W karetce chore dziecko, a załoga poszła kupić warzywa na targu
Załoga karetki pogotowia z Bacău, która przewoziła roczną dziewczynkę w złym stanie, zatrzymała się po drodze, by kupić arbuzy i warzywa. Matka dziecka nagrała wszystko, a droga do szpitala zajęła prawie dwie godziny. Departament ds. Sytuacji Nadzwyczajnych prowadzi już śledztwo.
W Rumunii wybuchł skandal po tym, jak załoga ambulansu zatrzymała się w trakcie transportu chorego dziecka, by zrobić zakupy. Medycy przewozili kobietę z roczną córeczką, która czuła się bardzo źle, z miejscowości położonej około 45 km od miasta. Zamiast jechać prosto do szpitala, zatrzymali karetkę przy przydrożnym targu i poszli kupować warzywa oraz arbuzy.
Matka dziewczynki, zaniepokojona stanem dziecka, sfilmowała całą sytuację i zwróciła uwagę załodze. Dopiero po tym kontynuowali jazdę. Cała droga do placówki medycznej trwała niemal dwie godziny. W szpitalu u dziecka zdiagnozowano infekcję. ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSU) wszczął oficjalne kontrole w służbie pogotowia w Bacău.
Kierownictwo placówki ogłosiło własną wewnętrzną kontrolę i zapowiedziało najsurowsze możliwe sankcje. W sprawie są zamieszani asystent medyczny oraz kierowca ambulansu. Instytucja podkreśla, że pozostawienie pacjenta – zwłaszcza małego dziecka – bez opieki w karetce podczas zakupów jest całkowicie niedopuszczalne.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X