Przejdź do treści
11:11 Obrońca Marcina Romanowskiego, Bartosz Lewandowski złożył wniosek do SO w Warszawie o wyłączenie sędzi Izabeli Ledzion ze sprawy ponownego rozpatrzenia wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła PiS, gdyż została ona wyznaczona bez losowania
09:44 Sondaż: 44 proc. pozytywnie o dotychczasowej działalności pierwszej damy Marty Nawrockiej, 20 proc. krytycznie
10:15 Sopot: Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo po śmierci Stanisława Sojki z uwagi na to, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego
08:32 Prezydent Karol Nawrocki dla BBC: tylko Donald Trump może powstrzymać Władimira Putina
07:54 IMGW: ostrzeżenie I stopnia przed silnym mrozem dla wschodniej Polski, a także przed marznącymi opadami w południowej, centralnej i północnej części kraju oraz przed intensywnymi opadami śniegu na północ
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Koncerty Pawła Piekarczyka ŻARY - 16 stycznia, g. 17:00, Folwark Zamkowy, Folwarczna 3, Żary; GORZÓW WIELKOPOLSKI - 17 stycznia, g. 19, Wieczernik przy Parafii p.w. Pierwszych Męczenników Polski,ul. Pluty 7, 66-400 Gorzów Wielkopolski
Koncerty Pawła Piekarczyka SULĘCIN - 17 stycznia, g. 16, Sala parafialna, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin; CZĘSTOCHOWA - 18 stycznia, g. 17, Częstochowa Aula Tygodnika „Niedziela” ul.3 Maja 12
Wydarzenie Warszawski Klub Gazety Polskiej i Fundacja Archiwum Jana Olszewskiego zapraszają w środę, 14 stycznia o godzinie 18:00, na wieczór kolęd patriotycznych - od Powstania Listopadowego do Stanu Wojennego - do Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Rakowieckiej 37
Wydarzenie Klub „GP” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Tomaszem Sakiewiczem oraz Pawłem Piekarczykiem. 15 stycznia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128 Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, 17 stycznia, godz. 17, sala CIO w Słupsku, ul. Sienkiewicza 19
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Konstantynowie Łódzkim zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, 17 stycznia, g. 18:00, salka parafialna w Srebrnej przy Kościele Nawiedzenia NMP, ul. Kościelna 9, Konstantynów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Łomży zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim, 17 stycznia, g. 16:00, ul. Krzywe Koło 9, w auli kard. Stefana Wyszyńskiego Uczelni Jańskiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Częstochowie zaprasza na mszę św. w intencji Powstańców Styczniowych z okazji 163. rocznicy wybuchu Powstania, 18 stycznia godz. 9:00 w kościele Wniebowzięcia NMP we Mstowie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Środzie Wielkopolskiej zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Michałem Wójcikiem, 17 stycznia, godz. 16:00, Restauracja "Turystyczna u Moniki", ul. Sportowa 2
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Sulejówku zapraszają na rozmowę bez kompromisów z dr Oskarem Kidą oraz Robertem Bąkiewiczem, 14 stycznia, g. 19:00, ul. Świętochowskiego 15/17, w OSP Sulejówku
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej” Puławy zaprasza na spotkanie ze Stanisławem Żarynem, 16 stycznia, g. 17, Hotel Olimpic, ul. Hauke Bosaka, Puławy
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Warszawie Bielany-Żoliborz zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, 18 stycznia, g. 12.30, Msza św. w Kościele pw. św. Józafata, ul. J. Waldorffa 1. Następnie przemarsz na Cmentarz Wojskowy na Powązkach
Wydarzenie Klub "GP" Perth (Australia) zaprasza na film "Sprawiedliwość", 18.01, g. 10.30, sala w Plebanii w Maylands, 35 Eighth Ave. Do 08.02 wystawa pt. "Straty Wojenne Polski w II Wojnie Światowej spowodowane przez Niemców" sala Polskiego Ośr. Rzymskokatolickiego
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z Piotrem Woyciechowskim, autorem książki "Służby Specjalne"! Środa, 21 stycznia od 16:00 do 18:00, Warszawa, Al. Solidarności 129/131, wstęp wolny
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
NBP Nowa publikacja NBP: „Polski złoty i niezależność Narodowego Banku Polskiego jako fundamenty rozwoju gospodarczego" – książka prof. Adama Glapińskiego, Prezesa NBP. Wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na nbp.pl

Sumliński prosto z mostu: Wykorzystano aparat państwa, by mnie wykończyć

Źródło:

Mocny wpis Wojtka Sumlińskiego...

