Tusk już w Warszawie. „Nie jadę do prokuratury, żeby się z czegokolwiek tłumaczyć”
Pociąg Donalda Tuska tuż po godzinie 10:40 był już w Warszawie. Byłego premiera witały tłumy zarówno przeciwników, jak i zwolenników.
"Będziesz siedział! Będziesz siedział!" – krzyczeli uczestnicy "powitania" Donalda Tuska, zorganizowanego przez warszawski Klub Gazety Polskiej.
"PiS-owie bojówki" i "Donald Tusk", krzyczeli zaś zwolennicy byłego premiera.
W drodze do prokuratury Tusk odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. – Nie jadę do prokuratury, żeby się z czegokolwiek tłumaczyć – stwierdził były premier.
Dziennikarzom zdradził, że drogę z Dworca Centralnego do prokuratury pokona pieszo.
Były premier powiedział także, że przed przesłuchaniem nie będzie konsultował się z Giertychem. – Choć jest moim pełnomocnikiem i spodziewam się go w prokuraturze – dodał.
Donald Tusk jest właśnie w drodze do prokuratury, gdzie będzie zeznawać w charakterze świadka w śledztwie przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB. W śledztwie postawiono już zarzuty byłym szefom SWK – Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi.
Najnowsze
Śliwka: „Wobec frajerów nie ma wdzięczności”. Ostra krytyka decyzji rządu
17-letni Filip zaginął po wyjściu z domu. Policja apeluje o pomoc
Macron z historyczną wizytą w Syrii. Pierwszy zachodni przywódca od upadku reżimu Asada