Śmierć Stanisława Soyki – prokuratura zakończyła dochodzenie i podała ustalenia
Nagła śmierć Stanisława Soyki wstrząsnęła fanami i środowiskiem muzycznym. Teraz prokuratura kończy dochodzenie i ujawnia pierwsze ustalenia – jakie fakty wyszły na jaw i dlaczego śledztwo zostało umorzone?
Stanisław Soyka miał 66 lat, gdy 21 sierpnia nagle zmarł w Sopocie, tuż przed planowanym występem na Top of the Top Sopot Festival. Transmisja koncertu została wówczas przerwana, a media natychmiast poinformowały o tragedii. Ostatnie pożegnanie Soyki odbyło się 8 września. Pośmiertnie artysta został odznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla polskiej kultury i działalność artystyczną.
Po zdarzeniu Prokuratura Rejonowa w Sopocie rozpoczęła dochodzenie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Przesłuchano m.in. menadżera artysty, a 25 sierpnia wykonano sekcję zwłok. Na ciele muzyka nie stwierdzono żadnych obrażeń. Jak zaznaczali śledczy, dopiero wyniki badań toksykologicznych mogłyby pomóc w ustaleniu przyczyny zgonu.
Polska Agencja Prasowa przekazała teraz najnowsze informacje: prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa. Powód jest jednoznaczny: zdarzenie nie zawierało znamion czynu zabronionego. Rzecznik prasowy, Mariusz Duszyński, dodał, że z uwagi na wolę rodziny więcej szczegółów nie zostanie ujawnionych.
Źródło: instagram.com/@stanislaw_soyka
Źródło: Polska Agencja Prasowa, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X