Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
13:40 Polska: ambasada w Budapeszcie uruchomiła infolinię ws. wypadku autokarowego na Węgrzech
12:40 Ukraina: wojsko uderzyło m.in. w rosyjską jednostkę rakietową, most kolejowy i zakłady zbrojeniowe
12:26 Polska: prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku autokaru na Węgrzech
11:48 MSZ: ok. 10 pasażerów autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech w stanie poważnym
11:28 Po tragedii polskiego autokaru na Węgrzech minister infrastruktury zlecił wzmożone kontrole przewoźników
12:15 Minionej nocy z soboty na niedzielę ratownicy TOPR interweniowali w Tatrach 13 razy, a podczas całej minionej doby – blisko 30 razy. W niedzielę nad ranem zmarł turysta, u którego doszło do zatrzymania krążenia podczas podejścia znad Morskiego Oka
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica, Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne zapraszają na Obchody Rocznicy Bitwy Warszawskiej 16.08, g. 12:30 Msza Św. Kościół pw. NMP Królowej Polski g. 13:45 Uroczystości pod tablicą 100-lecia Bitwy Warszawskiej, Świdnica

Wosztyl mówi wprost o nękaniu, zamykaniu ust przy wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej

Źródło: Telewizja Republika

Artur Wosztyl w rozmowie z portalem tysol.pl podkreślił, że nadal pozostaje do dyspozycji prokuratury i komisji ws wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, oraz, że poza nim jest jeszcze klika osób, które razem z nim były w załodze. – Na godzinę i 26 minut przed tym zdarzeniem razem ze mną tam wylądowały – mówi.

Wosztyl pytany był np. o przecięte w jego samochodzie przewody hamulcowe w 2014 roku i śledztwo, które trwa w tej sprawie: – Jeżeli chodzi o te hamulce, to faktycznie na początku 2014 roku doszło do mechanicznego uszkodzenia przewodu hamulcowego. I to nie był element giętki, tylko ten, który był metalową rurką (...) Jeszcze bodajże w 2010 roku, późną jesienią, odpadło mi koło w samochodzie. Sześć śrub się poluzowało. Tylne lewe koło w samochodzie. Po prostu odmaszerowało w czasie jazdy, gdy jechałem do pracy. Człowiek sobie wtedy różnie tłumaczy takie historie. Ja myślałem, że może ktoś chciał ukraść te koła, może ktoś go wypłoszył. Nie miałem nawyku za każdym razem obchodzenia samochodu dookoła i sprawdzania czy wszystkie próby są przykręcone. Skoro jeździłem cały czas i były przykręcone, to z natury rzeczy, idąc do samochodu, nie sprawdzałem tego. Po tamtym zdarzeniu to się zmieniło, niestety". 

Jeden z kluczowych świadków, którzy mogą rzucić światło ws. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej przyznaje, że od maja 2010 roku on i jego załoga była szkalowana przez poprzednią ekipę rządzącą: – Za wszelką cenę próbowano nam zamknąć usta, próbowano nas na siłę ukarać, próbowano nam udowodnić winę. Jednocześnie to było robione w sposób bardzo perfidny, bo straszono nas, wręcz nękano". I dalej: – Nawet były takie informacje, że pan generał może mnie wyrzucić z armii – wyznaje. W rozmowie pojawia się także wątek śmierci Remigiusza Musia, jego przyjaciela i kolegi z załogi Jaka-40, który według ustaleń policji i śledczych miał popełnić samobójstwo. – Rozmawiałem z żoną Remka Musia. Powiedziała, że nic nie wskazywało na to, że jest w takim kiepskim stanie psychicznym, żeby mógł targnąć się na swoje życie. Być może coś mi umknęło, ale z tego, co wiem, to nawet nie pozostawił żadnego listu pożegnalnego, ani nic. Nie pożegnał się ze swoimi córkami, które bardzo kochał. Dziwnie to wygląda".

tysol.pl