Co dalej z selekcjonerem Niemiec po odpadnięciu z mundialu? Padła jasna deklaracja
Sensacyjne zakończenie udziału reprezentacji Niemiec już na etapie 1/16 finału mistrzostw świata wywołało falę spekulacji dotyczących przyszłości Juliana Nagelsmanna. Selekcjoner po porażce z Paragwajem w serii rzutów karnych zapewnił jednak, że nie zamierza sam rezygnować z prowadzenia drużyny.
Rozczarowujący występ Niemców na mundialu sprawił, że nad przyszłością 38-letniego szkoleniowca zawisły duże znaki zapytania. Mimo narastającej krytyki Nagelsmann jasno zadeklarował, że chce kontynuować pracę z reprezentacją, o ile takie będzie stanowisko Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB).
„Nie zamierzam podawać się do dymisji. Jeśli DFB będzie chciał, żebym pozostał selekcjonerem do 2028 roku, zostanę. Jeśli nie, zakończę ten projekt”
- powiedział Nagelsmann.
Szkoleniowiec ma ważny kontrakt do 2028 roku i od początku był zatrudniany z myślą o długofalowej przebudowie reprezentacji. Po nieudanym mundialu decyzja o jego przyszłości będzie jednak należała do władz DFB.
Na razie nie wiadomo, czy federacja zdecyduje się nadal powierzyć mu prowadzenie drużyny przed zbliżającymi się rozgrywkami Ligi Narodów i mistrzostwami Europy.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X