Macron nie spotka się z prezydentem Nawrockim. Leśkiewicz: Tuskowi zależało na tym, żeby tak się stało
Skandaliczne doniesienia z kulis wizyty Emmanuela Macrona w Polsce. Z nieoficjalnych informacji wynika, że premier Donald Tusk celowo zablokował spotkanie francuskiego prezydenta z prezydentem Karolem Nawrockim.
Celowy sabotaż Tuska?
Wizyta prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce miała być okazją do wzmocnienia relacji między naszymi krajami i rozmów na najwyższym szczeblu. Tymczasem program wydarzenia wzbudza ogromne kontrowersje. Głowa francuskiego państwa przyleci do Gdańska na I Polsko-Francuski Szczyt Międzyrządowy z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Nie przewidziano w nim jednak spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim, mimo że – jak wynika z ustaleń dziennikarzy Polsat News – takie rozmowy były oczekiwane przez Pałac Prezydencki.
Strona prezydencka była zainteresowana rozmowami z Macronem. To standard w dyplomacji. Wizyta głowy państwa zwykle oznacza spotkanie z urzędującym prezydentem kraju gospodarza. Tym razem tak się nie stanie.
Największe oburzenie wzbudziło jednak coś innego. Według nieoficjalnych informacji to premier Donald Tusk miał naciskać na brak spotkania Nawrockiego z Macronem:
— Bardzo zależało Donaldowi Tuskowi na tym, żeby nie doszło do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego i Emmanuela Macrona — przekazał dziennikarz Grzegorz Urbanek.
Jeśli byłaby to prawda, to jest kolejna odsłona brutalnej walki szefa KO z prezydentem, która naraża bezpieczeństwo państwa i nasze relacje międzynarodowe. Tym bardziej zaskakuje fakt, że rozmowy podczas szczytu mają dotyczyć kluczowych kwestii bezpieczeństwa, współpracy militarnej i gospodarczej oraz relacji sojuszniczych.
Sprawę skomentował w rozmowie z Onetem rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Na wstępie przypomiał, że prezydent Francji przyjeżdża do Polski na zaproszenie premiera:
— MSZ nie wystosował zaproszenia do prezydenta Karola Nawrockiego — podkreśla.
— Kancelaria Prezydenta informowała o chęci spotkania pana prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Organizatorem wizyty jest rząd. Premierowi Tuskowi bardzo zależało na tym, żeby nie doszło do spotkania obu prezydentów. Dlatego naciskał na to, żeby wizyta odbyła się Gdańsku, a nie w Warszawie — dodał.
Współpracownik prezydenta ostro ocenia działania szefa rządu i jego doradców:
— To kolejny przykład lekceważenia prezydenta przez rząd. Lekceważenia Polaków, budowania murów i dzielenia społeczeństwa. To działanie wbrew interesowi Polski. Wykorzystywanie wizyt zagranicznych głów państw do wewnętrznej walki politycznej to przejaw skrajnie niepoważnej postawy rządzących i ośmieszania wizerunku Polski na arenie międzynarodowej — mówi.
— Warto dodać, że niedawno doszło do spotkania prezydentów Polski i Francji w Paryżu, podczas którego rozmawiano o bezpieczeństwie i polityce unijnej, którą prezydenci postrzegają w podobny sposób — wskazał.
Leśkiewicz zaznaczył, że prezydent Nawrocki ma dobre relacje z prezydentem Francji i jego administracją.
Źródło: Republika, polsatnews.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Ranking WTA: Świątek tuż za podium. Niemal zerowa strata do Gauff
Wybory parlamentarne w Bułgarii. Oficjalne wyniki po przeliczeniu 92 proc.
SPRAWDŹ TO!
SZOK! Rodzina migrantów przerzucona do Polski. ZOBACZ, co niemiecka policja pisała do Fedorskiej!