Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE Policja siłą próbuje przejąć gabinet rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i wprowadzić do niego nielegalnego uzurpatora dr. Sławomira Cudaka. Oglądaj transmisję NA ŻYWO na antenie, serwisie YouTube i na portalu tvrepublika.pl
WYDANIE SPECJALNE Atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości próbą generalną przed siłowym przejęciem Trybunału Konstytucyjnego? Oglądaj Wydanie Specjalne w Republice. Transmisja także na kanale YouTube Republiki i na portalu tvrepublika.pl
WAŻNE Zmarła Pani Izabela, która w 2025 r. została zatrzymana przez policję za wpis pod adresem Jerzego Owsiaka. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, Kościół Chrystusa Króla, Bażyńskich 19 g. 14:00 – różaniec, g. 14:30 – Msza, później ostatnie pożegnanie w Koszczorku
REPUBLIKA Od czwartku na antenie Republiki trwa Wydanie Specjalne. W tym czasie nie emitujemy reklam. Dlatego szczególnie prosimy Państwa o finansowe wsparcie naszej stacji dzięki wpłatom poprzez kod QR i na rachunek: 90 1240 6003 1111 0010 6960 7476 ("darowizna")
REPUBLIKA Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
19:04 W piątek w całej Polsce protestowali maszyniści; spóźniania pociągów wyniosły łącznie ponad 23 tys. minut. Utrudnienia potrwają do wieczora
19:00 Wojskowy utwór „Cisza” w wykonaniu amerykańskiego żołnierza i trębacza sierż. szt. Victora DeJesusa rozbrzmiał z wieży Kościoła Mariackiego dla upamiętnienia ofiar zamachów z 11 września 2001 roku
18:10 Archiwum Instytutu Pileckiego otrzymało dotąd niepublikowane i nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika, który podczas II wojny światowej pracował w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa
18:25 Ponad 50 procent uchodźców ukraińskich w Polsce chce powrócić po zakończeniu wojny z Rosją do swojej ojczyzny – poinformowała ukraińska Rating Group
17:20 Oprowadzania po wystawach, koncert, spacer edukacyjny, gra terenowa - to niektóre punkty programu 20. Dni Pamięci Ofiar Gestapo, które rozpoczęły się w Krakowie
16:16 W nowojorskim parku pamięci, w miejscu gdzie stały zburzone przez terrorystów z Al-Kaidy wieże World Trade Center, rozpoczęły się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary zamachów. 11 września przypada 25. rocznica tych wydarzeń
15:40 Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, w tym ataki hybrydowe i akty sabotażu - powiedział wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
15:17 Prezydent Świętochłowic Daniel Beger w piątek dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus
14:35 Kierowca MPK w Łodzi, prowadząc autobus wypełniony pasażerami, utknął na przejeździe kolejowym pod opuszczającym się szlabanem. Policja wyjaśnia sprawę
14:03 Zmarły w 2024 roku były napastnik reprezentacji Polski i GKS Katowice Jan Furtok został patronem katowickiego stadionu piłkarskiego
11:20 Nad Centralnym Poligonem Sił Powietrznych w Ustce trwają testy dronów – poinformowało w piątek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sulęcin zaprasza na otwarte spotkanie z Antonim Macierewiczem, posłem na Sejm, 12 września, godz. 19.00, Dom Joannitów, ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie ROG w Olsztynie, Kluby „Gazety Polskiej” w Olsztynie, Ostródzie i Wolni Polacy zbierają podpisy pod projektem ustawy „Stop banderyzmowi” i petycjami w obronie Gietrzwałdu. 13 września, godz. 9.00-16.00, Gietrzwałd (przed parkingiem i Domem Pielgrzyma)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem 19 września, godz. 15:00, Sala katechetyczna przy Kościele św. Wojciecha, Międzyrzecz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Informujemy że powstał 567. Klub „Gazety Polskiej" Morąg oraz 568. Klub „Gazety Polskiej" Miłakowo (oba w woj. warmińsko-mazurskim)

Skazani za układ w NIK – „baron” PSL i senator KO z wyrokami, a w tle afera podkarpacka

Źródło: fot. (od lewej) Patryk Matyjaszczyk, Naczelna Izba Kontroli

Choć to wyrok jeszcze nieprawomocny, już wywołał polityczne dreszcze: były szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski (dziś senator KO) oraz Jan Bury – niegdyś wpływowy „baron” PSL na Podkarpaciu – zostali uznani za winnych nadużycia władzy przy obsadzaniu stanowisk publicznych. Warszawski sąd skazał ich na kary więzienia w zawieszeniu (odpowiednio 8 i 6 miesięcy) oraz wysokie grzywny. Sprawa dotyczy ustawiania konkursów w NIK w 2013 r., czyli jeszcze za rządów koalicji PO-PSL. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej – w tle majaczy bowiem „afera podkarpacka”, wielowątkowy skandal korupcyjny z czasów władzy PO-PSL, w którym Jan Bury ma o wiele poważniejsze zarzuty.

