Sakiewicz nie odpuszcza Tuskowi! Przed sądem mówił o „prokremlowskim” zwrocie
Dziś przed sądem Tomasz Sakiewicz odniósł się do sprawy okładki „Gazety Polskiej Codziennie” z września 2022 roku. Publikacja była komentarzem do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej eliminowania z polskiego życia publicznego symboliki związanej z rosyjską agresją na Ukrainę. Redaktor naczelny GPC przedstawił kontekst, w którym powstała okładka, wskazując na wcześniejszą politykę rządu Tuska wobec Rosji. Wyrok w sprawie ma zostać ogłoszony 7 grudnia na posiedzeniu niejawnym.
Okładka była reakcją na słowa Tuska
Chodzi o wydanie z 21 września 2022 roku. Dzień wcześniej, podczas spotkania liderów opozycji, Donald Tusk mówił o konieczności współpracy w ramach NATO i Unii Europejskiej oraz o eliminowaniu z polskiego życia publicznego – jak to określił – „niebezpiecznych fenomenów”, których emblematem jest litera „Z”.
Symbol ten stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Sakiewicz tłumaczył przed sądem, że publikacja nie powstała w oderwaniu od wcześniejszych wydarzeń. Jak zaznaczał, redakcja miała – w jego ocenie – „bardzo poważne powody, by taką okładkę wydrukować”.
– Donald Tusk był najbardziej prorosyjskim politykiem po 1989 roku. Nawet postkomuniści nie mieli tak prokremlowskich zapędów jak on, szczególnie podczas pierwszej kadencji jego rządów
– mówił Sakiewicz.
„Politycy pozywają media za satyryczne okładki”
Redaktor naczelny GPC zwrócił także uwagę na sam charakter sporu. Jak wskazywał, Donald Tusk wytoczył mu trzy procesy i wielokrotnie publicznie krytykował jego oraz kierowane przez niego media.
– Donald Tusk – wg mojej wiedzy – wytoczył mi trzy procesy. W swoich licznych wystąpieniach nie raz atakował mnie oraz moje media. Jestem chyba jedynym dziennikarzem tak „zaszczyconym” uwagą urzędującego premiera – mówił.
– powiedział Sakiewicz.
Jak podkreślał, jego zdaniem nietypowy jest sam fakt kierowania przez polityka spraw sądowych przeciwko mediom w związku z satyrycznymi publikacjami.
„Nie jest spotykane w obecnym demokratycznym świecie, żeby politycy pozywali media za okładki satyryczne”.
„Bardzo poważne powody”
Sakiewicz nie ograniczył się jednak do samej okładki. Przedstawił argumentację dotyczącą tego, dlaczego redakcja zdecydowała się na taką formę publikacji.
– Mieliśmy bardzo poważne powody, by taką okładkę wydrukować – przekonywał.
Następnie wskazał na ocenę polityki zagranicznej prowadzonej przez Tuska w latach 2007–2014. Sakiewicz mówił w sądzie o zasadniczej zmianie kierunku polskiej polityki.
„Donald Tusk był najbardziej prorosyjskim politykiem po 1989 roku. Nawet postkomuniści nie mieli tak prokremlowskich zapędów jak on, szczególnie podczas pierwszej kadencji jego rządów”.
– Ten okres siedmiu lat rządów Donalda Tuska, nim uciekł do Brukseli, charakteryzował się całkowitym zwrotem polskiej polityki zagranicznej: z proatlantyckiego, proamerykańskiego na prokremlowski
– ocenił redaktor naczelny GPC.
Wskazał na politykę obronną
Sakiewicz przywoływał także decyzje dotyczące bezpieczeństwa Polski. W jego ocenie jednym z problemów miało być pogorszenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz rezygnacja z planów dotyczących strategicznej infrastruktury wojskowej.
Jako przykład wskazywał zaniechanie budowy bazy wojskowej w Polsce. Jak przekonywał, konsekwencją miała być utrata kilku lat w zakresie wzmacniania bezpieczeństwa.
W sądzie mówił również o zmianach dotyczących planów obrony kraju.
– Polska całkowicie wycofała swoje siły za linię Wisły, przy równoczesnej redukcji sił naszej armii we wschodniej Polsce – stwierdził Sakiewicz.
Dodał, że o tych kwestiach pisał jeszcze przed publikacją dokumentów, powołując się wówczas na informacje uzyskane od wojskowych.
„Reset” znalazł się w materiale dowodowym
Ważnym elementem postępowania stała się książka „Reset” autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Sąd uwzględnił ją w materiale dowodowym. Publikacja opisuje m.in. relacje polsko-rosyjskie oraz decyzje podejmowane przez polskie władze w latach poprzedzających rosyjską agresję na Ukrainę.
Sakiewicz wskazywał przy tym na kwestie związane z funkcjonowaniem polskich służb specjalnych i ich współpracą z rosyjskimi odpowiednikami.
– Służby rosyjskie dopuszczono nie tylko do bardzo głębokiej współpracy ze służbami rosyjskimi, zresztą w warunkach zupełnie haniebnych, jakichś wódczanych oparów, kiedy szefowie polskich służb bratali się z szefami rosyjskich służb
– mówił.
Na tym nie poprzestał. Według relacji Sakiewicza szczególnie niepokojące miało być dopuszczenie rosyjskich funkcjonariuszy do polskich obiektów służb specjalnych.
„Przedstawiciele rosyjskich służb pod zmienionymi tożsamościami mogli przechadzać się po korytarzach i budynkach należących do polskich służb specjalnych, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo”.
Sakiewicz podkreślał, że jego zdaniem była to sytuacja bez precedensu.
„Takich uprawnień nie mają żadne inne służby na świecie! W ogóle tego typu współpraca nie jest znana, nie ma takiego przykładu poza państwami uzależnionymi czy wasalnymi”.
Nord Stream, gaz i ostrzeżenia przed Rosją
Wśród argumentów przedstawionych przez Sakiewicza pojawiły się również kwestie energetyczne. Redaktor naczelny GPC wymieniał brak sprzeciwu wobec budowy Nord Stream, politykę gazową oraz podejście ówczesnych władz do ostrzeżeń dotyczących Rosji.
W jego ocenie problemem było również bagatelizowanie sygnałów dotyczących rosyjskiego zagrożenia.
„Wszystkie ostrzeżenia o tym, że Rosja nam zagraża, były traktowane jako przejaw paranoi, rusofobii”.
Sakiewicz przywołał także słowa, które – jak zaznaczył – regularnie pojawiały się w przestrzeni publicznej.
„Donald Tusk zadba, żeby nikt nie wsypał piachu w tryby współpracy polsko-rosyjskiej”.
W dalszej części wypowiedzi odniósł się do relacji Tuska z Kremlem i jego ówczesnego ministra spraw zagranicznych.
„Można powiedzieć, że trwał wyścig Donalda Tuska nawet z jego własnym mistrzem Radosławem Sikorskim, kto bardziej wejdzie do Kremla. Przegrał to Radosław Sikorski, ewidentnie na to się uskarżał”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X