W filmie sprzed kilkudziesięciu lat pt. „Gułag” jest taka scena: bohater filmu, amerykański sportowiec, podczas pobytu w Moskwie zostaje aresztowany przez KGB pod fikcyjnym zarzutem szpiegostwa na rzecz USA - jego przykład ma odstraszyć potencjalnych, prawdziwych, szpiegów. Zostaje poddany wielotygodniowej „obróbce”, której celem jest zmuszenie niewinnego człowieka do przyznania się do niepopełnionych win. Aresztowany sportowiec nadludzkim wysiłkiem wytrzymuje to wszystko, nie przyznaje się do tego, czego nie zrobił, i wtedy oprawcy… przepraszają go. Mówią, że doszło do straszliwej pomyłki, są szarmanccy, przyjaźni i pełni skruchy. Odwożą swoją niedawną ofiarę do hotelu, pozwalają wziąć gorący prysznic, zjeść porządny obiad i włożyć świeże ubranie. Po tygodniach spędzonych na nieustannych przesłuchaniach i biciu, w koszmarnych warunkach rodem z horroru, w ciasnej, podmokłej, przypominającej norę celi, pobyt w luksusowym hotelu wydaje się być przedsionkiem raju. Nazajutrz były więzień ma zostać odwieziony na lotnisko, a stąd wrócić do Stanów Zjednoczonych.

I wtedy następuje kolejny zwrot akcji. Przybywający nazajutrz po swojego „gościa” - który czeka już w hotelu spakowany do wyjazdu – radzieccy śledczy nie mają już na twarzach przymilnych uśmiechów, a miast tego wręczają mu więzienne ubranie. Wczoraj pełni skruchy gospodarze, niczym w kreskówkach, na powrót przemieniają się w bezdusznych oprawców. W jednej chwili nieszczęśnik rozumie, że ich uprzejmość była mistyfikacją i że teraz wszystko zacznie się od początku… Oskarżany o szpiegostwo sportowiec nie ma siły się już bronić – przeszkadza kontrast: wczorajsza ulga i nadzieja na powrót do domu w zderzeniu z dzisiejszą perspektywą kolejnych przesłuchań i aresztu na Łubiance całkowicie niszczą jego odporność, w efekcie czego podpisuje wszystko, co mu podsuwają i ostatecznie trafia do Gułagu…  

Historia nr 2. Piotr Woźniak, żołnierz AK, bohater książki pt. „Zapluty karzeł reakcji” w stalinowskiej Polsce trafia do celi śmierci. Przez wiele miesięcy, dzień po dniu, a nawet kilka razy dziennie, drzwi celi otwierają się i zamykają, a każde ich otwarcie może być ostatnim w życiu więzionego żołnierza. Piotr Woźniak ma tego świadomość, wie przecież, że jest w celi śmierci, i po kilku miesiącach takiej sytuacji odkrywa w sobie uczucie, wcześniej nieznane: strach. Gdy przez cale lata był w konspiracji i gdy śmierć zabierała kolejnych kolegów, nie bał się, ale teraz jego odporność została rozłożona na atomy. W efekcie przyznaje się do czynów, których nie popełnił, bo wszystko jest już lepsze, niż ta niepewność bez końca…

Podobnych historii można opowiedzieć bez liku. Ich wspólną częścią jest mechanizm – mechanizm zamęczania, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, a nawet rok po roku, tak długo, jak będzie trzeba, do skutku, aż człowiek stanie się bezwolnym narzędziem w rękach oprawców, aż będzie miał dość wszystkiego, aż uwierzy, że wszystko jest lepsze, niż nieustający kontrast od nadziei po rozpacz i niepewność bez końca.

