TSUE znów chce być ponad polską Konstytucją. Jutro kolejna rozprawa ws. powoływania sędziów SN [SONDA]
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ponownie zajmie się sprawą dotyczącą powoływania sędziów Sądu Najwyższego za rządów Zjednoczonej Prawicy. Rozprawa w Luksemburgu ma dotyczyć nominacji sędziowskich oraz funkcjonowania kierownictwa SN. Opozycja i prawnicy wprost mówią o kolejnej bezprawnej ingerencji instytucji unijnych w polski system konstytucyjny.
Kolejna ingerencja w polskie prawo
W poniedziałek przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odbędzie się rozprawa dotycząca sposobu powoływania sędziów Sądu Najwyższego za rządów PiS po 2017 roku. Sędziowie unijni chcą decydować, czy osoby powołane w określonej procedurze nominacyjnej mogą zasiadać w składach orzekających oraz pełnić funkcje kierownicze w tej instytucji.
Postępowanie zostało zainicjowane jeszcze w 2018 roku przez sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemara Żurka, który obecnie pełni funkcję ministra sprawiedliwości. Jego zarzuty dotyczą m.in. nominacji sędziów dokonanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 roku. Trybunał ma zadecydować, czy sędziowie powołani w tej procedurze mogą orzekać w Sądzie Najwyższym oraz pełnić funkcje kierownicze, takie jak pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prezes izby czy przewodniczący wydziału.
Rozprawa w Luksemburgu dotyczyć będzie również kwestii wyznaczania składów orzekających w SN. TSUE chce ocenić, czy osoby pełniące funkcje administracyjne w SN, które same zostały powołane w spornej procedurze nominacyjnej, mogą decydować o składach sądów oraz czy takie składy spełniają kryterium bezstronności i niezawisłości.
Dodatkowo na wokandzie jest kwestia odmowy udziału w składzie orzekającym przez sędziego SN, jeśli uzna, że większość jego członków została powołana w sposób niezgodny z prawem.
Prawicy od lat wskazują, że organy unijne coraz bardziej próbują wchodzić w kompetencje organów konstytucyjnych państw członkowskich. Takie posunięcia nie mają żadnego uzasadnienia w Traktach ani praktyce funkcjonowania UE od początku jej istnienia. Czy jesteśmy zatem świadkami kolejnego etapu pozbawiania suwerenności państw narodowych w imię ideologicznych fanaberii?
Źródło: Republika, european-union.europa.eu
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X