Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
16:03 Japonia: Strażacy walczą z pożarami lasów; ewakuowano ponad 3 tys. osób
15:25 Indie: Wojna USA i Izraela z Iranem nakręca wydobycie węgla w Indiach. Zarówno dla gospodarstw domowych jak i dla przemysłu, węgiel jest tańszą alternatywą dla gazu, który jest głównie sprowadzany z Bliskiego Wschodu
13:42 Hiszpania: Policja zatrzymała Polaka ściganego europejskim nakazem aresztowania
13:16 Przemysław Czarnek: decyzje inwestycyjne muszą być nakierowane na dobro Polaka
12:54 IMGW: Weekend wietrzny i lokalnie z deszczem, w nocy z niedzieli na poniedziałek wystąpią przymrozki
12:26 Polska: IMGW ostrzega przed silnym wiatrem w północnej i wschodniej części kraju
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim - 25 kwietnia, godz. 17:00, CKiS ("Pałacyk"), ul. Warszawska 11, Ryki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają na spotkanie z europoseł Anną Zalewską 25 kwietnia, godz. 17.00. Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II organizuje zbiórkę podpisów pod STOP-PAKT, 25 kwietnia w godz. 15:00-17:30 przed stadionem Polsat Plus Arena Gdańsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Banino oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim - 25 kwietnia, godz. 17:30, Centrum Kultury Spichlerz, ul. 3 Maja 9c, Żukowo
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, kandydatem PiS na premiera, 26 kwietnia, godz. 16:00, Sala bankietowa Sara (dawna Altamira), ul. Dmowskiego 38, Piotrków Tryb.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mińsk Maz. II zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 26 kwietnia, godz. 18:00 Aula „Budowlanki” ul. Budowlana 4, Mińsk Mazowiecki
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt we Wrocławiu, w dniu 26.04., w godzinach 07:30-11:30 na Dworcu Świebodzkim
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sierakowice zaprasza na spotkanie z posłami Dorotą Arciszewską-Mielewczyk i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 kwietnia, godz. 16:00, Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie, ul. 3 Maja 9C
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pucku zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalski, posłem na Sejm RP oraz Oskarem Szafarowiczem i Krzysztofem Puternickim z Republiki, 27 kwietnia 2026, godz. 17:00, Puck, Harcerski Ośrodek Morski, ul. Żeglarzy 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice
Ruch Obrony Granic: NASZA FLAGA NASZE GRANICE NASZA SUWERENNOŚĆ! 2 MAJA — FLAGI NA MASZT! Pokaż, że jesteś POLAKIEM!

Mieszkańcy są przerażeni: w kotlinie Wigierskiego Parku Narodowego ma powstać... blokowisko

Źródło: FB/STOP Blokowisku w Płocicznie-Tartak

To prawdziwy, a nie wydumany skandal ekologiczny. W kotlinie Wigierskiego Parku Narodowego ma powstać duże osiedle bloków mieszkalnych. Ma powstać mimo sprzeciwu mieszkańców, którzy napisali do nas w tej sprawie, i rzeczywistego zagrożenia przyrody. To wszystko dzieje się w "uśmiechniętej Polsce" Tuska i Hennig-Kloski, której marzeniem jest nadanie statusu osoby prawnej rzece Odrze.

Sprawa dotyczy planowanej budowy dużego osiedla mieszkaniowego w miejscowości  Płociczno-Tartak w gminie Suwałki. Inwestycja ma powstać na terenie dawnego tartaku, który obecnie nie pełni już funkcji przemysłowej i w znacznym stopniu uległ naturalnej degradacji.

Jak zwracają uwagę mieszkańcy, kluczowe jest jednak to, gdzie ta inwestycja ma być realizowana. Teren ten znajduje się jednocześnie: w obszarze Natura 2000 „Puszcza Augustowska”, w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego, oraz w Obszarze Chronionego Krajobrazu „Puszcza i Jeziora Augustowskie”.

"Mówimy więc o miejscu objętym wielopoziomową ochroną przyrody, gdzie każda większa ingerencja powinna być szczególnie dokładnie przeanalizowana. Tymczasem w tej sprawie doszło do sytuacji odwrotnej – najważniejsze elementy tej analizy zostały pominięte", podkreślają mieszkańcy i piszą dalej, że ich najważniejszym zarzutem jest fakt, że dla tej inwestycji nie przeprowadzono pełnej oceny oddziaływania na środowisko.

Piszą: "Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uznała, że taka ocena nie jest konieczna. W praktyce oznacza to, że nie powstał raport środowiskowy, który powinien szczegółowo odpowiedzieć na pytania: jaki będzie wpływ inwestycji na przyrodę, czy zagrożone są siedliska i gatunki chronione, jakie środki ochronne powinny zostać zastosowane. W przypadku inwestycji zlokalizowanej w obszarze Natura 2000 i w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Narodowego, taka decyzja budzi poważne wątpliwości. Standardem w takich sytuacjach jest przeprowadzenie pełnej analizy, zgodnie z przepisami krajowymi i unijnymi. Brak tej oceny oznacza, że decyzja została wydana bez pełnej wiedzy o skutkach środowiskowych".

