Marianna Schreiber znów zerwała z Piotrem Korczarowskim. „Mieliśmy zaplanowany ślub na 18 maja”
Jeszcze niedawno był powrót, pocałunki przed kamerami i plany ślubu. Dziś Marianna Schreiber znów ogłasza rozstanie z Piotrem Korczarowskim i publikuje dramatyczne wyznania. „Mieliśmy zaplanowany ślub na 18 maja…” – ujawnia.
Życie uczuciowe Marianny Schreiber od miesięcy przypomina serial z niekończącymi się zwrotami akcji. Kolejne rozstania, publiczne wyznania, powroty i dramatyczne oświadczenia sprawiają, że nawet najwierniejsi obserwatorzy zaczynają gubić wątek. Gdy wydawało się, że rozdział pod tytułem „Piotr Korczarowski” został już zamknięty – celebrytka ponownie dolała oliwy do ognia.
Jeszcze niedawno Marianna zapewniała, że „on ma swoje życie, a ja swoje”, a temat byłego partnera jest dla niej definitywnie zakończony. Para miała za sobą burzliwe rozstanie, wcześniejsze plany zaręczyn i ślubu, które – według jej relacji – legły w gruzach. Fani byli przekonani, że to już koniec.
A jednak 5 stycznia Schreiber i Korczarowski ogłosili, że nie potrafią bez siebie żyć, pieczętując powrót namiętnym pocałunkiem w obecności kamer. W kolejnych tygodniach znów pojawiły się rozmowy o wspólnej przyszłości i ślubie. Wszystko wskazywało na to, że to „ten właściwy” powrót.
Teraz jednak historia zatoczyła kolejne koło. We wtorek Marianna opublikowała na Instagramie serię relacji, z których można wywnioskować, że para znów się rozstała. Jeszcze kilka dni wcześniej Korczarowski zachwycał się relacją, twierdząc, że „łączy ich więź jak z filmu”, a Schreiber odwzajemniała czułości. Dziś klimat jest zupełnie inny.
Celebrytka zdecydowała się ujawnić fragmenty korespondencji – zestawiając rozmowy między nią a Piotrem z wiadomościami, które ten sam mężczyzna miał wysyłać do innej kobiety. Przy okazji padło najmocniejsze wyznanie dotyczące ich relacji.
„Zanim powiecie, że ja zmieniam facetów jak rękawiczki, że taka jestem zimna suka, która oszukuje i wykorzystuje – to chcę, żebyście wiedzieli, że na 18 maja tego roku mieliśmy z Piotrem zaplanowany ślub, a w Wigilię poprosił mnie o rękę.
Jednak nie wiedziałam, że w tym samym momencie i tego samego dnia, gdy pisał, że jestem tą jedyną miłością jego życia – pisał innej kobiecie, że jeszcze ‘tej jedynej’ nie znalazł, tak pomiędzy zagadywaniem o łóżkowe sprawy, a krytyką moich oczu.
To jeszcze nic, ale z szacunku do tego, co przeżyliśmy w tej relacji i uczuć, jakimi darzyłam Piotra, nie będę więcej udostępniać ani o tym mówić. Jednak chciałam, żebyście w końcu przestali ze mnie robić tę złą i najgorszą, która rozwaliła mu karierę i zwodziła. A Piotrowi życzę, aby dorósł i nie epatował tym, że jest konserwatywnym mężczyzną z zasadami.”
Na tym jednak emocjonalne wyznania się nie skończyły. W kolejnym story Schreiber dodała jeszcze:
„Naprawdę tak chciałam, żeby się udało… te screeny (a jest ich dużo) złamały mi serce.”
Choć jeszcze niedawno wszystko wskazywało na wielki powrót i poważne deklaracje, dziś wygląda na to, że relacja Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego ponownie przeszła do historii. Jak długo tym razem?
Źródło: instagram.com/@korczarowski
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Matecki chwyta Żurka "za gardło". Dlaczego nie podważa wyroku w swojej sprawie?
Poseł Ciecióra OSTRO w Sejmie! "PSL wylewa krokodyle łzy"
Marianna Schreiber znów zerwała z Piotrem Korczarowskim. „Mieliśmy zaplanowany ślub na 18 maja”