Ważna informacja dla frankowiczów! Znamy stanowisko UOKiK ws. wyroku TSUE
Banki nie mogą domagać się od kredytobiorców opłaty za korzystanie z kapitału, jeśli sąd unieważni umowę o kredyt hipoteczny w obcej walucie. To jedno z głównych stwierdzeń w wydanym przez UOKiK stanowisku, dotyczącym potencjalnych skutków październikowego wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł wówczas, że można unieważnić całą umowę kredytu hipotecznego np. we frankach, jeśli zawiera niedozwolone klauzule. Ostateczną decyzję nadal będzie podejmował sąd.
Po ogłoszeniu wyroku w mediach pojawiły się spekulacje, co będzie działo się po tym, gdy sąd zgodzi się na unieważnienie umowy kredytowej, były też doniesienia, że banki w takiej sytuacji mogą domagać się od kredytobiorców "opłaty za korzystanie z kapitału", czyli za czas, w którym na przykład mieszkali w domu, kupionym za pożyczone od banku pieniądze.
W swoim nowym stanowisku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdza, że banki nie mają prawa do formułowania tego typu roszczeń. Jak czytamy w komunikacie, "bankowi nie przysługuje uprawnienia do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz odsetek, gdy sąd unieważni umowę o kredyt hipoteczny wyrażony w walucie obcej".
- Śledząc coraz częściej pojawiające się doniesienia o próbach nacisku przez banki na kredytobiorców kwestionujących ważność umów kredytowych ze względu na zawarte w nich klauzule abuzywne, nie widzę podstaw prawnych, aby były one uprawnione do żądania jakichkolwiek sum pieniężnych od swoich klientów, gdy sąd unieważni umowę - podkreśla prezes Urzędu Marek Niechciał.
Najnowsze
Łódź uczci 86. urodziny Ringo Starra. Będzie parada i największe hity The Beatles
Zbigniew Bogucki na liście „wrogów Ukrainy”. Poszło o te słowa
Bezczelność. Niemcy chcą się przedstawić jako główna ofiara II wojny światowej!
Oficjalnie: PZKosz przedłużył kontrakt z Miliciciem
Szef MON-u zapewnia o bezpieczeństwie Polski. Błaszczak krytykuje oddanie pocisków Ukrainie
Przydacz: Tusk wykorzystuje temat Rosji do odwracania uwagi. "Prezydent nie został poinformowany o żadnym bezpośrednim zagrożeniu"