Szok w Niemczech: 15,5 mln ludzi nie mówi po niemiecku w domu!
Niemcy oficjalnie przyznały: aż 15,5 mln osób nie mówi w domu po niemiecku – dominują turecki, rosyjski i arabski. Tylko 22% imigrantów (osób z historią migracyjną) używa wyłącznie niemieckiego w domu, a niemal co czwarty w ogóle go nie zna. Dane Destatis ujawniają skalę „światów równoległych”, a świeża afera z fałszywymi certyfikatami językowymi w Norymberdze pokazuje, jak kruche są polityki integracji
Niemcy stoją przed gigantycznym wyzwaniem integracyjnym – wynika z najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), opublikowanych 17 lutego 2026 r. z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. W 2024 r. aż 15,5 mln osób (ok. 6% populacji) w prywatnych gospodarstwach domowych porozumiewało się głównie lub wyłącznie w innym języku niż niemiecki. Wśród całej populacji 77% mówi w domu wyłącznie po niemiecku, 17% jest wielojęzycznych (z niemieckim w tle), a 6% w ogóle nie używa niemieckiego.
Dramatycznie wygląda sytuacja wśród 21,4 mln osób z historią migracyjną (imigranci lub ich dzieci):
Tylko 22% używa wyłącznie niemieckiego w domu,
55% mówi po niemiecku + inny język, ale w 78% tych przypadków obcy język dominuje,
23% w ogóle nie mówi po niemiecku w domu.
Najczęściej używanymi językami obcymi są: turecki (najwięcej), rosyjski i arabski – co potwierdza tworzenie się „światów równoległych” lingwistycznych, o których od lat alarmują konserwatyści i AfD.
Sprawa nabiera dodatkowego ciężaru po niedawnej aferze w Norymberdze. W lutym 2026 r. policja rozbiła siatkę oszustów, którzy za 2500–6000 euro organizowali „zastępcze” zdawanie egzaminów językowych i testów na obywatelstwo. Podejrzani (m.in. 39-letni Irakijczyk) wysyłali osoby biegle władające niemieckim z fałszywymi dokumentami na egzaminy – a certyfikaty trafiały do nieznających języka migrantów, umożliwiając im pobyt stały lub obywatelstwo. Dwóch podejrzanych trafiło do aresztu śledczego, śledztwo trwa w całej Bawarii i Nadrenii Północnej-Westfalii.
To nie pierwszy taki przypadek – podobne oszustwa zdarzały się wcześniej.Krytycy polityki otwartych drzwi Merkel i jej następców wskazują: brak znajomości niemieckiego w domu uniemożliwia prawdziwą integrację, prowadzi do gett, problemów edukacyjnych dzieci i napięć społecznych. Dane Destatis pokazują, że mimo miliardów wydanych na kursy językowe i programy integracyjne – efekt jest mizerny.Czy nowe koalicje rządowe w końcu zaostrzą wymagania językowe i zakończą fikcję „wielokulturowości bez granic”? Czas pokaże – na razie Niemcy oficjalnie mierzą się z faktem: w co czwartym domu migrantów niemiecki nie jest potrzebny.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X