Ten baner nie spodobał się władzy. Prokuratura zadziałała błyskawicznie
Baner z napisem „nIebać Tuska”, który przez wiele miesięcy był wywieszony na prywatnej posesji w Izdebniku, stał się przedmiotem policyjnego śledztwa. Właściciel transparentu, były wójt Lanckorony Tadeusz Łopata, został wezwany na przesłuchanie do Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach. We wtorek usłyszał zarzuty z 226 § 3 Kodeksu karnego, który dotyczy znieważenia organu konstytucyjnego RP.
Mały baner, duże zainteresowanie służb
Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak nieznana osoba oblała transparent farbą, doprowadzając do jego zniszczenia. Tadeusz Łopata zgłosił ten fakt policji, licząc na ustalenie sprawcy. Ostatecznie jednak sprawa obróciła się przeciwko niemu.
Duży baner z hasłem „nIebać Tuska” przez wiele miesięcy wisiał na ogrodzonej posesji byłego wójta w Izdebniku, przy ruchliwej drodze krajowej nr 52 łączącej Wadowice z Krakowem. I choć był dla niektórych kontrowersyjny, nikt nie wpadł na to, aby poinformować o nim służby państwa.
Tym razem transparent skierowany przeciwko Donaldowi Tuskowi uruchomił szereg działań służb. Kilka tygodni temu został oblany najpierw czerwoną, a następnie jasnoniebieską farbą. W pobliżu znaleziono butelkę z jej pozostałościami. Funkcjonariusze z komisariatu w Kalwarii Zebrzydowskiej zachęcili Tadeusza Łopatę do zgłoszenia zniszczenia mienia. Były wójt złożył zawiadomienie na policji.
Już następnego dnia, bez wcześniejszej zapowiedzi, na miejsce przyjechali strażacy wraz z policjantami. Pod nieobecność właściciela zdemontowali baner.
Jak wyjaśnił asp. sztab. Dariusz Stelmaszuk, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach, transparent został zabezpieczony na polecenie Prokuratury Rejonowej w Wadowicach jako materiał dowodowy w postępowaniu dotyczącym zarówno jego zniszczenia, jak i podejrzenia znieważenia.
Są zarzuty. A kara nawet do roku więzienia
Za wywieszenie baneru z hasłem „nIebać Tuska” były wójt Lanckorony usłyszał właśnie zarzut prokuratorski z art. 226 kk, który dotyczy przestępstwa "publicznego znieważenia lub poniżenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej". Zgodnie z tym przepisem, "kto dopuszcza się takiego czynu, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku".
To kolejny przykład na to, że obecna prokuratura, na czele której stoi Waldemar Żurek, ściga tych, którzy jasno mówią, że nie zgadzają się z poczynaniami władzy.
Łukasz Kmita: polityczna farsa
Do sprawy odniósł się Łukasz Kmita, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Nie szczędził gorzkich słów premierowi Donaldowi Tuskowi i jego formacji.
Za baner ‘NIE BAĆ TUSKA’ - zarzuty z kodeksu karnego i możliwe więzienie! Tak dziś ma wyglądać ‘demokracja’ wg Tuska! Koniecznie zobaczcie!
To nie jest normalne. To jest próba zastraszenia każdego, kto myśli inaczej niż rząd Donalda Tuska i Koalicja Obywatelska – napisał poseł Kmita.
Poseł nagrał także film, w którym poinformował, że po jego interwencji na policji i w prokuraturze można wyciągnąć wnioski, że sprawa Tadeusza Łopaty jest sprawą polityczną oraz że były naciski, aby został skazany za to, że pokazał, że nie boi się władzy Tuska.
Apelujemy do Polaków. Nie bójcie się Tuska – powiedział na filmie Kmita.
Wypowiedział się także sam Tadeusz Łopata, który przyznał, że walczy o polskość i tożsamość, a to nie podoba się obecnej władzy.
Każda władza ma jakiś koniec, początek i koniec. Już niedługi koniec tego Tuska, bo pycha się toczy przed upadkiem – oznajmił były wójt Lanckorony.
Poseł Łukasz Kmita podziękował także swojemu koledze partyjnemu, posłowi Pawłowi Jabłońskiemu, za obronę pana Tadeusza. Dodał też, że to, czego świadkami jesteśmy, to polityczna farsa.
Źródło: Republika, Wadowice24.pl, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X