Andziaks urodziła syna, a Luka wrócił z DWOMA torebkami. „To mój sposób na podziękowanie”
Andziaks i Luka powitali na świecie drugie dziecko. Choć imię syna wciąż pozostaje tajemnicą, emocji i wzruszeń nie brakuje. Influencerka dostała od męża prezent za urodzenie dziecka.
Kilka dni temu Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, po raz drugi została mamą. Influencerka i jej mąż Luka wychowują już córkę Charlie, a teraz do rodziny dołączył synek. Para zdecydowała się jednak zachować imię chłopca dla siebie, przynajmniej na razie.
Radosne chwile po porodzie szybko przeniosły się na youtube, gdzie Luka opowiedział o tym, jak chciał uczcić ogromny wysiłek swojej żony. W najnowszym vlogu pokazał swoje poszukiwania prezentu dla żony za urodzenie dziecka:
Jakiś czas temu Angelika pokazała mi taki zestaw filmów, gdzie kobiety, jak rodzą dzieci. I to się chyba nazywa "push present".
Mąż influencerki nie ukrywał ogromnego podziwu dla kobiet, podkreślając, jak trudne jest dziewięć miesięcy ciąży i sam poród. Zaznaczył też, że każdej kobiecie należy się docenienie, niezależnie od zasobności portfela partnera.
Ostatecznie zdecydował się na bardzo konkretny gest. Luka wrócił do domu z dwiema luksusowymi torebkami.
Jak zdradził, jedna z nich była modelem, który oboje wyjątkowo lubili, a druga - tą, którą Angelika przymierzała wcześniej podczas pobytu w Dubaju i również bardzo jej się spodobała. Wyznał, że to jego sposób na okazanie wdzięczności za wszystko, co przeszła i ile siły włożyła w powiększenie rodziny.
Źródło: youtube.com/@LukaaaaYT
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Litwin skazany przez polski sąd. Mężczyzna chciał szpiegować dla Białorusi
NSZZ „Solidarność” z Ziemi Łódzkiej reaguje na wyrok wobec Adama Borowskiego
Fogiel komentuje skandaliczne uczczenie Radomskiego Czerwca. "Symulacja pałowania i słit focia wiceprezydent z milicjantami"