Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
12:11 Polska: W czwartek ceny maksymalne benzyny będą niższe niż w środę; cena diesla bez zmian
11:02 Prezes NIL: lekarze, którzy nie rozumieją, czym jest nasz zawód, powinni być z niego usunięci
10:45 Warszawa: 10 stacji metra wyłączonych z ruchu; zatrzymano mężczyznę, który był w tunelach
09:32 Śląskie: Kolejne zatrzymania ws. gangu przemycającego migrantów i handlującego narkotykami
08:42 Beskidy: Warunki na szlakach są dobre; w górach ciepło i słonecznie
08:34 Francja: 68 tys. gospodarstw bez prądu z powodu awarii związanej z upałami
08:12 Świat: Ceny miedzi w Londynie lekko rosną po mocnym spadku we wtorek
07:50 Ukraina: okupowany Sewastopol całkowicie pozbawiony prądu po ataku dronów
06:44 DRK: już prawie 1,1 tys. potwierdzonych zakażeń wirusem ebola; zmarło 277 osób
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Posłami na Sejm RP Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim w dniu 24 czerwca 2026 r. na godz. 17.30 do Wejherowa do Pałacu Przebendowskich, ul. Zamkowa 2a
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają na protest przeciwko paktowi migracyjnemu, który odbędzie się 25 czerwca o godz. 15:00 przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego przy ul. Skłodowskiej-Curie 14 w Białymstoku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z historykiem Jarosławem Palickim na temat: "Poznański Czerwiec'56 i postalinowska Europa". 25 czerwca o godz. 17.00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Białymstoku zaprasza 26 czerwca na wydarzenie dla uczniów. Osoby, które okażą świadectwo z biało-czerwonym paskiem, otrzymają od organizatorów darmowe lody. Aleja Bluesa, Białystok

Warzecha: W najgorszej sytuacji jest w PO frakcja młodych. Młodych i głupich | NASZ WYWIAD

Źródło: Telewizja Republika

– Petru z kolei jest twarzą swojej parti, zmiana go na kogoś innego to byłoby położenie Nowoczesnej jako projektu politycznego i to jest rzeczywisty problem dla jej działaczy. Petru okazał się mówiąc wprost kompletnym idiotą. – powiedział w rozmowie z TelewizjaRepublika.pl Łukasz Warzecha, publicysta "Do Rzeczy", który skomentował dla nas polityczne wydarzenia ostatnich dni i godzin.


Platforma zawiesiła okupację mównicy, jako formę protestu, marszałek Kuchciński ogłosił przerwę do 25 stycznia, Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna wciąż twierdzą, że budżet jest uchwalony nielegalnie, PO i Nowoczesna będą apelowały o niepodpisanie budżetu przez prezydenta. Czy można to nazwać uspokojeniem sytuacji, czy raczej złudnym uspokojeniem sytuacji bo wojenka przeniesie się poza parlament?

Jak napisałem przed chwilą na Twitterze, Platforma cnotę straciła a rubelka nie zarobiła, parafrazując znane rosyjskie przysłowie. Sytuacja była taka, że nie dało się dłużej ciągnąć protestu, bo PiS prawdopodobnie był gotów przedłużać te przerwę o kolejne dni. Gdyby platforma protestu nie zakończyła to stałby się on w100 proc. lub 150 proc. jałowy. Nikt by nie wiedział o co w tym chodzi i po co posłowie PO tam siedzą.

Te deklaracja o których pan powiedział to jest dosyć żałosna i karkołomna próba wyjścia z twarzą z bardzo trudnej sytuacji, ze ślepej uliczki tak naprawdę. To , że PO uważa budżet za nielegalny, to ma takie znaczenie jakbym ja nie uznał Trumpa za prezydenta USA. To pierwsza sprawa. Druga sprawa - do prezydenta mogą apelować do woli, wiadomo z jakim skutkiem. Trzecia sprawa, odwołanie marszałka Kuchcińskiego, czysto polityczny teatr, co do którego, wszyscy wiemy, że musi się odbywać. To nie ma żadnych szans powodzenia. Inna sprawa, że ja uważam że marszałek Kuchciński sobie na tym stanowisku nie radzi i faktycznie powinien zostać odwołany. Jeżeli PO złoży taki wniosek to możemy mieć pewność, że PiS go nie odwoła. Jeśli opozycja wnioskuje o kogoś odwołanie, to ten ktoś ma zapewnione kolejne miesiące na tym stanowisku. To zawsze tak działa, obojętnie kto jest u władzy, a kto jest w opozycji.

