Pomorskie: policja sprawdza okoliczności pożaru maszyn w Słajszewie
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pożaru maszyn pracujących przy przebudowie drogi prowadzącej w okolice przyszłej elektrowni jądrowej w Słajszewie. Policja nie wyklucza udziału osób trzecich. Straty są znaczne i wciąż są szacowane.
Obecnie prowadzone są działania, których celem jest ustalenie dokładnego przebiegu i okoliczności zdarzenia. Mundurowi nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym podpalenia.
– Zlecono działania biegłemu z zakresu pożarnictwa. Na tym etapie śledztwa nie wykluczamy udziału osób trzecich. Straty są szacowane i na pewno będą bardzo wysokie – powiedziała asp. sztab. Anetta Potrykus z policji.
Do pożaru doszło w nocy z 12 na 13 kwietnia na ulicy Morskiej w Słajszewie, remontowanej w ramach współpracy między spółką Polskie Elektrownie Jądrowe i gminą Choczewo, około 1 km od terenu przeznaczonego pod przyszłą inwestycję jądrową. Spaliło się pięć maszyn budowlanych: rozściełacz do asfaltu, koparka, ładowarka i dwa walce.

Wcześniej budka ochroniarza na ulicy Morskiej przy Kanale Biebrowskim została obrzucona kamieniami. W sobotni wieczór na ulicy Morskiej doszło do pożaru toi toia i zwoju kabla prawdopodobnie pod światłowód dla przyszłej elektrowni. Nie jest więc wykluczone, że to było podpalenie.
Równolegle prowadzone są prace, których celem jest jak najszybsze wznowienie robót przy ul. Morskiej w Słajszewie. Jak wskazano w komunikacie, droga ta ma duże znaczenie dla mieszkańców gminy Choczewo i okolic, dlatego spółka stara się ograniczyć ewentualne ryzyko opóźnień w realizacji inwestycji.
Źródło: Republika, OSP Sasino, onet, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X