Mieszkańców niepokoi także to, że "Wigierski Park Narodowy nie został włączony do postępowania na etapie wydawania decyzji środowiskowej. W praktyce oznacza to, że instytucja, której zadaniem jest ochrona tego konkretnego obszaru, nie miała możliwości wypowiedzenia się w kluczowym momencie procedury. Trudno uznać to za zwykłe niedopatrzenie. W sytuacji, gdy inwestycja znajduje się w otulinie parku i może wpływać na jego ekosystem, udział tego organu powinien być oczywisty i obligatoryjny. Pominięcie Parku w takiej sprawie podważa sens całego systemu ochrony przyrody, który zakłada, że decyzje dotyczące takich terenów są podejmowane przy udziale wyspecjalizowanych instytucji."

Kolejnym poważnym zarzutem jest to, że, jak twierdzą, dokumentacja inwestycji kłóci się ze stanem faktycznym obszaru, na którym ma być przeprowadzona. "W Karcie Informacyjnej Przedsięwzięcia wskazano, że na terenie inwestycji funkcjonuje tartak, który generuje hałas i w związku z tym uniemożliwia bytowanie zwierząt. W rzeczywistości tartak nie działa od wielu lat. Teren przestał pełnić funkcję przemysłową i zaczął się naturalnie odtwarzać – pojawiła się roślinność, a wraz z nią potencjalne siedliska zwierząt", tłumaczą w liście.

Mieszkańcy sugerują tu wyraźnie złą wolę osób odpowiedzialnych za dopuszczenie do inwestycji. Jak napisali, rzeczywisty stan terenu nie jest trudny do ustalenia. "Jest to fakt powszechnie znany lokalnie, a także znany organowi gminy. Wójt miał świadomość rzeczywistego stanu terenu, między innymi w związku z wcześniejszymi procedurami i udziałem w działaniach dotyczących tej nieruchomości, w tym postępowaniami przetargowymi", tłumaczą, by następnie podkreślić, że "mimo tego w dokumentacji przyjęto założenie o działającym zakładzie. To założenie miało konkretne konsekwencje: odstąpiono od badań przyrodniczych, nie wykonano inwentaryzacji gatunków, nie przeanalizowano faktycznego oddziaływania inwestycji. W efekcie organy opiniujące mogły podejmować decyzje na podstawie obrazu terenu, który nie odpowiada rzeczywistości".

"Brak przeprowadzenia badań przyrodniczych w takim miejscu jest szczególnie poważny", alarmują mieszkańcy i podkreślają, że teren inwestycji znajduje się pomiędzy zbiornikami wodnymi a kompleksem leśnym, co sprawia, że może pełnić funkcję korytarza migracyjnego dla wielu gatunków. Obszar Natura 2000 „Puszcza Augustowska” jest jednym z najcenniejszych przyrodniczo terenów w Polsce. Występuje tam kilkadziesiąt gatunków ptaków objętych ochroną na poziomie Unii Europejskiej, w tym gatunki zagrożone i ujęte w Polskiej Czerwonej Księdze. Inwestycja może doprowadzić do zniszczenia siedlisk  chronionych gatunków bez wcześniejszej identyfikacji tego ryzyka.

Mieszkańcy zwracają też uwagę, że inwestycja nie ma charakteru punktowego – a jest dużym przedsięwzięciem obejmującym zabudowę wielorodzinną, drogi wewnętrzne, parkingi oraz infrastrukturę techniczną.

"Znaczna część terenu ma zostać utwardzona, co prowadzi do: zmiany stosunków wodnych, zwiększonego spływu wód opadowych, ryzyka zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych. Z dokumentacji wynika, że ilość odprowadzanych wód może być bardzo duża, liczona w setkach litrów na sekundę. Bez przeprowadzenia pełnej analizy środowiskowej nie wiadomo, jak te zmiany wpłyną na okoliczne tereny chronione, w tym Wigierski Park Narodowy", alarmują.

Nie tylko przyroda jest jednak zagrożona. "Płociczno-Tartak to miejscowość o charakterze wiejskim, z dominującą zabudową jednorodzinną i niską intensywnością zabudowy. Planowana inwestycja wprowadza zupełnie inny model – wielokondygnacyjne budynki wielorodzinne, które zmieniają skalę i charakter przestrzeni. Z uwagi na te wątpliwości została zlecona niezależna ekspertyza dotycząca ładu przestrzennego, przygotowywana przez Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. Dodatkowo konserwator zabytków odmówił uzgodnienia inwestycji, wskazując na jej negatywny wpływ na krajobraz i brak dopasowania do otoczenia", podkreślają mieszkańcy.

Zwracają też oni uwagę, że spore wątpliwości budzi sposób oraz termin prowadzenia całego postępowania. Piszą: "procedura była prowadzona w okresie obejmującym czas świąt, w tym również świąt prawosławnych, które w regionie mają istotne znaczenie społeczne. W praktyce oznacza to, że znaczna część mieszkańców była w tym czasie wyłączona z bieżącego życia publicznego i nie miała realnej możliwości zapoznania się z dokumentacją ani zajęcia stanowiska. Okres na składanie uwag był ograniczony, a jego przebieg przypadł na czas, w którym aktywność społeczna jest naturalnie mniejsza. W praktyce oznacza to, że decyzja dotycząca inwestycji o dużym wpływie na otoczenie została podjęta bez realnej możliwości pełnego udziału społeczności lokalnej".

Mieszkańcy stworzyli profil społecznościowy pn. STOP Blokowisku w Płocicznie-Tartak. Podkreślili w nim, że są stanowczo przeciwni budowie blokowiska w ich wsi ("Nie zgadzamy się na betonowanie naszej wsi i niszczenie jej charakteru"). Nie sprzeciwiają się jednak budowie nowych domów - jednorodzinnych lub w zabudowie szeregowej.

Źródło: Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X