Grecja alarmuje: 550 tys. migrantów czeka w Libii na rejs do Europy
Grecja ostrzega przed nową wielką falą migracyjną. Minister migracji Thanos Plevris ujawnił, że w Libii czeka 550 tysięcy nielegalnych imigrantów gotowych do przekroczenia Morza Śródziemnego i dotarcia do Europy.
Grecja ostrzega Unię Europejską przed dramatycznym wzrostem presji migracyjnej na tzw. centralnej trasie śródziemnomorskiej. Według ministra migracji Thanosa Plevrisa, w Libii zgromadziło się 550 tysięcy migrantów czekających na możliwość przeprawy do Europy.
Minister podkreślił, że jego kraj intensywnie współpracuje z władzami libijskimi oraz agencją Frontex, aby uniemożliwić wypływanie łodzi z libijskiego wybrzeża. Ateny szczególnie niepokoją się rosnącą liczbą przybyć na południowe wyspy, takie jak Creta i Gavdos, które stały się nowymi punktami nacisku migracyjnego.
W ciągu zaledwie 24 godzin na Kretę dotarło 268 migrantów, a kilka dni wcześniej kolejnych 126 – wszyscy z Libii. Władze greckie reagują zdecydowanie.
Osoby, które nie mają prawa do azylu, będą zatrzymywane – zapowiedział Plevris.
Rząd Kyriakosa Mitsotakisa chce, aby migranci bez realnych szans na ochronę międzynarodową byli umieszczani w ośrodkach zamkniętych do czasu rozpatrzenia spraw i ewentualnej deportacji.Grecja od kilku lat prowadzi jedną z najtwardszych polityk migracyjnych w UE. Zbudowano 41-kilometrowy mur na granicy z Turcją, zaostrzono kary za nielegalne przekroczenie granicy, a w 2025 roku nawet tymczasowo zawieszono przyjmowanie wniosków o azyl dla osób przybywających morzem z Libii.
Nie ma powodu, by Grecja otwierała swoje granice i przyjmowała tych ludzi – stwierdził stanowczo minister Plevris, dodając, że państwo będzie działać „do granic prawa”, by chronić swoich obywateli.
Dane greckie mogą być nawet zaniżone. Według Organizacji Międzynarodowej ds. Migracji (OIM), pod koniec 2025 roku w Libii przebywało już ponad 939 tysięcy migrantów – najwięcej w historii monitoringu tej organizacji.
Sytuacja w Libii pozostaje niestabilna od upadku reżimu Kaddafiego. Kraj stał się głównym hubem przerzutowym dla siatek przemytniczych. Ateny w zeszłym roku musiały nawet wysłać fragaty na wody przy libijskim wybrzeżu, by powstrzymać masowe wypłynięcia.
Kluczowe przesłanie greckiego rządu jest jasne: kto nie ma prawa przebywać w Europie, zostanie zatrzymany i odesłany. Ateny domagają się od Brukseli nie tylko podziału obowiązków, lecz przede wszystkim realnej ochrony granic zewnętrznych Unii.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X