Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
Ważne Pan prokurator chciał mnie przesłuchiwać w innej sprawie, niż zostałem wezwany. Zakres wezwania jest całkowicie rozbieżny z tym, czego miało dotyczyć przesłuchanie” — powiedział Tomasz Sakiewicz po wyjściu z prokuratury. Więcej na tvrepublika.pl
08:36 Marcin Przydacz w Republice: ostatnie rozmowy potwierdzają, że istnieje bardzo duża szansa na stałą bazę wojsk USA w Polsce
07:38 Śląskie: Służby przejęły 11,5 mln sztuk nielegalnych papierosów
07:07 Polska: IMGW ostrzega przed burzami w pięciu województwach
06:30 Polska: W ostatnim dniu pisemnych matur egzaminy z języków mniejszości narodowych
06:30 IMGW: temperatura w czerwcu wyniesie do 24 st. C i będzie powyżej normy
05:07 USA: 20 lat więzienia dla kobiety, która utopiła troje swoich dzieci na nowojorskiej Coney Island
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie z posłem Dariuszem Piontkowskim 21 maja o godz. 17:00. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Oświęcimiu zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką oraz posłem Mariuszem Krystianem, które odbędzie się 21 maja 2026 roku o godz. 18.00 w Kętach przy ul. Reymonta 10
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Garwolinie oraz poseł Grzegorz Woźniak zapraszają na spotkanie z europosłem Tobiaszem Bocheńskim i posłem Jackiem Sasinem. 22 maja, godz. 17.00, Starostwo Powiatowe w Garwolinie, ul. Mazowiecka 26
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Płocku zaprasza 22 maja o godz. 17.00 do Kina Przedwiośnie na otwarte spotkanie z europosłami Adamem Bielanem i Danielem Obajtkiem
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skarżysko Kamienna zaprasza na spotkanie z poseł Agatą Wojtyszek. 22 maja, godz. 17:00. Gminna Biblioteka Publiczna, ul. Kamionki 3, Łączna
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Makowie Mazowieckim zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim i Markiem Jakubiakiem. 22 maja, g. 17.00, Sala Weselna, Hotel Monika, ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża 29
Wydarzenie Klub GP Ostróda zaprasza 23 maja na V Piknik Patriotyczny w Piławkach k. Ostródy. O 11.00 Mszę Św. odprawi ks. prof. J. Wąsowicz, kapelan Prezydenta. Po 14.00 wystąpią: prof. S. Cenckiewicz, poseł A. Śliwka, red. J. Olechowski, red. A. Klarenbach
Wydarzenie W sobotę 23 maja o 19:00 w Żninie, w barze Styx przy Towarowej 5, odbędzie się spotkanie z red. Piotrem Lisiewiczem i koncert Bartosza Kalinowskiego
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Środa Śląska, Wrocław zapraszają na spotkanie z Europosłami - Anną Zalewską i Arkadiuszem Mularczykiem w sprawie Reparacji od Niemiec. 24 maja, godz. 16:30 Restauracja Centralna, Pl. Wolności 74, Środa Śląska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na spotkanie poświęcone postaci rtm. Witolda Pileckiego. Spotkanie poprowadzi Tadeusz Płużański 24 maja, godz. 18:00 MUZEUM MIEJSKIE UL. ŚWIDNICKA 30, DZIERŻONIÓW
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 Sala "Wieczernik" Chełmskie Centrum Ewangelizacji ul. Lubelska 2, 22-100 Chełm
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystości upamiętniające 78 rocznicę zamordowania Rtm. Witolda Pileckiego. 25 maja, godz. 17:00 Msza Św. Kościół pw. Zwiastowania NMP w Białymstoku ul. Chętnika 80
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zaprasza na spotkanie z Bogdanem Święczkowskim - prezesem Trybunału Konstytucyjnego pt. "Trybunał Konstytucyjny w czasach "demokracji" walczącej, 28 maja godz. 17:00, sala Akwen, ul Wały Piastowskie 2, Gdańsk
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kluczbork (woj. opolskie)

Voodoo i komunizm vs tajemnicza chińska bogini, czyli dyplomatyczny galimatias

Źródło: Portal TV Republika

Haiti ma już za sobą najkrwawsze czasy Duvaliera, jednak teraz dla odmiany panuje tam niemal kompletna anarchia. Haiti – obok Gwatemali, Hondurasu, Nikaragui, Paragwaju, Watykanu i kilku wysp pacyficznego trzeciego świata, takich jak Kiribati czy Nauru – jest jednym z nielicznych państw, które po dziś dzień uznają… Republikę Chińska, czyli Tajwan.

Większość z tych odważnych państw należy do szeroko pojętego „trzeciego świata,” gdzie przeważnie wielkie Chiny prowadzą stosunkowo niewielkie interesy. Watykan wciąż oficjalnie uznaje Tajwan, ale od niedawna Papież Franciszek uznaje chińskich biskup komunistycznych wiernych KPCh (rzecz nie do pomyślenia za poprzednich papieży – inna sprawa, że przeciętny Tajwańczyk niespecjalnie czuje się tym zbulwersowany, jako że chrześcijaństwo – wbrew obiegowym stereotypom Europejczyków – mimo legalności wcale nie jest na Tajwanie zbyt popularne). Pod względem dyplomatycznym jest to jednak cios, jednak – co ciekawe – w ostatnich miesiącach obserwuje się zbliżenie czesko-tajwańskie (niektórzy czescy politycy rozważają nawet zamianę uznawalności Chin).