Czy na to właśnie liczył prokurator Andrzej Michalski składając kasację do Sądu Najwyższego - nie byle jaki prokurator, bo przecież prokurator najwyższego szczebla, Prokuratury Krajowej - łotr o kamiennym sercu, który od początku tej historii doskonale wiedział, że nie zrobiłem niczego złego, a mimo to po dziewięciu latach gehenny wciąż robił wszystko, by historia ta trwała bez końca, najlepiej z koszmarnym dla mnie finałem? Wiele wskazuje na to, że tak właśnie było. Nie porównuję, rzecz jasna, swojej traumy do gehenny ludzi osadzanych w gułagu, czy w celi śmierci, bo mimo wszystko nie są to rzeczy porównywalne – ale mechanizm jest podobny: zniszczyć, upodlić, odebrać nadzieję, przeciagac bez końca i zmienić życie jeśli nie w piekło, to przynajmniej w przedpiekle. Dziękuję Bogu, że jego zamysły zostały zatrzymane i że w dniu dzisiejszym Prokuratura Krajowa ostatecznie wycofala sie z kasacji, odcinając się od planów swojego prokuratora i definitywnie już kończąc tę straszną historię. Zastanawiam się jednak, skąd biorą się tacy ludzie, jak prokurator Michalski? Może gdyby kiedyś spotkał ich podobny los, albo gdyby podobne przedpiekle prowadzące aż do próby samobójczej niewinnego człowieka ktoś zgotowałby im lub ich bliskim (nie życzę tego nikomu) - być może dopiero wówczas by coś zrozumieli, choć i tu nie mam pewności…  

To był zdumiewający proces. Proces, w którym prokuratura - prokuratorzy Andrzej Michalski, Jolanta Mamej oraz ich bezpośredni przełożeni – zachowywali się jak obrońcy jednego z oskarżonych – Aleksandra Lichockiego – starając się ze wszystkich sił wybronić go, a jednocześnie z jego pomocą skazać drugiego oskarżonego – niżej podpisanego. Moi obrońcy Waldemar Puławski i Konstancja Puławski powiedzą później, że w życiu nie widzieli sprawy, w której prokuratura weszłaby w rolę adwokata – ale tylko jednego oskarżonego: pułkownika Aleksandra Lichockiego.

Dziwny był to proces. Proces, w którym aż trzy sądy –

(sędzia Piotr Gąciarek w roku 2011, uniewinniający mnie po raz pierwszy sędzia Stanisław Zdun w roku 2015 i uniewinniający mnie już prawomocnie trzyosobowy skład sędziowski Sądu Okręgowego w Warszawie w roku 2016) –

nie zostawiły suchej nitki na prokuratorach –

(pierwszy z sędziów zażądał nawet uchylenia prokuratorom Michalskiemu i Mamej immunitetów i sądzenia ich za tę właśnie sprawę, co mimo protestu innych prokuratorów stało się faktem, ale że mieli oskarżać ich inni prokuratorzy, więc oczywiście krzywda im się nie stała – fałszywie rozumiana solidarność prokuratorów, to temat na oddzielną historię) –

a mimo to prokurator Andrzej Michalski z konsekwencją godną lepszej sprawy parł na skazanie niewinnego człowieka, i na maksymalne wybronienie winnego.

Niezwykły był to proces. Proces, w którym prokuratura miast być niezależną, wykonywała polecenia służb specjalnych (to ocena sędziego Piotra Gąciarka – nie moja), ochoczo karmiła dyskredytującymi mnie przeciekami sprzyjające jej media, a jednocześnie robiła wszystko, by prawda o tym procesie nie przedostała się do opinii publicznej.

W jakim celu do eskortowania mnie z izby zatrzymań do sądu oddelegowano aż ośmiu funkcjonariuszy ABW, choć nie jestem ani Brucem Lee, ani Davidem Copperfieldem? Ponieważ przed sądem czekały ekipy telewizyjne i można było pokazać, jak niebezpieczny ze mnie przestępca.

Po co kłamliwie dezinformowano media o rzekomych niepodważalnych dowodach przeciwko mnie, przy pełnej świadomości, że dowodów tych nie ma i nigdy nie było, bo przecież niczego złego nie zrobiłem? Ponieważ był to element presji, która miała doprowadzić do mojego załamania (inną kwestią jest to, jak niektóre media bezrefleksyjnie „łykały” ten prokuratorski bełkot).

Dlaczego prokuratorzy robili wszystko, by doprowadzić do zamknięcia mnie w areszcie wydobywczym, choć przecież wiedzieli doskonale, że nigdy nie mataczyłem i całkowicie odsunąłem się od świata, aż do granic absurdu, po to, by nie powstał nawet cień podejrzenia, że w jakikolwiek sposób przeszkadzam w śledztwie? Ponieważ chcieli mieć plastycznego aresztanta, którego trzymając pod kluczem przez miesiące, a może i lata, skuteczniej będzie można zmusić do złożenia oczekiwanych zeznań.

