Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
15:10 Trzej policjanci staną przed Sądem Rejonowym w Wadowicach w sprawie śmierci z wyziębienia 14-letniej Natalii. Doszło do tego jesienią 2023 roku w Andrychowie. Krakowska prokuratura okręgowa oskarżyła ich o niedopełnienie obowiązków służbowych
14:35 Białystok: Odroczono proces kilkunastu oskarżonych ws. oszustw metodą na policjanta i prokuratora
14:03 IMGW: W środę słonecznie i bez opadów, temperatura przeważnie wyniesie ok. 25 st. C, a w nocy najchłodniej będzie w rejonach podgórskich, ok. 11 st. C
13:32 IMGW: ostrzeżenia II stopnia przed upałami dla dziesięciu województw
12:53 Niemcy: Temperatura wody w Renie przekroczyła 26 stopni Celsjusza
12:11 Polska: W czwartek ceny maksymalne benzyny będą niższe niż w środę; cena diesla bez zmian
11:02 Prezes NIL: lekarze, którzy nie rozumieją, czym jest nasz zawód, powinni być z niego usunięci
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Posłami na Sejm RP Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim w dniu 24 czerwca 2026 r. na godz. 17.30 do Wejherowa do Pałacu Przebendowskich, ul. Zamkowa 2a
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają na protest przeciwko paktowi migracyjnemu, który odbędzie się 25 czerwca o godz. 15:00 przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego przy ul. Skłodowskiej-Curie 14 w Białymstoku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z historykiem Jarosławem Palickim na temat: "Poznański Czerwiec'56 i postalinowska Europa". 25 czerwca o godz. 17.00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Białymstoku zaprasza 26 czerwca na wydarzenie dla uczniów. Osoby, które okażą świadectwo z biało-czerwonym paskiem, otrzymają od organizatorów darmowe lody. Aleja Bluesa, Białystok

Zandberg: historia rządu Tuska może się powtórzyć

Źródło: x.com

Lider Razem Adrian Zandberg ocenił, że ostateczną kwestią, która poróżniła jego partię z władzami Nowej Lewicy, był projekt budżetu na 2025 r. Jak relacjonował, Nowa Lewica - wbrew ustaleniom - chciała narzucić dyscyplinę ws. głosowania. Byliśmy umówieni na koalicję, a nie relację wasalną - podkreślił.

Kongres partii Razem zdecydował w niedzielę o opuszczeniu parlamentarnego klubu Lewicy i utworzeniu koła poselskiego. Posłowie ugrupowania zapowiedzieli, że jeszcze w tym tygodniu złożą wniosek o utworzenie koła, by na pierwszym listopadowym posiedzeniu występować już samodzielnie jako partia Razem.

Decyzję ugrupowania skomentował m.in. europoseł Łukasz Kohut (KO), który w przeszłości był członkiem Nowej Lewicy. "Razem jak zwykle osobno i mało odpowiedzialnie. Już raz - w 2015 r. otworzyli PiS-owi drogę do władzy" - napisał na platformie X. Wówczas Zjednoczona Lewica (SLD, Twój Ruch, PPS, Unia Pracy, Zieloni) oraz Razem, które wystartowały w wyborach parlamentarnych jako oddzielne komitety, znalazły się poniżej progu wyborczego.

W rozmowie z PAP przewodniczący Razem, poseł Adrian Zandberg nie zgodził się z tym zarzutem. 

"W 2015 r. władzę PiS-owi przyniosły słabe rządy Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk dał im tę władzę na tacy, wyjeżdżając do Brukseli i zostawiając kraj w rękach nieudolnej premier Ewy Kopacz" - ocenił.

W opinii lidera Razem, rządząca wtedy PO nie może zrzucać odpowiedzialności na lewicę za przegrane wybory. Jednocześnie Zandberg podzielił obawy Kohuta. 

"Rządzący nie dotrzymują obietnic złożonych przed wyborami, dlatego rozczarowują ludzi. Jeżeli rząd Tuska będzie tracić zaufanie w takim tempie, w jakim działo się to dotychczas, to ta historia faktycznie może się powtórzyć" - ocenił.

"Razem nie dopuści do sytuacji, w której jedyną reprezentacją dla ludzi zawiedzionych tym rządem jest Konfederacja i PiS. Będzie prospołeczny, racjonalny, opozycyjny głos w parlamencie. Tym głosem będzie partia Razem" - przekonywał.

Niektórzy politycy - odnosząc się do decyzji Razem o przejściu do opozycji - porównali działania ugrupowania do polityki prowadzonej przez PiS czy Konfederację. Tak sprawę skomentował m.in. wiceprzewodniczący klubu Lewicy Tomasz Trela na X, pisząc: "PiS RAZEM z Konfederacją". Również premier Donald Tusk opublikował wpis w podobnym tonie. "+Prawo i Sprawiedliwość+ i +Razem+ - te nazwy partii wymyślił ktoś obdarzony nieprzeciętnym poczuciem humoru. Czarnego" - ocenił szef rządu.