Haiti – to biedne afro-karaibskie państwo – jest jednak sojusznikiem o tyle ważnym, że z racji rozruchów społecznych, niebotycznej przestępczości i słabości struktur państwowych pomoc „niepoprawnej politycznie republiki” jest trudna do odrzucenia, a dla Tajwanu stanowi atut dyplomatyczny.

Dlaczego jednak Tajwan posyła tak wiele pomocy humanitarnej Haitańczykom i dlaczego to Haiti jest najbiedniejszym z wymienionych państw? Karaibska wyspa powinna być przecież kwitnącym turystycznym rajem jak sąsiadująca z nią Dominikana.

Hispaniola

Tu musimy przybliżyć historię Haiti. Oczywiście 500 lat temu wyspę „Hispaniolę” zamieszkiwali Arawakowie, którzy zostali całkowicie eksterminowani, choć nie jest wykluczone, że obrócone w niewolników niedobitki mogły zmieszać się z importowanymi afrykańskimi niewolnikami.

W 1625 r. kontrolę przejęli Francuzi, którzy – jak  zapewne pamiętamy z historii Polski – zostali przegnani przez rzadko spotykane w dziejach jakiejkolwiek europejskiej kolonii – może poza Indochinami – powstanie w czasach napoleońskich, którego nie udało się stłumić mimo sprowadzenia niechętnych do walki z Murzynami polskich Legionów Dąbrowskiego. Co ciekawe, na Haiti do dziś żyją potomkowie polskich legionistów uważający się za Polaków, nawet jeżeli Polski nigdy nie widzieli i słowa po naszemu nie potrafią powiedzieć. W zasadzie to – obiektywnie rzecz biorąc – poza niewielkim procentem DNA z Polską łączy ich chyba tylko wyznawany powszechnie „katolicyzm,” noszący rzecz jasna liczne znamiona lokalnej magicznej religii voodoo.

W 1915 r. Haiti zostało zajęte przez Amerykanów (była to jedyna interwencja USA realizujących wówczas politykę izolacjonizmu, poza wojną z Hiszpanią o Filipiny, Portoryko i Kubę w 1899 r. pred przystąpieniem do pierwszej wojny światowej w 1917). Co ciekawe, to zetknąwszy się z Haitańczykami, amerykańscy żołnierze ukuli paskudne pejoratywne określenie „gooks”, którym kilkadziesiąt lat później określali m.in. Japończyków i Wietnamczyków (w przypadku tych ostatnich – często ignorując ich polityczną przynależność). Najlepszym polskim odpowiednikiem jest chyba „kolorowi”, chociaż słowo to nie oddaje całej, niemal hitlerowskiej, pogardy zawartej w tym słowie (rzeczywiście niektórzy członkowie Hitlerjugend, którzy wyemigrowali do Stanów, walczyli w Korei i w Wietnamie z jedyną motywacją „zabijania podludzi”) i mniej więcej taka też była „linia obrony” Johna Pottera i Williama Calleya – jednych z najbardziej niesławnych amerykańskich zbrodniarzy w Wietnamie.

W latach 50. Haiti odzyskało niepodległość i firmowanym przez Amerykanów kandydatem był Déjoie, członek mulackiej elity. Zwyciężył jednak Murzyn, Francis Duvalier „Papa Doc”, właśnie miedzy innymi dzięki argumentom rasowym.

„Papa Doc”

Duvalier zaczynał jako zdolny absolwent medycyny, pomagający ubogim i leczył zarówno zastrzykami i szczepionkami, jak i – według jego pacjentów – „zaklęciami voodoo.” Stal się równie popularny wśród rodaków, jak św. Teresa w Indiach tyle, że był swój. Jeszcze przed pełnym odzyskaniem niepodległości został ministrem zdrowia. W 1957 r. przejął władzę. Stawał się stopniowo coraz bardziej surowy wobec przeciwników. Ciężko dokładnie stwierdzić, kiedy przeszedł z ustroju autorytarnego (poprzedzającego jego czasy i trwającego do dziś) do dyktatury. Swoich wrogów lubił topić w kwasie siarkowym, a czasami kazał dostarczać sobie ich głowy w pudełkach z lodem, żeby mógł na nich ćwiczyć zaklęcia voodoo. Za prezydentury Kennedy’ego sytuacja na Haiti stała się trudna pod względem gospodarczym ze względu na amerykańską blokadę. Kiedy w 1963 Duvalier zobaczył, jak CIA pozbyło się równie krwawego, choć teoretycznie sprzymierzonego południowo-wietnamskiego prezydenta Diema, zaczął obawiać się amerykańskiej interwencji. Na diabelskie dla niego szczęście, trzy tygodnie później Kennedy został zastrzelony, co do dziś oczywiście nie zostało przekonująco wyjaśnione (niektórzy próbowali nawet wciągać w to „kosmitów”).