Ustawiane konkursy w NIK – wyroki w zawieszeniu dla ludzi KO-PSL

Wyrok zapadł 25 listopada br. przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Krzysztof Kwiatkowski – prezes NIK w latach 2013–2019, dziś senator Koalicji Obywatelskiej – usłyszał karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 50 tys. zł grzywny. Jan Bury, były poseł i szef klubu PSL, został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i również 50 tys. zł grzywny. Trzeci współoskarżony, były wicedyrektor rzeszowskiej delegatury NIK Paweł A., otrzymał 6 miesięcy w zawieszeniu i 30 tys. zł grzywny. Sąd uznał, że cała trójka działała na szkodę interesu publicznego, godząc w fundamentalne dobra, takie jak autorytet i prawidłowość funkcjonowania Najwyższej Izby Kontroli. Innymi słowy – ustawiali „konkursy” pod swoich ludzi, podważając zaufanie do instytucji mającej stać na straży uczciwości państwa.

Sprawa sięga roku 2013. Kwiatkowskiemu zarzucano cztery czyny, m.in. nielegalne wpływanie na przebieg konkursów na dyrektorów delegatur NIK w Łodzi i Rzeszowie oraz wicedyrektora departamentu środowiska. Jan Bury – wówczas wciąż czynny polityk PSL z olbrzymimi wpływami – miał naciskać na obsadzenie „swoimi” stanowisk w NIK, podżegając prezesa Izby do nadużycia władzy. To dzięki Buremu na stanowisko dyrektora delegatury NIK w Rzeszowie i jego zastępcy wygrali konkretni, wcześniej upatrzeni kandydaci – ustalił sąd. Dowody stanowiły materiały operacyjne (m.in. nagrania rozmów telefonicznych), których autentyczność potwierdzono ekspercko. Warto dodać, że nagrania te zdobyto już po zmianie władzy w 2015 r. – gdy służby dostały zielone światło na rozpracowanie lokalnych układów. Sam Kwiatkowski do winy się nie przyznaje i tuż po ogłoszeniu wyroku zapowiedział apelację, utrzymując – wbrew stanowisku sądu – że „całe postępowanie oparto na nagraniach pociętych pod z góry założoną tezę”. Twierdzi nawet, że oryginalne nośniki z podsłuchów rzekomo „zaginęły w trakcie rządów PiS”. Takie tłumaczenia brzmią jednak mało przekonująco w świetle stanowiska sądu, który podkreślił, że dowody były rzetelne, a analiza objęła całość podsłuchanych rozmów – nie tylko fragmenty przedstawione w akcie oskarżenia. Sędzia Izabela Szumniak stwierdziła wręcz, że kara jest „słuszna i sprawiedliwa”, bo oskarżeni swoimi zakulisowymi działaniami uderzyli w uczciwość konkursów i zaufanie obywateli.

Wyrok nie jest prawomocny, a Kwiatkowski – obecnie ważny polityk koalicji 13 grudnia – już zapowiada walkę o uniewinnienie. Niemniej sam fakt skazania urzędującego senatora KO i byłego barona PSL jest wydarzeniem bez precedensu. Co ciekawe, Prokuratura Krajowa nie pochwaliła się tym sukcesem. Mimo że sprawę prowadził pion ds. korupcji PK i doprowadził do skazania dwóch wysoko postawionych polityków, na oficjalnej stronie PK nie pojawiła się nawet wzmianka o tym wyroku. To o tyle zaskakujące, że wcześniej – gdy w grę wchodziły zarzuty dla opozycji – prokuratura chętnie publikowała komunikaty o każdym takim przypadku. Czyżby tym razem wyrok „nie spodobał się” decydentom? Rzecznik PK Przemysław Nowak pytany przez Niezależną odparł zdawkowo, że „o wyroku powinien informować sąd”. Jeszcze większe zdumienie budzi ruch kadrowy w prokuraturze tuż przed finałem procesu: jak poinformowała Niezależna, na dzień przed ogłoszeniem wyroku nagle odwołano ze stanowiska wicedyrektora departamentu ds. przestępczości zorganizowanej PK, prok. Daniela Lermana. To właśnie ten departament nadzorował śledztwo przeciw Kwiatkowskiemu i Buremu. Prokuratura Krajowa tłumaczy, że nowy dyrektor ma prawo doboru własnych zastępców. Jednak koincydencja dymisji doświadczonego „pezeta” akurat w przeddzień wyroku skazującego ludzi obecnej władzy daje do myślenia. Czyżby ktoś chciał zdjąć nogę z gazu w sprawach niewygodnych dla koalicji KO-PSL? 