Natomiast ja mam wrażenie, że tutaj Grzegorz Schetyna w tej rozgrywce miał trudny wybór. Albo mógł walczyć o to, żeby zdusić wewnętrzną rebelię w swojej partii i postawić na utrwalenie przywództwa, może nawet na zachowanie przywództwa, ale kosztem wizerunku partii, mówiąc wprost kosztem wyjścia na idiotę. Mógł też zaryzykować rozłam w partii, ale musiałby to zrobić wcześniej, nie teraz. Platforma mogła deklarować się jako partia pro-państwowa, która pierwsza kończy protest, kontrastuje się z nieodpowiedzialną Nowoczesną, to było możliwe jeszcze tuż po Nowym Roku. Teraz to możliwe już nie było. Schetyna rozważał te dwa warianty i doszedł do wniosku, że ponieważ on ma przed sobą jeszcze czas, najbliższe wybory w 2018 r., więc dla niego ważniejsze jest skonsolidowanie przywództwa nad partią, niż jej wizerunek. Jak dalej będzie próbowała PO z tego wybrnąć, jak będzie chciała wizerunek zreperować – zobaczymy. Oczywiście jest faktem, że czasu do wyborów jest sporo, a PO w przeciwieństwie do Nowoczesnej ma struktury i ma subwencję, czyli jest na pozycji lepszej. Prawdopodobnie z tego powodu Schetyna wybrał ten wariant.

W najgorszej sytuacji znalazła się frakcja młodych. Młodych i ja bym dodał głupich. Mówię o Pomasce, Gajewskiej, Nitrasie, Budce, Musze. Duża część posłów PO ma pełną świadomość, że ta kabała to jest ich wina. Teraz to było tylko rozpaczliwe ratowanie twarzy i PO poniosła straty, w związku z ich stanowiskiem. Oni w przeciwieństwie do starych graczy jak Schetyna, czy Kaczyński nie byli w stanie przewidzieć konsekwencji swojego działania nawet na dwa ruchu naprzód. Ich jedynym postanowieniem było to, że my tu musimy siedzieć, żeby pokazać, że jesteśmy twardzi. Ale co się dalej stanie? Nie byli w stanie tego przewidzieć.

Był taki moment, że z protetu wycofał się Petru. Schetyna wtedy nie wycofal się z protestu, żeby nie odciąć się własnie od tych młodych działaczy. Mówiło się, że Schetyna był zakładnikiem tej grupy. Dlaczego tego nie zrobił? Gdyby wyszedł z protestu to by wyrzucił tą niepokorną grupę, zarówno poza PO, jak i poza nawias Nowoczesnej.

Tak jak powiedziałem wcześniej, moim zdaniem Schetyna nie chciał ryzykować rozłamu. Zdawał sobie sprawę, że ma naprzeciwko siebie frondę, za którą w dalszym planie stoi Tusk. Nie decydując się na rozłam w partii, ale robiąc manewr, który postawił młodych działaczy w trudnej sytuacji, wewnątrz ugrupowania, uznał, że wazniejsze jest zażegnanie kryzysu wewnątrz, niż wizerunek na zewnątrz.

W kwestii wizerunku... Trzech tenorów opozycji, Kijowski, Petru, Schetyna. Czy oni sa niezatapialni? Przynajmniej w swoich szeregach? Po aferach z początku roku, wygląda na to, że zarówno Petru, jak i Kijowski nie stracą stanowiska, wydaje się, że mogliby przejechać po pijaku niepełnosprawną zakonnice w ciąży na pasach, a i tak pozostaliby liderami swoich ugrupowań.

