Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Ważne Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 13.10 (wtorek) spotkanie z Robertem Bąkiewiczem i Pawłem Kryszczakiem z ROG. Prowadzenie: Filip Rdesiński
WAŻNE! Władze Telewizji Republika złożą w sądzie pozew przeciwko TVN. Chodzi o kłamstwa kolportowane przez dziennikarzy tej stacji dotyczące rzekomych wielomilionowych wpłat reklamowych firmy Zondacrypto na rzecz Telewizji Republika
WAŻNE Referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta Częstochowy odbędzie się w niedzielę, 25 października 2026 roku. Głosowanie w lokalach wyborczych potrwa w godzinach 7:00–21:00
07:36 Warszawa: Centralne obchody 42. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki - 19 października
07:08 Świat: W Argentynie, Peru i Urugwaju modlitwy za zdrowie papieża, niepewność co do jego wizyty
06:48 Ukraina: Kijów gromadzi zapasy w oczekiwaniu na zimowe ataki Rosji na infrastrukturę
06:00 Włochy: Protest studentów przeciwko wysokim kosztom życia i mieszkań
05:42 Portugalia: Przemytnik narkotyków zginął podczas obławy policyjnej w pobliżu Faro
04:48 Meksyk: Co najmniej pięć ofiar śmiertelnych huraganu Simon i burzy tropikalnej Rachel
04:45 RCB odwołało alert dla woj. lubelskiego i podkarpackiego; brak zagrożenia na terenie Polski
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Oświęcimiu zaprasza na spotkania rzecznika PiS Rafała Bochenka i Szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, 13 października (wtorek), godz. 16:00 w Oświęcimiu i godz. 19:30 w Osielcu (pow. suski)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Długołęka zaprasza na spotkanie z pisarzem Stanisławem Srokowskim pt. „Wielkość i dramat polskich Kresów” 15 października, godz. 17:00 Sala parafialna, ul. Wiejska 24, Długołęka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Warszawa zaprasza na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim i Sebastianem Kaletą, 16 października, godz.16:00, Plac Przy Metro Centrum (Patelnia), Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki II zaprasza na spotkanie z poseł Agnieszką Wojciechowską van Heukelom 16 października, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 3, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Iława zaprasza na spotkanie z europosłem Tobiaszem Bocheńskim, Jackiem Ozdobą i posłem Andrzejem Śliwką 16 października, godz. 17:00 Hala Widowiskowo-Sportowa ul. Niepodległości 11B, Iława
Wydarzenie Klub GP Tarnowskie Góry, Klub GP Tarnowskie Góry II oraz ROG zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 16.10, g.18, Centrum Bankietowo-Konferencyjne KORAL, ul. Hutnicza 13, Miasteczko Śląskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Radom zaprasza na wykład Marcina Sołtysiaka, IPN Radom pod tytułem Płk. Jan Sońta "Ośka" - Bohater Polski Podziemnej." 18 października, godz. 17:00 Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Rynek 15, Radom
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Jackiem Ozdobą w niedzielę 18.10 do Radomia, godz 13:30, Park Kościuszki, wejście główne od Katedry Opieki NMP
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z prof. Piotrem Grochmalskim, 18 października, g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 20 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim, w sobotę 24.10 do Lublina, godz. 13:00, Plac Łokietka
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim, 23 października, godz. 16:00, Skrzyżowanie Al. Mickiewicza i ul. Piotrowskiej (Piotrowska Centrum), Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Morąg zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 11:00–14:00 na Dworcu PKP w Morągu (sklep–komis meblowy)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rypin zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy wtorek i piątek przy wejściu na Targowisko Miejskie oraz w niedzielę w pobliżu kościołów obu parafii św Stanisław Kostki i św. Trójcy w Rypinie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skawina, Ruch Obrony Granic Kraków i Oświęcim zaprasza do składania podpisu pod ustawą „Kara za banderyzm”, 13 października, od godz. 12, Rynek Główny od godz. 17.30 w Nowej Hucie pod kościołem Arka Pana, Kraków

UBywatele, czyli powrót palikociarzy!

Źródło: fot. Gazeta Polska

Gdy siedem lat temu pod Pałacem Prezydenckim dochodziło do medialnych prowokacji i fizycznych napaści na osoby domagające się prawdy o Smoleńsku, za akcjami tymi stały państwowe służby, media były monolitem, a rechot z moherów zyskiwał odzew wśród młodzieży. Dziś zarówno państwo, jak i młodzież są po drugiej stronie barykady, a i monopol medialny został złamany. Musimy więc konsekwentnie użyć wszystkich naszych atutów - pisze Piotr Lisiewicz w "Gazecie Polskiej".

