Po 20 latach znów są razem! Michał Wiśniewski potwierdził powrót do Mandryny
Po wielu latach od rozwodu Michał Wiśniewski i Mandaryna ponownie są razem. Lider Ich Troje po raz pierwszy otwarcie potwierdził ich związek, jednocześnie odpowiadając na pojawiające się w mediach spekulacje i apelując do byłej żony o zakończenie publicznego komentowania rozwodu.
Mandaryna, czyli Marta Wiśniewska, zdobyła ogromną popularność jako tancerka zespołu Ich Troje. W latach 2002–2006 była żoną Michała Wiśniewskiego, z którym doczekała się dwójki dzieci – syna Xaviera Michała, urodzonego 24 czerwca 2002 roku, oraz córki Fabienne Marty, urodzonej 21 sierpnia 2003 roku. Po rozwodzie każde z nich ułożyło sobie życie na nowo, jednak od czerwca 2026 roku ponownie tworzą parę.
Od kilku miesięcy media szeroko opisują rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej. Byli małżonkowie mają za sobą już dwie rozprawy sądowe, a sprawa regularnie wraca w wywiadach i mediach społecznościowych.
Tym razem głos postanowił zabrać sam lider Ich Troje. Na opublikowanym nagraniu przyznał, że długo unikał komentowania całej sytuacji, jednak uznał, że nadszedł moment, aby odpowiedzieć na pojawiające się zarzuty.
"To ostatnia rzecz, którą chciałem robić po tak długim okresie czasu. (...) Nie mogę milczeć dlatego, że ja nie jestem małym chłopcem do bicia, którego można szturchać za każdym razem. To nie wypada."
Muzyk podkreślił, że kwestie związane z rozwodem powinny zostać rozstrzygnięte wyłącznie przed sądem.
"Te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, na oszustwo. Tam nie będzie przestrzeni na to, żeby wymyślać sobie niestworzone rzeczy. Tam liczą się fakty."
W dalszej części oświadczenia Wiśniewski zwrócił się bezpośrednio do swojej byłej żony. Zaapelował, by zakończyć publiczne komentowanie spraw rodzinnych, przede wszystkim ze względu na dzieci.
"Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (...) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci."
Największe emocje wzbudziło jednak zakończenie nagrania. Muzyk oficjalnie potwierdził, że ponownie spotyka się z Martą "Mandaryną" Wiśniewską. Jednocześnie zaprzeczył sugestiom, jakoby ich relacja rozpoczęła się jeszcze w czasie jego małżeństwa z Polą.
"Jak już wiecie, o co chodzi. To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. Nie wiem, w styczniu, nie wiem kiedy. Ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy. Tylko zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku."
Jak wyjaśnił, to właśnie wydarzenia ostatnich miesięcy sprawiły, że dawni małżonkowie ponownie się do siebie zbliżyli.
"Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i dwadzieścia jeden lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy. Chyba o to przecież chodzi, żeby być szczęśliwym, czego Poli również życzę."
Tym samym Michał Wiśniewski po raz pierwszy publicznie potwierdził, że po dwudziestu latach od rozwodu ponownie tworzy związek z Mandaryną.
"To ostatnia rzecz, którą chciałem robić po tak długim okresie czasu. (...) Nie mogę milczeć dlatego, że ja nie jestem małym chłopcem do bicia, którego można szturchać za każdym razem. To nie wypada."
Muzyk podkreślił, że kwestie związane z rozwodem powinny zostać rozstrzygnięte wyłącznie przed sądem.
"Te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, na oszustwo. Tam nie będzie przestrzeni na to, żeby wymyślać sobie niestworzone rzeczy. Tam liczą się fakty."
W dalszej części oświadczenia Wiśniewski zwrócił się bezpośrednio do swojej byłej żony. Zaapelował, by zakończyć publiczne komentowanie spraw rodzinnych, przede wszystkim ze względu na dzieci.
"Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (...) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci."
Największe emocje wzbudziło jednak zakończenie nagrania. Muzyk oficjalnie potwierdził, że ponownie spotyka się z Martą "Mandaryną" Wiśniewską. Jednocześnie zaprzeczył sugestiom, jakoby ich relacja rozpoczęła się jeszcze w czasie jego małżeństwa z Polą.
"Jak już wiecie, o co chodzi. To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. Nie wiem, w styczniu, nie wiem kiedy. Ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy. Tylko zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku."
Jak wyjaśnił, to właśnie wydarzenia ostatnich miesięcy sprawiły, że dawni małżonkowie ponownie się do siebie zbliżyli.
"Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i dwadzieścia jeden lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy. Chyba o to przecież chodzi, żeby być szczęśliwym, czego Poli również życzę."
Tym samym Michał Wiśniewski po raz pierwszy publicznie potwierdził, że po dwudziestu latach od rozwodu ponownie tworzy związek z Mandaryną.
Źródło: instagram.com/@tarakum_photography fot. Karol Makurat
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X