 Podobne pytania i podobne odpowiedzi można by na bazie tej historii mnożyć bez końca - nie czas jednak teraz po temu…

Chcę wierzyć, że ta dziewięcioletnia droga miała sens nie tylko dla mnie. Jeżeli już nie z innych przyczyn, to być może choćby dlatego, by uświadomić ludziom niewinnie oskarżanym, że ufając Bogu i broniąc się prawdą, można wygrać walkę toczoną nawet z beznadziejnej pozycji – przeciwko wszechwładzy rządzących, wysokiej rangi prokuratorom, służbom specjalnym i najważniejszym w państwie politykom z prezydentem kraju na czele. I być może dlatego nic w moim życiu nie będzie ważniejsze, niż ten proces…

Na koniec - raz jeszcze dziękuję Wszystkim Czytelnikom, wszystkim tym, którzy nie dopuścili, by prokurator Michalski bez końca prowadził „prywatną wojnę” moim kosztem i Wszystkim Ludziom Dobrej Woli, którzy w takiej czy innej formie towarzyszyli mi w trakcie tej długiej drogi. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że bez Państwa nie byłbym dziś w miejscu, w którym jestem. Być może nigdy nie będę w stanie opowiedzieć o tej wdzięczności, którą odczuwam i wyrazić tego, jak wiele przez te wszystkie lata znaczyło dla mnie to, że nie jestem i tak naprawdę nigdy nie byłem sam – bo Państwa modlitwa i życzliwość towarzyszyły mi, gdziekolwiek bym był. Dla mnie ta historia dobiegła końca, ale wiem, że nigdy o niej nie zapomnę, ponieważ jest dla mnie zobowiązaniem na resztę mych dni – zobowiązaniem, by bez względu na to, co przyniesie los, już zawsze podążać drogą prawdy pamiętając, że to droga zmienia człowieka - nie cel...       

Z Panem Bogiem – Wojciech Sumliński

Wiadomości

Klimovicova i Chwalińska o krok od turnieju głównego Australian Open

KONIEC MITU HOŁOWNI! Bezlitosne rozliczenie lidera Polski 2050

Nowa sędzia przydzielona do sprawy Romanowskiego. Nie było losowania, mecenas Lewandowski reaguje

USTAWKA W SĄDZIE? Ozdoba: zabrano sprawę sędziemu, bo wydał niewygodny wyrok!

Bryłka: "Dopchnąć kolanem" umowę mimo oporu Francji i Polski

Gnat w Radiu Republika: Kryzys francusko-niemiecki i szansa na sojusz z Grupą Wyszechradzką

Maciejewski: To otwiera drogę Hołowni

Dramatyczne odkrycie w mieszkaniu w Nowej Hucie. Znaleziono ciało kobiety

Prezydent Karol Nawrocki w BBC nie ma wątpliwości: tylko Trump może powstrzymać Putina

Była kochanka księcia Harry’ego zatrzymana na Majorce. Poszło o… 500 euro

Gołoledź, silny mróz i intensywne opady śniegu. Są ostrzeżenia IMGW

Para Prezydencka spotka się z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych

Francja: Algierczyk chciał pocałować 15-latkę, zgwałcił

Media ukrywają szczegóły: Matka pochowała syna w ogródku

Populacja niebinarna tak mała, że nie ujęli jej w raporcie

Najnowsze

Klimovicova i Chwalińska o krok od turnieju głównego Australian Open

Anna Bryłka

Bryłka: "Dopchnąć kolanem" umowę mimo oporu Francji i Polski

Wojciech Gnat

Gnat w Radiu Republika: Kryzys francusko-niemiecki i szansa na sojusz z Grupą Wyszechradzką

Jakub Maciejewski

Maciejewski: To otwiera drogę Hołowni

policja

Dramatyczne odkrycie w mieszkaniu w Nowej Hucie. Znaleziono ciało kobiety

KONIEC MITU HOŁOWNI! Bezlitosne rozliczenie lidera Polski 2050

Nowa sędzia przydzielona do sprawy Romanowskiego. Nie było losowania, mecenas Lewandowski reaguje

USTAWKA W SĄDZIE? Ozdoba: zabrano sprawę sędziemu, bo wydał niewygodny wyrok!