Raków w finale Pucharu Polski! Mecz z GieKSą rozstrzygnęły karne
Raków Częstochowa zameldował się w finale STS Pucharu Polski po jednym z najbardziej emocjonujących spotkań tej edycji. O awansie zadecydowały rzuty karne po remisie 4:4 z GKS-em Katowice.
Osiem goli i decydująca seria jedenastek
Półfinał w Częstochowie od początku układał się inaczej, niż zakładali gospodarze - to GKS Katowice szybciej narzucił swoje warunki i wykorzystał błędy rywala. Po trafieniach Erika Jirki i Arkadiusza Jędrycha z rzutu karnego goście prowadzili do przerwy 2:0, mając kontrolę nad wydarzeniami na boisku.
Po zmianie stron Raków odpowiedział błyskawicznie, a gole Jonatana Brauta Brunesa i Bogdana Racovitana w krótkim odstępie czasu przywróciły równowagę. Gospodarze poszli za ciosem i objęli prowadzenie po zamieszaniu po rzucie karnym, choć ta sytuacja wzbudziła sporo dyskusji. GKS nie odpuścił i w końcówce doprowadził do wyrównania za sprawą Adama Zrelaka, zarazem doprowadzając do dogrywki.
W dodatkowym czasie gry obie drużyny ponownie trafiły do siatki, najpierw "Medaliki" po stałym fragmencie, a następnie Katowiczanie po uderzeniu z dystansu Emana Markovicia. O wszystkim przesądziły rzuty karne, w których kluczową rolę odegrał Oliwier Zych, broniąc dwie próby rywali.
Tym samym Raków przypieczętował awans do finału, gdzie 2 maja zmierzy się z Górnikiem Zabrze na Stadionie Narodowym.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X