wspierał kandydaturę Marine Le Pen. Sprawa rozpoczęła się od doniesienia stowarzyszenia AC!! Anti-Corruption oraz publikacji tygodnika Le Canard enchaîné, a następnie została przekazana prokuraturze europejskiej.
Zjednoczenie Narodowe stanowczo odrzuca zarzuty, podkreślając, że wszystkie szkolenia były zgodne z regulaminem Parlamentu Europejskiego, zatwierdzone przez służby administracyjne i dotyczyły kilku europosłów, a nie tylko Bardelli.
Sprawa nabiera wymiaru politycznego, ponieważ Bardella jest obecnie najpoważniejszym kandydatem obozu suwerenistycznego. Marine Le Pen została już wcześniej pozbawiona prawa do kandydowania w innym postępowaniu dotyczącym funduszy unijnych.
W tym samym czasie Bardella zaostrza retorykę w kwestiach migracji i państwa opiekuńczego. Podczas wiecu 1 maja zadeklarował wprowadzenie zasady priorytetu narodowego: świadczenia rodzinne, mieszkania socjalne i inne formy pomocy społecznej miałyby być rezerwowane przede wszystkim dla obywateli francuskich.
Francja nie jest hotelem – nie może być biurem socjalnym, które finansuje przyrost naturalny innych krajów na własnym terytorium – podkreślił.
Zapowiedział również zakończenie darmowej opieki zdrowotnej dla nielegalnych imigrantów, nazywając to „skandalem” w sytuacji, gdy wielu Francuzów rezygnuje z leczenia z powodów finansowych.
Propozycje te wpisują się w klasyczną linię RN: państwo socjalne dla tych, którzy należą do wspólnoty narodowej i je finansują. Zdaniem Bardelli jest to kwestia elementarnej sprawiedliwości wobec francuskich podatników. Propozycje te mogą jednak zderzyć się z decyzjami francuskiej Rady Konstytucyjnej, która wcześniej blokowała podobne inicjatywy.
Sprawa Bardelli i jego program to kolejny dowód na głęboki podział we Francji i Europie: z jednej strony rosnące poparcie dla polityki „Francja dla Francuzów”, z drugiej – instytucjonalna presja Brukseli na liderów prawicy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X