Waszczykowski: Okupacja części parlamentu, strajk tygodniowy jest nie do pomyślenia!
Gośćmi Tomasza Sakiewicza w Politycznej kawie byli: Witold Waszczykowski (PiS) , Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15), Mariusz Staniszewski. – Przykre jest to, że niepełnosprawni są wykorzystywani politycznie — mówili w programie.
– To chyba nie jest dobrze odbierane. NATO nie zajmuje się takim problemem. Tego typu instytucje mogą upominać, ale wiadomo, że w UE poziom świadczeń jest zależny od poziomu budżetowego danego państwa. Nie ma mowy o jednolitych finansach. NATO, nie zajmuje się takimi sprawami—mówił Witold Wszczykowski.
Celowe wyciągnięcie na arenę międzynarodową
—W tej chwili protestujący próbują wpływać na politykę świata. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski. To paraliżowanie parlamentu i rzutuje na jego funkcjonowanie—zaznaczył Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15.
– Po kolejnych ustępstwach rządu ten protest nie ustawał, więc miał inne tło. Osoby które motywowały mały nadzieję, że protest staje się naturalnym obrazem życia krajowego. Naturalne jest, że umrze samoistnie. Obowiązkiem straży marszałkowskiej jest dbanie o porządek i bezpieczeństwo—tłumaczył Mariusz Staniszewski.
Czy taka forma protestu jest typowa dla demokracji zachodniej?
– Widziałem protesty przed parlamentami, przed Białym Domem, ale w budynkach administracji państwowej nie! Pani Szydło, w parlamencie prezentowała nasze postulaty, rozległy się oklaski i natychmiast uciszono tych ludzi. Takich wydarzeń jak są u nas w sejmie za granica nie ma. Okupacja części parlamentu, strajk tygodniowy jest nie do pomyślenia. Środki bezpieczeństwa na zachodzie są dużo większe niż w polskim parlamencie, który de facto jest dużo bardziej otwarty—zaznaczył Waszczykowski.
Groteska, niepoważna akcja polityczna
—Ze strony Rządu liczymy na długotrwałe środki. To jest gigantyczny problem. Mam nadzieję, że zmienią się środki do zapraszania gości. Jeśli któryś z gości zachowuje się niegodnie to powinni ponieść konsekwencje—mówił Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15.
—Współczujemy tym, którzy protestują i na pewno wszystkie środki które państwo proponuje nie są wystarczające, ale przykre jest to, ze niepełnosprawni są wykorzystywani politycznie—podkreślił Witold Waszczykowski (PiS).
Wydarzenie międzynarodowe MK17 został strącony rzez rosyjskie siły lotnicze. Holandia chce odpowiedzialności Rosji
– To jest zaawansowana broń, to nie jest broń rebeliancka, wystrzelono ją przy pomocy monitoringu satelitarnego, który znajduje się tylko w Rosji. Jestem pod wrażeniem rządu Holandii, który nie ugiął się Rosji i zajął się sprawą. Doprowadził do tego, że Rosja powinna ponieść konsekwencji i zapłacić za to co zrobiła. Tak się bada katastrofy!—mówił Witold Waszczykowski.
Twarde dowody przeciwko Rosji
—Jasna decyzja w stosunku do federacji rosyjskiej jako gest zamachu. W tej chwili jednoznacznie określili eksperci, że Rosja ponosi za to odpowiedzialność—zaznaczył Rzymkowski.
Analogia do Smoleńska, ta sama wojna informacyjna
– Rosjanie kłamali od pierwszej chwili. Świat zupełnie inaczej traktuje zachód, a inaczej środkowo wschodnia część Europy. Należy zaznaczyć, ze z jednej strony mamy kwestię Gazpromu, a z drugiej katastrofę. Wynika z tego, że na naszym terenie pozwala się bardziej na pewne zachowania. Holendrzy są bardzo zaangażowani w Gazprom—mówił Mariusz Staniszewski.
