Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu do spraw Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej, a także zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych w polskim rządzie premiera Mateusza Morawieckiego, przypomniał pewne niewygodne fakty dotyczące "wyroku" na ministrach Mariuszu Kamińskim i Macieju Wąsiku, pierwszych więźniach politycznych junty Tuska.
"Temat nie przebił się do opinii publicznej. A warto się z nim zapoznać, bo pokazuje, że przez lata Polacy byli karmieni kłamstwami dot. działań CBA i obu Panów Ministrów", napisał na Twitterze Żaryn, a następnie skrupulatnie wyliczył fakty, których odbiorcy papki z Wierniczej, Czerskiej, a także Woronicza nie mają okazji poznać się w tych "obiektywnych mediach":
"1. Upadł zarzut W. Łaczewskiego ws. braku informacji o korupcji, słowem - CBA mogło podjąć działania ws. korupcji w Min. Rolnictwa.
2. padł drugi poważny zarzut - CBA nie podżegało do korupcji. Słowem Biuro nie wytworzyło przestępstwa, ale je wykryło. Dodatkowo, nie ma zarzutu o "wyłudzenie" zgód sądu na działania operacyjne. "Apelacja" nie wykazała, by Biuro oszukiwało przy wnioskach o kontrolę operacyjną.
3. "Apelacja" pokazała to, co było wiadome od dawna - W. Łączewski wydał w tej sprawie wyrok oparty na nieprawdzie i własnych interpretacjach".
Co zostało w wyroku "apelacyjnym"? Dwa kontrowersyjne zarzuty. Także je cytujemy za Stanisławem Żarynem:
"1. rzekomo wadliwe wytworzenie i posłużenie się dokumentami legalizacyjnymi
2. dokumentowanie rozmów z figurantem w sprawie bez osobnych zgód sądu na nagrywanie każdego spotkania".
Oba zarzuty są, zdaniem Żaryna, bardzo wątpliwe. Dlaczego?
"1. CBA jest upoważnione do używania dokumentów legalizacyjnych w ramach swoich działań. W Ustawie o CBA jest przepis wprost tego dotyczący. Mówienie, że CBA nie było upoważnione do ich wytworzenia, bo brakowało rozporządzeń, jest naciągane.
2. CBA, co również przyznała "apelacja", miało wszystkie potrzebne zgody sądu na operacje specjalną, kontrole operacyjne itd" - wyjaśnia Stanisław Żaryn.
"Na tym tle szokujące i drakońskie są kary więzienia, na jakie zostali „skazani” byli szefowie CBA i dwaj b. funkcjonariusze Biura. Budzi to pytania o polityczne motywacje w tej sprawie" - kończy współpracownik premiera Mateusza Morawieckiego.
Jeszcze raz o "wyroku" na @Kaminski_M_ i @WasikMaciej. Temat nie przebił się bowiem do opinii publicznej.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) December 31, 2023
A warto się z nim zapoznać, bo pokazuje, że przez lata Polacy byli karmieni kłamstwami dot. działań @CBAgovPL i obu Panów Ministrów.
Polecam cały 🧵
👇 pic.twitter.com/Wk12HNucTx