Przewodniczący Razem zapewnił, że jego partia będzie "opozycją racjonalną" - nie "totalną". "W Polsce, niestety, się utarło, że opozycja to ci, którzy mówią +nie, bo nie+, bez względu na to, co rząd zaproponuje. Tak robiło KO, a PiS teraz wskoczył w dokładnie te same buty. Moim zdaniem takie podejście nie ma sensu" - tłumaczył.

"Jeżeli rząd przynosi coś sensownego, to należy to poprzeć. Jeżeli jest coś, co wymaga poprawek, to zaproponujemy poprawki. Jeżeli rząd przynosi coś głupiego albo szkodliwego, to otwarcie powiemy, że jest to głupie i szkodliwe, będziemy głosować przeciw" - wskazywał.

Zdaniem Zandberga, partia Razem udowodniła, że chce prowadzić politykę inną niż reszta opozycji, deklarując złożenie poprawek do budżetu państwa na 2025 r. 

"PiS zapowiedział, że nie chce w ogóle pracować nad budżetem, tylko odrzuci go od razu, niemalże bez czytania. My podchodzimy do tego inaczej i złożymy poprawki" - wskazał.

Razem domaga się co najmniej 20 mld zł na wsparcie systemu ochrony zdrowia i 10-proc. podwyżki ponad inflację dla państwowej sfery budżetowej. Zandberg podkreślił, że partia będzie szukała poparcia dla złożonych przez nią poprawek podczas posiedzeń komisji i zespołów parlamentarnych. 

"Uważamy, że ten budżet ma poważne problemy. Chcemy te problemy naprawić, przynosimy rozwiązania. Jeżeli nasze poprawki zostaną przyjęte, to będziemy zadowoleni, natomiast jeżeli zostaną odrzucone, to oczywiście tego budżetu nie poprzemy" - dodał.

Zandberg przyznał, że to właśnie projekt budżetu był ostateczną kwestią, która poróżniła Razem i Nową Lewicę. "Usłyszeliśmy bardzo jasno od władz NL, że chcą nam narzucić, jak mamy głosować w sprawie budżetu. Na to nie mogło być zgody" - relacjonował polityk.

"Kiedy powstał rok temu koalicyjny klub Lewicy, w którego skład weszły NL, Razem, PPS i Unia Pracy, to umówiliśmy się na bardzo prostą zasadę: każda z partii, która go tworzy, podejmuje samodzielnie decyzję o tym, jak głosuje nad projektami ustaw i nikt nie może nikomu narzucić dyscypliny. Byliśmy umówieni na równą koalicję, a nie na relację wasalną" - zauważył.

Jak podkreślił lider Razem, NL oczekiwała od posłów ugrupowania, że poprą projekt budżetu, niezależnie od jego ostatecznego kształtu. 

"To doprowadziło do oczywistych konsekwencji" - ocenił.

Jednocześnie Zandberg zapewnił, że partia Razem w każdej chwili jest gotowa "wziąć odpowiedzialność za władzę wykonawczą". Warunkiem - tak samo, jak wcześniej - miałaby być renegocjacja umowy koalicyjnej. 

"Chcę wejść do rządu, po to, żeby móc w nim dokonać realnych zmian. Ale wejść do rządu bez narzędzi do działania, tylko po to, żeby dostać ładną wizytówkę i limuzynę, a potem uśmiechać się i mówić, że jest dobrze, kiedy nie jest dobrze - nie, tym nie jestem zainteresowany" - podsumował.

W czwartek wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, senatorka Anna Górska oraz posłanki: Joanna Wicha, Dorota Olko i Daria Gosek-Popiołek zdecydowały o opuszczeniu partii Razem. Parlamentarzystki przekazały, że pozostaną w klubie Lewicy, ale nie zapisują się do żadnej partii. "W partii Razem dzieliła nas fundamentalnie wizja tego, jak chcemy działać w polityce. Uważamy, że trzeba robić wszystko, żeby zmieniać otaczającą nas rzeczywistość tu i teraz. Nie za rok, nie za dwa, nie w kolejnej kadencji - dziś" - podkreśliły we wspólnym oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych. 

Nie podpisali się pod nim posłowie: Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Maciej Konieczny i Marta Stożek, a także Paulina Matysiak, wobec której toczy się postępowanie dyscyplinarne.

Partia Razem - w odpowiedzi na oświadczenie parlamentarzystek - wystosowała wówczas własny komunikat. "Razem była, jest i będzie partią lewicy społecznej. Niezależną i demokratyczną" - napisano. Według komunikatu ugrupowanie opuściło łącznie 27 osób. "Pozostają w niej (partii) blisko trzy tysiące członkiń i członków, którzy nadal wierzą, że program, który obiecaliśmy wyborcom, jest ważniejszy niż stanowiska i osobiste kariery" - podkreślono.

Po wyborach parlamentarnych w 2023 r. Rada Krajowa Razem podjęła decyzję o poparciu nowego rządu koalicyjnego, choć członkowie partii nie weszli w jego skład. Jak podkreślili wówczas w rozmowie z PAP liderzy: Adrian Zandberg i Magdalena Biejat, nie udało się przekonać pozostałych partii (KO, Polski 2050, PSL), aby kluczowe dla ich formacji postulaty zostały wprowadzone do umowy koalicyjnej.

Źródło: PAP