Afera podkarpacka – gdy „układ” stał się ośmiornicą

Historia ustawionych konkursów w NIK okazała się dla Jana Burego jedynie pobocznym epizodem. Główne danie to tzw. afera podkarpacka – wielowątkowe śledztwo korupcyjne, które obnażyło prawdziwą skalę wpływów i powiązań byłego szefa klubu PSL. Według prokuratury, Jan Bury przez lata pełnienia władzy na Podkarpaciu stworzył swoisty układ obejmujący polityków, urzędników, biznesmenów, a nawet funkcjonariuszy publicznych i duchownych. Zarzuty stawiane Buremu brzmią jak scenariusz filmu o „państwie mafijnym”: przyjmowanie gigantycznych łapówek, powoływanie się na polityczne wpływy w zamian za korzyści, nakłanianie urzędników do łamania tajemnicy służbowej. Łączna wartość korzyści majątkowych, jakie miał przyjąć ten „baron” PSL, przyprawia o zawrót głowy – to co najmniej 813 tys. złotych w gotówce, kilogramowa sztaba złota warta ponad 128 tys. zł oraz 150 tys. zł nieoprocentowanej „pożyczki”! Wszystko to w zamian za załatwianie rozmaitych spraw dla określonych ludzi.

 

 

Jak działał ten mechanizm? Z akt sprawy wyłania się obraz lokalnego polityka, który bez skrupułów handlował wpływami państwowymi instytucjami. Bury miał np. pośredniczyć dla leżajskiego biznesmena Mariana D. w uzyskaniu preferencyjnych umów handlowych oraz ustawieniu korzystnego wyroku w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. W zamian – wedle śledczych – otrzymał od tego biznesmena setki tysięcy złotych i sztabkę złota. Miał też obiecywać załatwienie posady sędziego dla córki przedsiębiorcy, oczywiście za kolejne gratyfikacje. Lista zarzutów jest długa: pomoc w przekazaniu łapówki innemu prominentowi (ks. Robertowi M.), nakłanianie starosty, wysokiego urzędnika skarbówki i zastępcy komendanta głównego policji do ujawniania tajnych informacji – wszystko po to, by uprzedzać lub torpedować działania organów państwa. Bury miał nawet proponować innemu oskarżonemu (byłemu prokuratorowi Zbigniewowi N.) przekazanie 100 tys. zł sędziemu w zamian za uniknięcie aresztu. Trudno o bardziej jaskrawy przykład poczucia bezkarności i sięgania po „telefony do przyjaciół” w sądach czy policji.

Śledztwo w sprawie afery podkarpackiej objęło dziesiątki osób i wątków. Już w 2015 r., tuż po utracie władzy przez PO-PSL, Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Jana Burego w związku z tym skandalem. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach postawiła mu wówczas sześć zarzutów korupcyjnych. Sprawa była jednak tak rozległa i wielowątkowa, że przez kolejne lata toczyły się odrębne postępowania dotyczące poszczególnych „ramion” tej ośmiornicy. Łącznie zarzuty usłyszało ok. 30 osób – wśród nich obok Burego znaleźli się m.in. byli szefowie rzeszowskich prokuratur, podkarpacki potentat paliwowy (wspomniany Marian D.), zastępca komendanta głównego policji, wysocy urzędnicy skarbowi, a nawet duchowni. Część wątków zdążono już osądzić: przykładowo w 2018 r. ksiądz Robert M. (były proboszcz Katedry w Rzeszowie) oraz Edward B. (były dyrektor Lasów Państwowych w Krośnie) zostali skazani na 2 lata więzienia za płatną protekcję i korupcję – w ich przypadku chodziło właśnie o łapówki w postaci 50 tys. zł oraz sztabki złota wartej około 130 tys. zł. Inny wątek dotyczył b. prokurator apelacyjnej w Rzeszowie oskarżonej o sześć przestępstw. Sercem afery pozostaje jednak główny proces Jana Burego, obejmujący łącznie 14 osób oskarżonych o 26 różnych czynów. Akt oskarżenia trafił do sądu już na początku 2022 r., lecz sprawiedliwość wciąż nie powiedziała ostatniego słowa. Najpierw długo ważyła się kwestia właściwości sądu – Sąd Najwyższy przeniósł proces z Rzeszowa do Tarnowa, aby uniknąć lokalnych nacisków i zapewnić bezstronność. Potem obrońcy Burego wnieśli o skierowanie sprawy do sądu okręgowego z uwagi na jej „szczególną zawiłość” – co znów opóźniło start rozpraw. W efekcie dopiero pod koniec 2024 r. wyznaczono pierwsze terminy procesu przed Sądem Rejonowym w Tarnowie. Jan Bury konsekwentnie nie przyznaje się do winy i przekonuje, że padł ofiarą politycznej vendetty. Jednak materiał dowodowy zgromadzony przez „pezety” (wydział PK ds. przestępczości zorganizowanej) jest obszerny – to m.in. zeznania świadków, dokumenty finansowe i kolejne nagrania. Można się spodziewać, że w trakcie procesu na jaw wyjdą kolejne szokujące szczegóły funkcjonowania podkarpackiego układu.

