Jan Englert odpowiada na zarzuty o nepotyzm: „To było śmieszne”
Wokół spektaklu „Hamlet” w Teatrze Narodowym było głośno nie tylko ze względu na premierę. Jan Englert po raz pierwszy tak otwarcie odniósł się do oskarżeń o nepotyzm i zdradził, dlaczego jego córka długo nie chciała przyjąć roli.
Afera wokół obsady „Hamleta” wybuchła, gdy Jan Englert zaangażował do spektaklu swoją żonę oraz córkę, Helenę Englert. W sieci szybko pojawiły się komentarze zarzucające reżyserowi nepotyzm. Aktor przez długi czas nie zabierał głosu, ale ostatnio wrócił do sprawy w podcaście Grzegorza Krychowiaka.
„Ja postanowiłem w tym nie uczestniczyć, bo wiedziałem, że jak zareaguję, to dopiero napędzę maszynę” – tłumaczył Englert.
Jak podkreślił, cała sytuacja nie zrobiła na nim większego wrażenia.
„Nie czułem się w żaden sposób odpowiedzialny ani winien za to, co mi zarzucano” – dodał.
Aktor zdradził również, że jego córka początkowo nie chciała wystąpić w spektaklu właśnie z obawy przed krytyką.
„Ja pół roku namawiałem córkę, żeby zechciała zagrać” – wyznał.
Według niego Helena chciała go w ten sposób chronić przed kolejną falą komentarzy.
W rozmowie nie zabrakło także słów dumy pod adresem córki. Englert podkreślił, że 25-latka na swoją pozycję zapracowała sama. Wspomniał też o jej studiach aktorskich w Stanach Zjednoczonych i trudnym okresie pandemii.
„Wszędzie doszła sama, pozycję, którą zdobyła, zdobyła sama” – zaznaczył.
Źródło: Instagram.com/@helena_englert; YouTube.com/@w_stylu_krychowiaka
Źródło: Republika, W stylu Krychowiaka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezydent w Bukareszcie: nie ma NATO bez USA, popieram poszerzenie B9 o państwa skandynawskie
Papież do Polaków: dawajcie przykład dzieciom pierwszokomunijnym
Justyna Steczkowska zareagowała na awans Alicji Szemplińskiej