Historyczny spokój w lasach Alberty: Ani jednego pożaru w szczycie sezonu
Alberta odnotowała w sierpniu 2026 roku pierwszy od 40 lat dzień bez żadnego aktywnego pożaru lasów. Dzięki rekordowym opadom deszczu w czerwcu i lipcu prowincja zdołała niemal całkowicie stłumić sezon pożarowy, podczas gdy w innych częściach Kanady wciąż szaleją setki ognisk.
Po raz pierwszy od czterech dekad w sierpniu w chronionych lasach Alberty nie płonął ani jeden pożar. Prowincjonalna agencja Alberta Wildfire potwierdziła, że 17 sierpnia 2026 roku na mapie pożarów w Forest Protection Area nie było żadnego aktywnego ogniska.
To wydarzenie wyjątkowe – sierpień zwykle należy do najbardziej intensywnych miesięcy sezonu pożarowego w tej części Kanady. Melissa Story, rzeczniczka Alberta Wildfire, podkreśliła, że agencja musiała sięgnąć głęboko do archiwów, by potwierdzić, że takiego dnia nie było od ponad 40 lat.
Przyczyną historycznego spokoju są rekordowe opady deszczu. Czerwiec i lipiec przyniosły w Albertie jedne z najwyższych sum opadów w historii pomiarów. W Edmonton latem spadło około 562 mm deszczu – ponad dwa razy więcej niż wynosi wieloletnia średnia (213 mm). Wysoka wilgotność gleby i brak długotrwałych fal upałów skutecznie ograniczyły ryzyko zapłonów.
Skutki są widoczne w statystykach. Do połowy sierpnia 2026 roku w Albertie spłonęło zaledwie około 18 tys. hektarów lasu (ok. 177 km²). To zaledwie 3 proc. pięcioletniej średniej. Dla porównania – rok wcześniej ogień strawił ponad 6700 km², a prowincja zmagała się z 47 aktywnymi pożarami jednocześnie.
Dzięki łagodnemu sezonowi Alberta mogła wysłać strażaków i sprzęt na pomoc innym prowincjom. W tym samym czasie w całej Kanadzie wciąż aktywnych było ponad 580 pożarów, z czego 31 poza kontrolą. Modele federalne wskazują, że we wrześniu Alberta i Saskatchewan powinny pozostać poza strefą podwyższonego zagrożenia pożarowego.
Choć sytuacja jest wyjątkowo spokojna, służby podkreślają, że pozostają w gotowości. W południowej części prowincji zagrożenie jest nieco wyższe, a cieplejsza pogoda w końcówce sierpnia może jeszcze przynieść nowe pożary. Na razie jednak Alberta cieszy się rzadkim luksusem – sierpniem bez dymu i ognia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X