Zabójcze trzy słowa Djokovicia na obiektywie kamery po półfinale AO
Novak Djokovic po dramatycznym zwycięstwie nad Jannikiem Sinnerem w półfinale Australian Open 2026 napisał bezpośrednio na obiektywie kamery trzy słowa: "Czy coś powiedziałeś?" – ironiczny przekaz do wszystkich, którzy wątpili w jego szanse i nazywali go „skończonym tenisistą”.
Novak Djokovic (38 lat, nr 4 ATP) pokonał w półfinale Australian Open 2026 Jannika Sinnera (24 lata, nr 2 ATP i obrońcę tytułu) w pięciosetowym meczu trwającym ponad cztery godziny: 3:6, 6:3, 4:6, 6:4, 6:4. Dzięki temu awansował do swojego 11. finału w Melbourne, gdzie powalczy o rekordowy 25. tytuł wielkoszlemowy. W finale zmierzy się z liderem rankingu Carlosem Alcarazem – będzie to ich 10. pojedynek (Djokovic prowadzi 5-4).
Tuż po zakończeniu spotkania Djokovic podszedł do jednej z kamer telewizyjnych i zamiast podpisać się (jak to często robią tenisiści), napisał na obiektywie trzy słowa po serbsku:
Нешто сте рекли? (w tłumaczeniu na polski: Czy coś powiedziałeś?).
Gest został odebrany jako ironiczna odpowiedź na krytyków, którzy przed turniejem uważali, że Djokovic jest już „skończony” i nie ma szans z młodszym pokoleniem, zwłaszcza z Sinnerem, który wygrał z nim pięć ostatnich pojedynków przed tym spotkaniem. Serbski portal sportsport.ba napisał:
Nikt nigdy nie zostawił bardziej brutalnego przekazu przed kamerą.
Zdjęcie z napisem szybko stało się viralowe i zostało udostępnione tysiące razy w mediach społecznościowych na całym świecie.
Po meczu Djokovic powiedział na korcie:
Szczerze, teraz jestem bez słów. Boże, to wydaje się nierealne. Grałem 4 godziny, jest prawie 2 w nocy. On wygrał ostatnie 5 meczów ze mną. Miał mój numer telefonu, więc musiałem go dzisiaj zmienić - mówił żartując – powiedziałem mu przy siatce 'dziękuję', że pozwolił mi jeszcze wygrać w ostatnich latach kariery. Mam dla niego ogromny szacunek. Niesamowity zawodnik, który pcha cię do granic możliwości – dokładnie to zrobił dzisiaj. Zasługuje na wielkie brawa.
Na konferencji prasowej dodał:
Nie odważyłbym się nazwać tego najlepszym meczem w karierze, ale na pewno jest to jeden z najlepszych w ostatnich latach – biorąc pod uwagę okoliczności: półfinał z Sinnerem, który gra obecnie najlepszy tenis w życiu, zwłaszcza tutaj w Melbourne.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X