Powrót na Krakowskie Przedmieście demonstrowania skrajnego zbydlęcenia ma być dla reżyserów tego spektaklu powrotem do czegoś, co udało się im siedem lat temu. Wtedy był krzyż z puszek po piwie, dziś wypowiedź podstarzałego bydlaka: „Lech Kaczyński rozciapciany w błocie smoleńskim to coś fantastycznego”. Wraca także fizyczna przemoc. Po ostatniej miesięcznicy uderzony w twarz został Adam Borowski, który szybko zdołał jednak zatrzymać agresywnego napastnika.

Bo nie udało się odwołać Macierewicza
Metody są więc te same, ale inny jest układ sił. Podobnie w czasie wyborczych starć z 2015 r. obóz postkomunistycznej oligarchii stosował te same metody zohydzania obozu niepodległościowego co dekadę wcześniej. I dziwił się, że one już nie działają.
Oni mogą odpuścić wszystko, ale nie Smoleńsk – zeszłotygodniowe wydarzenia w czasie smoleńskiej miesięcznicy potwierdziły tę stawianą przeze mnie od dawna tezę. Myślę, że działania te należy widzieć jako jedną całość z medialną kampanią, mającą doprowadzić do odwołania Antoniego Macierewicza, jaką obserwowaliśmy w ciągu ostatnich tygodni. Nie udało się, mimo użycia wszystkich możliwych narzędzi, z tymi „prawicowymi” włącznie. W tej sytuacji wdrożony musiał zostać w życie plan „B”.
Dowodem na to, że tamta strona traktuje tę operację poważnie, jest uruchomienie Jerzego Owsiaka. Zbyt częste używanie jego osoby dewaluuje go jako „autorytet” dla mas Polaków. Używany jest więc zawsze wtedy, gdy sprawa jest dla tamtej strony szczególnie ważna, a broń lżejszego kalibru zawiedzie.
Tym razem syn małżeństwa milicjantów i brat ormowca został użyty niemal w roli bojownika o wolność z czasów komuny, który przypadkiem widział manifestację i dlatego napisał: „Dokładnie pamiętam, jak za czasów PRL-u podczas składania wieńców, a bardziej wiązanek kwiatów pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie 11 listopada, zatrzymani – ci odważni, którzy podeszli pod sam pomnik – byli przedstawiani w mediach, wtedy jedynych, jako chuligani na utrzymaniu kapitalistycznych sił. Byli wywlekani, aresztowani i każdy z nich dostał karę w trybie kolegium za wybryk, jeszcze raz to powtórzę – chuligański. Byłem, widziałem”.
Słabość tamtej strony pokazuje też fakt, że jednym z „obywateli” zostać musiał Paweł Wrabec, przez lata dziennikarz „Gazety Wyborczej”, „Polityki” i „Newsweeka”. Jak dołączył do protestujących? Opisał to na stronie tygodnika „Polityka”: „Podczas miesięcznic zajmuję się filmowaniem i siłą rzeczy staram się być blisko ważnych zdarzeń. Gdy kilkoro Obywateli RP usiadło na jezdni, zorientowałem się, że jest ich za mało i że czoło marszu z łatwością ich ominie. By do tego nie dopuścić, dołączyłem do nich”.
Napisał też: „Od siedmiu lat pod Pałacem rozwija się kłamliwy mit o smoleńskim zamachu, zaczadzając ksenofobią i nienawiścią serca i umysły Polaków”. To ostatnie to już kopiuj-wklej z propagandy Putina. Trudno wyobrazić sobie Polaka, który nazwałby polski brak zaufania do Rosji ksenofobią. Natomiast Russia Today używa tego argumentu bardzo często.

Big Brother pod Krzyżem
By zrozumieć to, co dzieje się na naszych oczach, przypomnijmy, czym był Big Brother pod Krzyżem Pamięci sprzed siedmiu lat. Jego celem było zniechęcenie zwykłych Polaków do domagania się prawdy o Smoleńsku.
Chodziło w nim o to, by skojarzyć domaganie się tej prawdy ze „sklerotycznymi świrami spod Krzyża”. Niczym w programie Big Brother wszystkie kamery prorządowych telewizji ustawiono przy grupie modlących się ludzi w publicznym miejscu, w okolicy czynnych do późna knajp.
Jednocześnie pojawiła się grupa codziennie przychodzących tam przeciwników, która zachęcała pijaną młodzież do szydzenia z nich. Jeśli nie wierzysz w to, że w sprawie Smoleńska Rosjanie prowadzą rzetelne śledztwo, to jesteś taki jak ci spod Krzyża – taki miał być medialny wydźwięk awantury. A jacy oni są? Starzy, sklerotyczni, tępawi, ponurzy, zdewociali, słabi, niepełnosprawni. A jednocześnie niebywale agresywni, sfanatyzowani i usiłujący terroryzować resztę obywateli.
Kamery tego Big Brothera największe prorządowe telewizje mogły ustawić gdziekolwiek, a ustawiły akurat pod Krzyżem Pamięci. Gdyby ich tam nie było, nikt nie zwracałby specjalnej uwagi na kilkadziesiąt modlących się tam osób. Czasem ktoś z przechodniów zapaliłby znicz, postałby chwilę w zadumie.
Tymczasem telewizyjne migawki tysiące razy pokazywały milionom Polaków: ci, którzy są młodzi, pełni życia, robią sobie jaja z takich jak ci starzy. Filmiki w Internecie to był już Big Brother Ekstra, tylko dla dorosłych: mogliśmy zobaczyć, jak popychają ich, plują na nich, oddają mocz na ich znicze. Może to nieładnie, ale tamci aż się o to proszą przez swoją agresję – brzmiał przekaz.
Wnioski dla widza: nie gadaj o Smoleńsku, bo jak będziesz bredził o zamachu, będziesz taki jak ci, na których plują i oddają mocz. Na pewno tego chcesz?

