Supermarket wyrzucił mamę trójki dzieci. Miała top łatwy do rozwiązania
31-letnia Alixe Galatis, matkce trójki dzieci, odmówiono wstępu do supermarketu w Wielkiej Brytanii w jeden z najgorętszych dni roku. Powodem był letni top wiązany na plecach. Ochroniarz stwierdził, że „ktoś mógłby go rozwiązać”.
W jednym z najgorętszych dni tego lata, gdy temperatura w Wielkiej Brytanii sięgnęła prawie 37 stopni Celsjusza, 31-letnia Alixe Galatis przeżyła upokarzające doświadczenie. Kobieta, która odebrała właśnie trójkę dzieci ze szkoły i chciała zrobić szybkie zakupy, została zatrzymana przed wejściem do supermarketu przez ochroniarza.
Nie ma pani wstępu – usłyszała.
Gdy zapytała o powód, mężczyzna wyjaśnił, że nie może wejść w topie wiązany na plecach, ponieważ „ktoś mógłby go rozwiązać”.
Zaskoczona i zszokowana Alixe próbowała negocjować – zaproponowała, że wejdzie tylko po nowy T-shirt, ale ochroniarz był nieugięty. Kobieta musiała wrócić do samochodu, założyć na siebie jedyne dostępne okrycie – grubą bluzę z kapturem – i dopiero wtedy została wpuszczona. W temperaturze bliskiej 37°C nosiła bluzę tylko na ramionach, aby zakryć plecy.
Byłam w szoku. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że coś takiego może się zdarzyć. Zamiast chronić kobiety przed agresją, karze się nas za to, co mamy na sobie – powiedziała Alixe Galatis, cytowana przez New York Post.
Po incydencie kobieta złożyła oficjalną skargę do sieci supermarketów i zapowiedziała, że nigdy więcej nie zrobi tam zakupów. Wcześniej wielokrotnie wchodziła do tego samego sklepu w stroju sportowym i nigdy nie spotkała się z żadnymi uwagami.
Sieć supermarketów wydała oświadczenie, w którym wyraziła ubolewanie i podkreśliła, że zdarzenie „nie odzwierciedla polityki firmy” oraz że „wszyscy klienci powinni czuć się mile widziani”.
Sprawa wywołała ogromne oburzenie w mediach społecznościowych. Większość komentujących uważa, że odpowiedzialność za ewentualne nieodpowiednie zachowanie powinna spoczywać na sprawcy, a nie na kobiecie noszącej letnie ubranie w upalny dzień.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X