Najmniej obciążony jest Schetyna, ale również ma najmocniejszą pozycję, bo głęboko siedzi w układach, które są wewnątrz Platformy od lat zresztą. Tutaj mamy do czynienia z partią, która ma regularne wybory lidera. Poza tymi wyborami trudno sobie wyobrazić, żeby Schetyna miałby stracić stanowisko. Tutaj występuje naturalny cykl partyjny, to jest partia okrzepła, od dawna funkcjonując w parlamencie, od dawna działająca w pewnego rodzaju obiegu władzy, jest względnie stabilna, jeśli chodzi o przywództwo w danym momencie. Nie było gorączkowego zmieniania Ewy Kopacz na kogoś innego, mimo że wiele osób widziało, że ona, po wyjeździe Tuska, prowadzi Platformę do przegranej. Tak samo teraz nie będzie zmiany Schetyny, który jest najmniej obciążony.

Petru z kolei jest twarzą swojej parti, zmiana go na kogoś innego to byłoby położenie Nowoczesnej jako projektu politycznego i to jest rzeczywisty problem dla jej działaczy. Petru okazał się mówiąc wprost kompletnym idiotą. To jest problem, facet nie jest w stanie przewidzieć najprostszych konsekwencji swoich działań, z drugiej strony nie bardzo jest jak go wymienić.

Najprościej byłoby z Kijowskim, który jest założycielem KOD-u, jest uważany za tego inicjatora, chociaż w samym KOD-zie jest to różnie widziane. Podobnie do Petru jest obciążony, tak jak Petru okazał się mało błyskotliwy, w przeciwieństwie do Petru nie stał się tak bardzo twarzą swojej formacji. Nie stał się tą twarzą aż tak bardzo, bo KOD był kształtowany jako ruch społeczny. To trochę tak jak w partii Razem. Tam nie ma przywódtwa jednoosobowego, jest przywództwo kolegialne, ale wszyscy wiedzą, że Adrian Zandberg jest najbardziej medialny, najczęściej zapraszany, ale jest świadomość, że przywództwo jest zbiorowe. Podobnie jest w KOD-zie. Jednak jestem sobie w stanie wyobrazić, że Mateusz Kijowski, w wyniku jakiś ruchów wewnętrznych, których nikt nie jest w stanie kontrolować, mógłby zostać wymieniony. Uważam, że te ruchy wewnętrzne nie sa przez nikogo inspirowane. Tam jest tak wielu ludzi, którzy tak emocjonalnie przeżywają tę sytuację, że nikt nie jest w stanie ich isnpirować i kontrolować. Oni byliby w stanie wymienić Kijowskiego na kogoś innego. Ja bym ich ustawił, jeśli chodzi o prawdopodobnieńtswo wymiany, w kolejności – najmniej prawdopodobny Schetyny, później Petru i najbardziej prawdopodobny Kijowski.

Mówi pan, że ruchy wewnętrze w KOD-zie są trudne do przewidzenia. Ja bym poszedł w kierunku tego, że jeśli już ktoś miałby odwołać Kijowskiego to byłaby to Czerska. "Wyborcza" stała się w pewnym momencie biuletynem KOD-u, a w zasadzie inspirowała KOD. Ja troszkę widzę Mateusza Kijowskiego jako postać żywcem wyjętą z łam "Wyborczej". Modelowy przykład Polaka w wyobrażeniu redaktorów z Czerskiej – zerwanie z wizją "wąsatego Janusza z Podkarpacia" – nowoczesny informatyk z kitkiem...

Ciekawy tekst o tym napisał Piotr Skwieciński na portalu wpolityce.pl, że Mateusz Kijowski nie tyle został wyznaczony na lidera KOD-u, ale jest rzeczywistą emanacją potrzeb i wyobrażeń ludzi, którzy w tym KOD-zie działają. Wyobrażeń, które oczywiscie są kreowane przez "Wyborczą". Ja tak to widzę, jako analityk polityki patrzący z zewnątrz – nawet "Gazeta Wyborcza" nie jest w stanie kreować wszystkiego co się w KOD-zie dzieje. Tam jest tak dużo autentycznych emocji, że rezultatu tarć, niesnasek, nieporozumień, nikt nie jest w stanie zaplanować i przewidzieć.

 

Rozmawiał: Mateusz Kosiński

Usunięto obraz.

telewizjarepublika.pl