Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
WAŻNE NASZ NEWS: SZEF BBN BARTOSZ GRODECKI SPOTKA SIĘ W WASZYNGTONIE Z Elbridge M. Colby z Departamentu Obrony USA
WAŻNE NASZ NEWS: MARCIN PRZYDACZ I NIKODEM RACHON SPOTKAJĄ SIĘ M.IN. Z SEKRETARZEM STANU USA MARCO RUBIO
18:52 Pięć osób zginęło w pożarze, który wybuchł w środę rano w 10-piętrowym budynku mieszkalnym w Antwerpii - poinformowała belgijska policja, która podkreśliła, że nie zna jeszcze dokładnej liczby rannych i przyczyn pożaru
18:00 Prokuratura Żurka w odwrocie. Sąd w umorzył sprawę rzekomej szkody interesu publicznego dokonanej przez brata Daniela Obajtka
16:47 Pilne: Prokuratura umarza śledztwo w sprawie interwencji Policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
16:10 Partia Tuska Chrnoni posłankę Małgorzatę Pępek. Jak podają media Pępek nie poniesie konsekwencji za korzystanie ze świadczeń medycznych poza kolejką. Taką decyzję podjęło Kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej
14:38 BBN: prezydent podpisał postanowienia o przedłużeniu kontyngentów wojskowych w Iraku i na Łotwie
13:18 Kazachstan: Przedterminowe wybory do parlamentu odbędą się 23 sierpnia
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 566. Klub „Gazety Polskiej” w Łazach (woj. śląskie)
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub „Gazety Polskiej” Białystok (woj. podlaskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu

Szeremeta: Nikt nie wierzył, że zdobędę medal!

Źródło: PAP

„Nikt nie wierzył, że to ja w Paryżu zdobędę medal. Byłam tam skreślana, byłam +underdogiem+, ale to mi nie przeszkadzało” - mówiła srebrna medalistka igrzysk olimpijskich w boksie Julia Szeremeta.

Sport jest dla każdego. Nie trzeba iść na boks, żeby się bić. Dużo osób idzie, żeby się poruszać, poprawić koordynację ruchową czy żeby się nauczyć samoobrony. To nie jest tak, że się idzie i bije” - tłumaczyła Julia Szeremeta

Wspominając igrzyska w Paryżu użyła określenia „underdog”. Przyznała, że w oczach opinii publicznej nie była postrzegana jako faworytka do medalu. „Nikt nie stawiał na mnie. Nikt nie wierzył, że ja w Paryżu zdobędę medal. Byłam tam skreślana, byłam +underdogiem+, ale to mi nie przeszkadzało” - oceniła. 

W rozmowie Szeremeta wspominała moment przejścia z karate na boks. Przyznała, że ta decyzja na początku nie spodobała się jej mamie. „Kiedy przechodziłam z karate na boks, przez rok trenowałam obie dyscypliny. Moja mama była bardziej za karate. Bo ona też trenowała karate. Jak jej powiedziałam, że chcę zrezygnować z karate, to mówiła, że mam zrezygnować z tego i z tego. Ale powoli zaakceptowała decyzję, że zostaję przy boksie” - przyznała. 

Dzisiaj mama jest nie tylko jej największą fanką ale i służy pomocą sztabowi szkoleniowemu. „Śmiejemy się, że ona powinna pracować w Polskim Związku Bokserskim, bo zna wszystkie przeciwniczki, wszystkie turnieje śledzi. Więc jak czasem potrzebujemy informacji o jakieś zawodniczce, to dzwonimy do mojej mamy” - powiedziała żartując. 

Judoczka przyznała, że jeszcze nie miała czasu obejrzeć swojej walki o medal. Aktualnie jest cały czas w podróży. Podkreśliła, że póki co, ma przed oczami konkretny cel. „Przede mną są kolejne cele, które chcę realizować. Robota jeszcze nie jest skończona. Przede mną złoty medal w Los Angeles” - określiła ten cel. 

Igrzyska w Los Angeles odbędą się w 2028 roku, stąd pytana o walki w boksie zawodowym nie wykluczyła takiej możliwości. „Wystąpiłabym na jakiejś fajnej gali, bo chciałabym kiedyś zostać mistrzynią świata w boksie zawodowym. Ale to nie jest mój główny cel na teraz. Jednak nie wykluczam jakiejś walki w boksie zawodowym” - przyznała. 

Pytana o swój styl i słynne już opuszczone ręce, przyznała, że to pomysł sztabu szkoleniowego, który się sprawdza. „To trenerzy ustalają taktykę. Mówią jak trenuje przeciwniczka, co mam robić. Jest plan A i plan B, gdyby pierwsza runda nie poszła po mojej myśli. Ale też trenerzy dają mi zaufanie i pozwalają boksować pierwszą rundę jak chcę, bo ja bardzo dobrze czytam przeciwniczki” - podkreśliła. 

Uśmiechnięta Szeremeta przyznała, że nie walczy przepełniona złością i do pojedynku podchodzi zrelaksowana. „Jakby się boksowało ze złością, te pojedynki byłby inne. Za wszelką ceną chciałoby się urwać głowę i wtedy walki nie byłyby ładne” - oceniła. 

Srebro Juli Szeremety to pierwszy olimpijski medal polskiego boksu od 1992 roku, kiedy brąz w Barcelonie zdobył Wojciech Bartnik. Natomiast w finale igrzysk polski pięściarz poprzednio wystąpił w 1980 roku w Moskwie. Wówczas także ze srebrem rywalizację zakończył Paweł Skrzecz

Cała rozmowa na pod adresem: https://wideo.pap.pl/videos/75750/ 

źródło: PAP