Syryjska armia oskarża USA o zabicie cywilów. Chodzi o bombardowanie składu broni chemicznej
– Syryjska armia oskarżyła Stany Zjednoczone o zbombardowanie dzień wcześniej składu broni chemicznej należącego do dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego – podała syryjska TV. Ulatniające się substancje miały zabić setki osób, w tym bardzo wielu cywilów.
Jak informują media syryjskiego wojska, skutki amerykańskiego bombardowania pokazują, że zarówno ISIS jak i powiązani z Al-Kaidą bojownicy "są w posiadaniu broni chemicznej". Do ataku sił USA miało dojść w prowincji Dajr az-Zaur na wschodzie Syrii.
4 kwietnia w syryjskim mieście Chan Szajchun w prowincji Idlib doszło do ataku chemicznego, w którym zginęło 87 osób. O jego przeprowadzenie oskarżono wojska reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada.
W odpowiedzi na atak chemiczny Stany Zjednoczone przeprowadziły w nocy z 6 na 7 kwietnia uderzenie rakietowe na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims. Według władz USA z tej bazy wystartowały syryjskie samoloty, które zaatakowały Chan Szajchun.
Najnowsze
Senator Tomasz Lenz został wykluczony z KO. Jego manipulacje wzburzyły Polaków
Mocne słowa Czarnka i Sakiewicza o działaniach prokuratury Żurka wobec Ziobry. „Jesteśmy na poziomie Białorusi”
Skandaliczna impreza w Wilanowie. Do akcji wkroczył konserwator zabytków