Kolumbijczyk napadł na kantor. Prokuratura: może miał broń, a może nie
22-letni Kolumbijczyk napadł na kantor w Łodzi. Miał sterroryzować pracownicę przedmiotem przypominającym broń i uciec kwotą ponad 200 tys. zł w różnych walutach. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w hotelu w Piotrkowie Trybunalskim. Wciąż nie ma informacji, że usłyszał zarzuty lub został przesłuchany. Prokuratura wciąż rozstrzyga dylemat czy przedmiot, którym groził był... prawdziwą bronią.
Do napadu na kantor wymiany walut doszło w piątek rano w centrum Łodzi. Według informacji policji do lokalu przy ul. Piotrkowskiej wszedł mężczyzna z przedmiotem przypominającym broń palną. Miał sterroryzować pracownicę przebywającą w kantorze i zażądać wydania pieniędzy. Następnie uciekł z łupem o wartości ok. 204 tys. zł w różnych walutach.
Został zatrzymany w hotelu w Piotrkowie Trybunalskim, skradzione pieniądze odzyskano, ale teraz prokuratura bada, czy przedmiot użyty podczas napadu jest bronią palną w rozumieniu ustawy. Policja poinformowała, że podejrzany, opuszczając miejsce przestępstwa, porzucił przedmiot przypominający broń palną, którym wcześniej groził pokrzywdzonej.
Mężczyzna może usłyszeć zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. W takim przypadku grozi mu kara nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Republika, wp.pl, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X