Atak na wolne media. Republika płaci za MUX mimo chaosu prawnego
Władza sięga po instrumenty prawne i finansowe, by uderzyć w niezależne media. Zarząd Telewizji Republika SA, mimo uchylenia decyzji koncesyjnej przez sąd i całkowitej niepewności co do legalności działań państwowych instytucji, zdecydowała się zapłacić za obecność na multipleksie. To decyzja w obronie widzów i wolności słowa.
Chaos prawny jako narzędzie nacisku
Po uchyleniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji KRRiT o przyznaniu Telewizji Republika koncesji, stacja znalazła się w stanie głębokiej niepewności prawnej. Mimo braku prawomocnego rozstrzygnięcia i jakiejkolwiek gwarancji zwrotu środków, oczekiwano dalszego regulowania opłat za miejsce na multipleksie. W ocenie władz Republiki to sytuacja bez precedensu, w której instytucje państwowe, zamiast zapewniać stabilność i ochronę pluralizmu medialnego, tworzą chaos prawny i finansowy, realnie zagrażający funkcjonowaniu największej stacji w Polsce.
Zarząd Republiki podjął decyzję o opłaceniu miejsca na MUX do końca marca, aby nie dopuścić do wyciszenia głosu jednego największych bastionów wolnych mediów w kraju.
Prezes stacji Tomasz Sakiewicz poinformował:
— Szanowni Państwo, Zarząd Telewizji Republika SA zdecydował o opłaceniu koncesji na MUX do końca marca. Opłaciliśmy ją mimo iż Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje o przyznaniu tej koncesji i nie mamy pewności co do prawomocnego wyroku ani żadnej ścieżki ewentualnego zwrotu zapłaconych środków. Oczekujemy od KRRiTV wyjaśnienia tej sprawy a także jasnego stanowiska co do legalności podejmowanych decyzji. Szczególnie jest to istotne w momencie, gdy sama KRRiTV podejmuje kluczowe decyzje rodzące ogromne skutki ekonomiczne i społeczne, bez wyjaśnienia jaki jest dzisiaj jej prawidłowy skład. Jednocześnie apelujemy do KRRiTV o skuteczne powstrzymanie jednego z jej członków przed działaniem na szkodę naszej spółki i wykorzystywaniem powierzonych informacji do działania na rzecz konkurencji. Przeszłość komunistycznego propagandysty tego członka Rady, nie jest żadnym wytłumaczeniem a powinna być powodem do szczególnej ostrożności w powierzaniu mu dokumentów, które przekazujemy Radzie zgodnie z obowiązującym prawem. Za zarząd Telewizji Republika SA Tomasz Sakiewicz — napisał prezes Zarządu Republiki.
To nie jest zwykły konflikt o faktury czy procedury. To test granic wolności mediów w Polsce. Próba finansowego i instytucjonalnego zduszenia niewygodnego nadawcy wpisuje się w szerszy obraz podporządkowywania przestrzeni medialnej władzy Donalda Tuska.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X