KO i PSL pod lupą – czy wraca stare „państwo kolesiów”?

Sprawa Kwiatkowskiego i Burego to przypomnienie, czym była władza PO-PSL i jak głęboko sięgały macki ich układów. Już w 2014 i 2015 roku głośno było o rozmaitych o nieprawidłowościach: najpierw wyszła na jaw tzw. afera taśmowa, gdzie słychać rozmowy polityków o „załatwianiu” stanowisk (pojawiały się w nich nazwiska Kwiatkowskiego i ówczesnej minister Bieńkowskiej). Zaraz potem CBA zatrzymało Jana Burego tuż po tym, jak stracił poselski immunitet. Ówczesna opozycja (dzisiejsza koalicja 13 grudnia) histerycznie broniła swojego kolegi – pamiętamy wystąpienia posła Stefana Niesiołowskiego, który grzmiał, że „prokuratura funduje polityczny spektakl przed wyborami” i że Bury jest ofiarą nagonki. Dziś wiemy, że żadnej „nagonki” nie było, a wręcz przeciwnie – przez lata obowiązywała zmowa milczenia chroniąca lokalnych bossów. Dopiero zmiana władzy w 2015 r. umożliwiła służbom dobranie się do skóry nietykalnym dotąd notablom. 

Dzisiejszy wyrok skazujący ważnego senatora KO oraz byłego lidera PSL jest więc nie tylko rozliczeniem konkretnego procederu, ale ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że standardy „swoim wszystko, konkurentom paragraf” prędzej czy później spotkają się z reakcją państwa, nawet jeśli wymaga to wielu lat batalii. Warto przypomnieć, że to Jan Bury w 2013 r. forsował kandydaturę Kwiatkowskiego na prezesa NIK – PSL oficjalnie poparł go dzięki zabiegom Burego. Teraz obaj ponoszą konsekwencje dogadywania się ponad głowami obywateli. Sąd dał im co prawda wyroki w zawieszeniu, uznając m.in. że dotąd nie byli karani i ich czyny miały charakter incydentalny. Ale niesmak pozostaje – tym bardziej, że Kwiatkowski nadal zasiada w Senacie (gdzie KO i PSL mają większość), a Bury… cóż, Bury co prawda formalnie zniknął z polityki, lecz jego ludzie i rodzina mają się dobrze. W ubiegłym roku wybuchła kolejna afera z udziałem żony Burego – Urszuli Rogóż-Bury. Choć prokuratura oskarża ją o pomoc mężowi w ukrywaniu pokaźnego majątku (ponad 2,2 mln zł) w ramach afery podkarpackiej, to nowa władza PSL-u „nagradzając” lojalność obsadziła ją na państwowej posadzie. W październiku 2024 r. Urszula Rogóż-Bury została wicedyrektorem rzeszowskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa – instytucji podległej Ministerstwu Rolnictwa, kierowanemu przez polityka PSL. Gdy sprawę ujawniły media, minister Czesław Siekierski tłumaczył się, że „nie wiedział o zarzutach ciążących na urzędniczce”. Trudno w to uwierzyć – bardziej prawdopodobne, że koalicja 13 grudnia po prostu kontynuuje stare nawyki obsadzania stanowisk „swoimi”, niezależnie od moralnych wątpliwości.

Patrząc na te wydarzenia, rodzi się pytanie: czy nowe rządy KO-PSL (pod szyldem „zmiany i demokracji”) rzeczywiście odcinają się od dawnych układów, czy raczej próbują je reanimować? Wymowne milczenie Prokuratury Krajowej na temat wyroku Kwiatkowskiego i Burego, błyskawiczna roszada na stanowisku prokuratora nadzorującego takie sprawy – to sygnały co najmniej niepokojące. Z kolei aktywność kadrowa PSL-u na Podkarpaciu (vide przypadek Rogóż-Bury) pokazuje, że duch „dawnego porządku” ma się tam doskonale…

Źródło: Niezależna, Portal Telewizji Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X