Hadacz, Niemiec, Jowita Kacik
Maski liderów tego spektaklu spadały powoli. Jeden z modlących się, Andrzej Hadacz, idealnie spełniał zapotrzebowanie mediów, które pragnęły pokazać „oszołoma” spod Krzyża. Okrzyki: „Nienawidzę ich” oraz deklaracje, że Tusk i Komorowski powinni dostać kulkę w łeb, stały się medialnymi hitami.
Niektóre stacje telewizyjne, jak choćby Polsat, emitowały w głównych programach informacyjnych materiały poświęcone tylko Hadaczowi. Wylansowały też umieszczony na YouTube teledysk: „Gdzie jest krzyż?”, pokazujący obrońców Krzyża jako zbiorowisko sfanatyzowanych świrów. Z Hadaczem w głównej roli.
A później odmieniony Hadacz pojawił się na Paradzie Równości razem z Ryszardem Kaliszem i Robertem Biedroniem. Wreszcie okazało się, że prowokator zarejestrowany był jako TW „Matka”.
A lider wrogów Krzyża, który tak sprawnie i przy bierności policji podpuszczał przeciwko „moherom” młodzież? W czasie ataków na obrońców Krzyża człowiekiem, który przewodził osobom szydzącym z nich, był Zbigniew S., ps. Niemiec, oskarżony w sprawie szantażowania senatora Krzysztofa Piesiewicza. Przyjeżdżał on pod Krzyż na wiele godzin, potrafił przebywać tam do rana. Tłumaczył, że młodzi ludzie nie będą głosować na Jarosława Kaczyńskiego, bo nie pozwoli pić piwa, zabierze Internet i zabroni dziewczynom tańczyć.
O Zbigniewie S. głośno było kilkanaście lat wcześniej. W 1997 r. dziennikarze „Rzeczpospolitej” i Polsatu ujawnili, że Zbigniew S. został skazany na 9 lat więzienia za gwałt i napad z bronią w ręku. Jaki interes mógł mieć człowiek z kryminalną przeszłością w pokazywaniu swojej twarzy do kamer?
Później ukazało się też zdjęcie kobiety, która najbardziej histerycznie protestowała pod Krzyżem w towarzystwie suflerki Bronisława Komorowskiego Jowity Kacik. Na Politechnice Wrocławskiej uczyła ona, jak manipulować wizerunkiem przeciwnika, by go zdyskredytować. Przedmiot, który wykładała, to „Manipulacja wizerunkiem i decyzją przeciwnika”.

Rosyjska narracja
Wywracanie zniczy, kradzież kwiatów i zdjęć zamordowanych też nie były oryginalnym pomysłem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Identycznie zachowała się rosyjska milicja po zamordowaniu dziennikarki Anastazji Baburowej i adwokata Stanisława Markiełowa. „Tu jest normalna moskiewska ulica, a nie cmentarz!” – czczący ich pamięć słyszeli od rosyjskiej milicji to samo, co polscy obrońcy Krzyża Pamięci na Krakowskim Przedmieściu.
Kto rozumie media, ten wie, że to mogło przejść tylko w warunkach medialnego monopolu. Nietrudno wyobrazić sobie, że narracja w mediach, gdyby kto inny nimi rządził, mogła być o 180 stopni inna. Do najważniejszych programów zapraszano by prawników, politologów, historyków czy specjalistów od polityki międzynarodowej, którzy objaśnialiby, czym jest rosyjska władza. Jak prokuratorzy i sędziowie wykonują rozkazy Putina.
Pokazywaliby kolejne działania Rosjan, tłumacząc, że śledztwo w sprawie Smoleńska jest fikcją. Ukazałby się też w którejś telewizji serial dokumentalny, pokazujący historie na przykład setki osób niewygodnych dla Putina, które zostały przez niego zlikwidowane. Każda opowieść pokazana możliwie szczegółowo – czym naraziły się Putinowi, jak niszczono ich wizerunek, jak mordowano, a potem robiono fikcyjne śledztwo i tuszowano zbrodnię.

CZYTAJ WIĘCEJ W "GAZECIE POLSKIEJ"

 

Gazeta Polska