Wyroki dla lekarzy w sprawie śmierci ojca ministra Ziobro. Sprawa trwała 20 lat
Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający troje lekarzy, oskarżonych o błędy w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca polityka PiS i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wobec czwartego lekarza wyrok uchylił, ale równocześnie umorzył postępowanie wobec przedawnienia czynu. Wyrok jest prawomocny.
Uniewinnienia domagali się zarówno obrońcy medyków, jak i prokuratura, która w toku postępowania dowodowego zmieniła pierwotne zdanie i ostateczne oceniła, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy medycy popełnili błędy.
Pełnomocnik wdowy po zmarłym wnioskował o uchylenie wyroku uniewinniającego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Argumentował, że biegli wydający opinię na tamtym etapie byli nieobiektywni, a sąd nie zachował bezstronności.
Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający ówczesnego kierownika II Oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacka D., lekarki dyżurnej Katarzyny S. i ordynatora sali monitorowanej Andrzeja K. Uchylił wyrok i – ze względu na przedawnienie czynu – umorzył postępowanie wobec Dariusza D., ówczesnego lekarza oddziału i wiceszefa Pracowni Hemodynamiki.
„Sprawa ma wyjątkowy charakter”
Sędzia Wojciech Domański, ogłaszający wyrok, przyznał, że Dariusz D. nieumyślnie naraził pacjenta na bezpośrednie zagrożenie życia, odpowiadał za nieprawidłowe zdiagnozowanie, nie skonsultował przypadku z innymi lekarzami, podjął decyzję o nieodpowiednim leczeniu.
Co do pozostałych lekarzy krakowskiego szpitala uniwersyteckiego – Jacka D., Andrzeja K. i Katarzyny S – sędziego nie przekonały argumenty pełnomocnika wdowy po zmarłym Krystyny Kornickiej-Ziobro. Ten dowodził m.in., że sąd pierwszej instancji nie zachował bezstronności, a biegli wydający opinię byli nieobiektywni.
Sąd m.in. przyznał, że zachowanie sędziego pierwszej instancji, np. przerywanie wypowiedzi, mogły nie przystawać do rangi sędziego, ale – jak podkreślił – „takie mankamenty” nie mogą być uznane za wyraz szczególnej niestaranności sędziego.
Podczas uzasadnienia sąd zaznaczył, że „sprawa ma wyjątkowy charakter”. Przywołał zdanie biegłego sądowego, który powiedział, że w wieloletniej praktyce nie spotkał się ze sprawą tak trudną.
Sąd, przypominając o zarzutach wobec sędziego i biegłych, podnoszonych przez stronę skarżącą, oraz o trudności sprawy, ocenił również, że była to „sprawa trudna też z powodu tego, kim były strony sporu”. Z jednej strony rodzina znanego polityka, ministra sprawiedliwości. Z drugiej strony – lekarze, ale „nie zwykli” lekarze, a mający wysoką pozycję, np. profesorowie. Sprawa lekarzy Jerzego Ziobry była przedmiotem sądowych batalii od niemal 20 lat.
Wymiar sprawiedliwości dopuścił do przedawnienia
W czwartek po południu oświadczenie w sprawie wydała wdowa po Jerzym Ziobrze, Krystyna Kornicka-Ziobro. W piśmie zwróciła uwagę, że sąd nie tylko uchylił uniewinnienie Dariusza D., ale po 20 latach postępowania „merytorycznie przesądził, że doszło do kardynalnego błędu medycznego”.
Nie zapadł wyrok skazujący, wyłącznie dlatego, że polski wymiar sprawiedliwości dopuścił do przedawnienia
– oceniła wdowa.
Jerzy Ziobro był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. W 2011 r. rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Muller po fiasku rozmów Kaczyńskiego i Morawieckiego: chcemy porozumienia, nie upokorzenia
Sakiewicz: spór w PiS to walka o władzę. Morawiecki chce być liderem
Tak „walczą” o klimat. Aktywiści obrzucili domy celebrytów sztucznymi odchodami