Biletowy koszmar mundialu. FIFA znów podnosi ceny
Ruszył finalny etap sprzedaży biletów na mistrzostwa świata 2026. Choć zainteresowanie jest ogromne, kibice muszą liczyć się z wyraźnymi podwyżkami cen.
Drożej, trudniej i coraz mniej przejrzyście
Po wyłonieniu wszystkich uczestników turnieju FIFA uruchomiła ostatnią fazę sprzedaży wejściówek, które będą dostępne aż do zakończenia mistrzostw 19 lipca. Bilety trafiają do sprzedaży stopniowo, nawet w dniu rozgrywania spotkań, a ich zakup odbywa się według kolejności zgłoszeń. W praktyce wielu kibiców napotyka problemy techniczne i długie kolejki w systemie, co dodatkowo utrudnia dostęp do wejściówek.
Najwięcej kontrowersji budzą jednak ceny. W porównaniu do wcześniejszych etapów sprzedaży wzrosły one nawet o 50 procent, a FIFA stosuje dynamiczny model, uzależniając koszt biletów od zainteresowania danym meczem. Najtańsze spotkania fazy grupowej, które wcześniej zapowiadano na poziomie około 20 dolarów, kosztują obecnie co najmniej 140 dolarów. Jeszcze większe różnice widać przy najważniejszych meczach. Bilet na mecz otwarcia może kosztować ponad 1400 dolarów, a najdroższe wejściówki na finał sięgają nawet 10 990 dolarów.
Organizacje kibicowskie i konsumenckie zarzucają FIFA brak przejrzystości i nieuczciwe praktyki sprzedażowe, wskazując m.in. na ograniczoną pulę najtańszych biletów oraz brak informacji o ich liczbie. Mimo krytyki światowa federacja tłumaczy politykę cenową ogromnym popytem. W poprzednich etapach sprzedaży rozprowadzono już ponad trzy miliony wejściówek, a zainteresowanie sięgnęło setek milionów zgłoszeń. Wszystko wskazuje na to, że mundial w USA, Kanadzie i Meksyku przyciągnie rekordową liczbę kibiców, choć dla wielu z nich udział w tym wydarzeniu pozostanie bardzo kosztownym wyzwaniem.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X