Mecz Lecha przełożony! UEFA zdecydowała w sprawie rewanżu z KI Klaksvik
Lech Poznań w końcu dotarł na Wyspy Owcze, ale rewanżowego spotkania z KI Klaksvik nie rozegra jeszcze w czwartek. UEFA podjęła decyzję o przełożeniu meczu ze względu na zbyt późny przylot mistrza Polski. Spotkanie odbędzie się w piątek o godzinie 20:00 czasu polskiego.
Lech dotarł na Wyspy Owcze, ale na mecz trzeba poczekać
Podróż Lecha Poznań na Wyspy Owcze okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano. Mistrzowie Polski mieli wyruszyć w środę, jednak gęsta mgła uniemożliwiła lądowanie na lotnisku Vagar i ostatecznie podróż przełożono na czwartek.
Problemy nie skończyły się po starcie. Samolot z zespołem Lecha musiał zrezygnować z lądowania na Wyspach Owczych i skierował się do norweskiego Bergen. Dopiero po kilku godzinach oczekiwania drużyna mogła kontynuować podróż. Ostatecznie maszyna bezpiecznie dotarła na miejsce w czwartek po południu.
Zmiana decyzji
Początkowo wszystko wskazywało na to, że mecz zostanie przełożony z godziny 19:30 na 21:45. Ostatecznie jednak późny przylot polskiej drużyny sprawił, że także ten termin stał się niemożliwy.
Rewanż KI Klaksvik - Lech Poznań odbędzie się więc w piątek o godzinie 20:00 czasu polskiego (19:00 czasu lokalnego). Tym samym piłkarze "Kolejorza" zyskają jeszcze kilkanaście godzin na odpoczynek po wyjątkowo długiej i wyczerpującej podróży.
"Kolejorz" ma o co walczyć
W pierwszym spotkaniu przy Bułgarskiej mistrz Polski wygrał 1:0 po golu Yannicka Agnero. Zwycięzca dwumeczu awansuje do IV rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie zmierzy się z lepszym z pary FC Thun -Vikingur Reykjavik.
Źródło: Republika, x.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezydent Karol Nawrocki podpisał 5 ustaw. W tym o osobistych kontach inwestycyjnych
SPRAWDŹ TO!
Berek będzie sędzią TK. Tusk jest krytykowany zarówno z lewej, jak i prawej strony
Pod pretekstem zwalczania "mowy nienawiści" UE dąży do wprowadzenia cenzury w sieci
AKTUALIZACJA