Dlaczego Holendrzy maja wrak
– Szczątki spadły na terytorium spornym, które zostało od razu udostępnione dziennikarzom. Dlatego trudno Rosjanom było zabezpieczyć wrak jak w smoleńsku. To świadczy o tym, że w Smoleńsku Rosjanie byli przygotowani do „katastrofy”. Tutaj Rosjanie nie byli w stanie ukryćtego co się stało, bo katastrofa wydarzyła się na oczach świata. A w Smoleńsku zamaskowano wszystko. To była propaganda teorii spiskowych, media rosyjskie podawały fałszywe informacje i rozprzestrzeniały je na zachodzie—podkreślił Witold Waszczykowski.
Problem Rosji, gdzie podąża?
– To jest wojna hybrydowa, trzeba uśpić państwa i pokazać Putina jako wielkiego gospodarza. Popatrzmy na to co się dzieje w Polsce: zatrzymanie 4 osób, które uczestniczyły w wojnie informacyjnej, Rosjanie bardzo wykorzystują ten świat medialny—mówił Rzymkowski.
Rosyjscy szpiedzy. To dużo szersze grono niż zatrzymano
– Państwo demokratyczne ma problem z rozwiązaniem tego problemu, gdyż trudno zakazywać wolności słowa. Dzieje się to w ramach demokracji. Po zmianie władzy zostali usunięci dziennikarze, którzy działali we współpracy z Kremlem i obecnie działają nadal tylko w innych grupach—podkreślił Mariusz Staniszewski.
– Jest pewien mit, mówiący, że gdybyśmy żyli z Rosją w zgodzie to bylibyśmy wynagrodzeni. Ten mit pokutuje. Polacy kochają spokój. Do tej pory asertywność w Polski nie dotyczyła. Kiedy 2 lata temu, nowy Rząd jasno sformułował postulaty państwa, i zaczął dbać o Polskie interesy i je realizujemy, to pojawił się duży problem na arenie międzynarodowej—podkreślił Waszczykowski.
Sporo jest w środowisku dziennikarskim osób, które są narzędziem Kremla
—Rosjanie są profesjonalistami. Świadomie wybierają pewne środowiska i przejmują nad nimi kontrolę, np. poprzez finansowanie, to jest konkretna agentura—zaznaczył Rzymkowski.
– Oni mają szersze, lepsze użycie instrumentów niż państwo demokratyczne. Jesteśmy środowiskami przeźroczystymi, państwo Rosyjskie jest mniej przejrzyste i to Rosja wykorzystuje— dodał Waszczykowski.
Sesja wiosenna NATO w Warszawie,
– NATO, to nie jest organ statutowy sojuszu atlantyckiego. Powstał po to, żeby rozprzestrzeniać wspólne ideały. Parlamentarzyści Opracowują raporty i badają informacje, analizują i pokazują to, co się dzieje na świecie. Parlamentarzyści maja dostęp do krajów, które są w NATO , albo aspirują do tego, docierają wówczas do nich. Widzimy, że NATO coraz bardziej przesuwa się w stronę Polski—tłumaczył Waszczykowski.
– Słowo NATO nabrało innego znaczenia. Pakt północno- atlantycki ma nowy wydźwięk dla Polski. Coraz bardziej przesuwa się to w stronę naszego kraju. Mam wrażenie, że Polska i Rumunia w sposób szczególny rozumieją zagrożenie ze strony Rosji. Niektóre państwa nie zdają sobie z tego zagrożenia sprawy—mówił Rzymkowski.
– Dzisiaj mam wrażenie, że wraz z prezydenturą Donalda Trumpa Polska staje się państwem granicznym a nie buforowym. Jeżeli tak rzeczywiście jest to poziom bezpieczeństwa polski znacznie wzrósł. My - jako Polska zapracowaliśmy na to i systematycznie zmieniamy naszą armie—zakończył Mariusz Staniszewski.