Czarna anegdota, którą potwierdzają liczni świadkowie głosi, że Duvalier autentycznie uwierzył, że…morderstwa tego dokonał on sam, twierdząc, ze to jego klątwa voodoo zabiła Kennedy’ego. Na wieść o zamachu miał otworzyć szampana i wydać bankiet z udziałem swoich ministrów.

Rzeczywiście, kolejny prezydent USA, Lyndon Jonhson, dał się przekonać do udzielenia Haiti pomocy gospodarczej groźbą, że kraj ten zwróci się o pomoc do Hawany. W 1964 r. Duvalier ogłosił się wiecznym prezydentem, „wcieleniem barona Semedi”(najstraszniejszego z bóstw voodoo) i nakazał narodowi odmawiać modlitwę:

„Papa Docu nasz, któryś jest w Pałacu Prezydenckim…”.

Zyskał – prócz lęku – również oddanie swoich obywateli firmując miedzy innymi panafrykański nacjonalizm i negroidalny rasizm, objawiający się m.in. wydaleniem obcych biskupów i prześladowaniem wcześniej uprzywilejowanych Mulatów.

Po doznanym wylewie leczyli go najlepsi amerykańscy lekarze sprowadzeni przez CIA. Po nim władzę przejął jego syn, który został wprawdzie obalony, ale zmarł na zawał nim zdążył stanąć przed sadem.

Era najkrwawszego dyktatora na półkuli zachodniej skończyła się w latach 80., ale piętno, jakie odcisnęła na Haiti jest widoczne do dziś. Autorytarny ustrój i bieda występują naprzemiennie z anarchistycznymi rozruchami również w XXI wieku. Stąd bierze się znaczenie tajwańskiej pomocy.

Na Haiti działa także wiele tajwańskich organizacji charytatywnych, a nawet (Uwaga! Uwaga!) … misyjnych.Co ciekawe, w ostatniej dekadzie miały miejsce marginalne, lecz nieodosobnione przypadki nawróceń Haitańczyków, wyznających powszechnie od czasów francuskich quasi-chrześcijaństwo z przewaga voodoo, przez misjonarzy z organizacji misyjnej bogini Xiwangmu – na taoizm.

Matka Zachodu 

Kim jest Xiwangmu (Królowa Matka Zachodu)?W Hualien na wschodnim Tajwanie znajduje się jej wielka świątynia wraz ze sponsorowaną organizacją charytatywną, niosącą znaczącą pomoc charytatywną w wielu krajach.

Jest czczona od co najmniej 3 tysięcy lat w oparciu o mitologie chińską jeszcze sprzed podporzadkowaniem jej formalnej filozofii taoistycznej. Król Mu z Dynastii Zachodnich Zhou, którego panowanie zostało potwierdzone historycznie, mimo że narosło wokół niego mnóstwo legend, miał podczas swojej podroży na „Daleki Zachód” (to, co później stało się półbarbarzyńskimi terenami Królestwa Qin, obecnie Gangsu i Qinghai oraz być może wschodnim Xinjiangiem), miał spotkać w Górach Kunlun przedstawiana, jako odzianą w skórę tygrysa krwiożerczą strażniczkę nieśmiertelności. 

Później w Epoce Wiosen i Jesieni, kiedy północny świat chiński stawiał czoła najazdom Rongow (prawdopodobnie stanowiących mieszankę Indoeuropejczyków i proto-Hunów – Xiongu) stała się – według wierzeń chińskich – boginią chroniącą granice świata przed barbarzyńskimi agresjami.

Jeszcze później, mimo dość okrutnego wyglądu w mitologii chińskiej, mistrzowie taoistyczni próbowali ją opisywać jako kochającą duchową matkę i modlili się do niej o doskonalenie w naukach i o dążenie do taoistycznego odpowiednika Oświecenia.

Objawienie bogini

W 1949 r., kiedy wszystko wskazywało na to, że Tajwan również znajdzie się pod butem Mao, owa – jak niegdyś wierzono – chroniącą Państwo Środka bogini, objawiła się miejscowym wieśniakom w miejscu dzisiejszej świątyni. Wydarzenie to pewnie odbiłoby się równie szerokim echem, jak Fatima, albo Medjugorje w świecie katolickim, gdyby nie to, że poza zajętymi innymi sprawami Chinami nikt w Xiwangmu nie wierzył, a taoiści nigdy nie dysponowali zbyt prężną organizacją centralną. Chociaż organizacje centralne zajmują się m.in. szkoleniem kapłanów, spowiedników, w taoizmie nie ma na przykład odpowiednika chrztu – taoistą zostaje się przez praktykę duchowa i deklarację wyznawanej filozofii. Taoizm nie wymaga również bezwzględnej wiary w dane bóstwo czy doktrynę.

W ten pokrętny nieco sposób taoizm znalazł sposób na przebicie się do odległego, biednego kraju karaibskiego, jakim jest Haiti.

Portal TV Republika