Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
REPUBLIKA W piątek o godz. 6:50, w Pierwszej Rozmowie Dnia, gościem Andrzeja Gajcego będzie Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu
22:20 Prawie 400 strażaków z 75 pojazdami próbuje opanować pożar lasu pod Warszawą – poinformował komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek
22:16 Mężczyzna, który planował zamach podczas koncertu Taylor Swift w Wiedniu, skazany na 15 lat więzienia
21:45 Izrael zawiesza stosunki z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem w związku z planem wpisania Izraela na „czarną listę”, obejmującą podmioty odpowiedzialne za przestępstwa seksualne
20:58 Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa poinformowała, że w Stanach Zjednoczonych będzie obowiązywał zakaz używania dronów w okolicy stadionów FIFA World Cup 2026 i innych wydarzeń dla fanów
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Gdańsk II i poseł Kazimierz Smoliński zapraszają na spotkanie z Prof. Przemysławem Czarnkiem. 29 maja, godz. 17:30 Sala BHP, ul. ks. Jerzego Popiełuszki 6, Gdańsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Wyszkowie zaprasza na spotkanie z europosłem Danielem Obajtkiem i posłem Danielem Milewskim - piątek, 29 maja, godz. 18:00, Biblioteka, ul. Gen. J. Sowińskiego 80, Wyszków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Bytowie zaprasza na spotkanie otwarte z posłami na Sejm: Jackiem Sasinem oraz Michałem Kowalskim - 30 maja, godz. 15.00. Zespół Szkół Ogólnokształcących, ul. Gdańska 57
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zaprasza na spotkanie z red. Rafałem Ziemkiewiczem. 30 maja, godz. 18:30. Region Małopolski NSZZ Solidarność, Plac Szczepański 5, 4 piętro, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Krośniewice zaprasza 30 maja na Ogólnopolski Dzień Bohaterów pod patronatem Kancelarii Prezydenta RP. Początek na Stadionie Miejskim godz. 14.30. Mszę Św. odprawi ks. Jarosław Wąsowicz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słubice zaprasza na Festyn rodzinny 30 maja, godz. 15:00-21:00 PLAC BOHATERÓW, SŁUBICE
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Silna Prawica Mrągowa zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, słynnym opozycjonistą. 29 maja, godz. 17:00, Sala MCAL, ul. Kopernika 2C, Mrągowo
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Międzyrzeczu organizuje spotkanie z Jarosławem Wróblewskim, autorem ksiazki o Witoldzie Pileckim w sobotę 30 maja, o 15:30 na Zamku w Miedzyrzeczu
Wydarzenia Tomasz Sakiewicz spotka się z czytelnikami 29 maja o godz. 16:00 w sklepie TV Republika przy al. Solidarności 129/131. Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” będzie podpisywał swoje książki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul.11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg

Śledztwo ws. katastrofy pod Szczekocinami zostanie przedłużone?

Źródło: YouTube

Prokuratura chce przedłużenia o kolejne pół roku śledztwa ws. katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, gdzie zginęło 16 osób, a ok. 100 zostało rannych. Zamknięcie postępowania uniemożliwia stan zdrowia jednego z podejrzanych, który ponownie trafił do szpitala psychiatrycznego.

O wystąpieniu do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach o kolejne przedłużenie postępowania powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Prokurator powiedział, że w postępowaniu wykonano już niemal wszystkie czynności dowodowe, przesłuchano prawie wszystkich świadków, także tych z zagranicy - dzięki międzynarodowym pomocom prawnym.

Po uzyskaniu ostatecznej opinii medyków prokuratura ponownie wezwała na przesłuchanie dyżurnych ruchu ze Starzyn i Sprowy, którym zarzuca nieumyślne spowodowanie katastrofy. Chodziło o przedstawienie im zarzutów w ostatecznej formie, z opisem charakteru obrażeń wszystkich poszkodowanych w katastrofie.

Dyżurna ze Sprowy Jolanta S. przyszła na przesłuchanie, nie przyznała się do winy. W prokuraturze nie stawił się natomiast Andrzej N., który pełnił służbę na posterunku w Starzynach. Od jego obrońcy prokuratura dowiedziała się, że mężczyzna ponownie trafił do szpitala psychiatrycznego w Lublińcu, gdzie w związku z pogorszeniem stanu zdrowia spędził już wiele tygodni po wypadku (po obserwacji biegli uznali, że Andrzej N. był w chwili katastrofy poczytalny).

Teraz śledczy zamówili u biegłych kolejną opinię - czy Andrzej N. będzie mógł uczestniczyć w czynnościach procesowych. Informacji spodziewają się na początku przyszłego roku. - Istnieje możliwość, że podejrzany nieprędko będzie mógł zostać przesłuchany. To uniemożliwia nam zakończenie śledztwa. Stąd decyzja o przedłużeniu postępowania o kolejne pół roku - powiedział prok. Ozimek.

Prokuratorzy mogliby teoretycznie wyłączyć sprawę Andrzeja N. do odrębnego postępowania i oskarżyć tylko Jolantę S. Skutkowałoby to jednak koniecznością przeprowadzenia dwóch procesów, z olbrzymim materiałem dowodowym i dużą liczbą świadków. Prokuratura liczy, że uda się tego uniknąć.

Do katastrofy doszło 3 marca 2012 roku w pobliżu Szczekocin k. Zawiercia; na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa zderzyły się czołowo pociągi TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa-Kraków. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa.

Według prokuratury dyżurny ruchu ze Starzyn doprowadził do skierowania pociągu Warszawa-Kraków na niewłaściwy tor, co spowodowało czołowe zderzenie z drugim składem. Dyżurna ruchu z miejscowości Sprowa - według śledczych - wydała zezwolenie na wjazd pociągu relacji Przemyśl-Warszawa na tor, po którym jechał już pociąg z Warszawy do Krakowa.

Jak powiedział prok. Ozimek, śledczy mają już ostateczną kompleksową opinię specjalistów z zakresu kolejnictwa. Według liczącego 267 stron dokumentu, zawinili nie tylko dyżurni ruchu, ale też maszyniści obu pociągów, którzy zginęli w katastrofie.

Maszynista pociągu Warszawa-Kraków, jadący od strony Starzyn, kierowany przez Andrzeja N., kontynuował jazdę, mimo że na semaforze nie wyświetlił mu się - choć powinien - sygnał W24, informujący, że pociąg będzie jechał po niewłaściwym torze. - W takiej sytuacji powinien był zatrzymać pociąg i skontaktować się z dyżurnym ruchu, by wyjaśnić tę sytuację - powiedział prok. Ozimek.

Błąd - według biegłych - popełni też maszynista pociągu Przemyśl-Warszawa, wpuszczony na ten sam tor przez Jolantę S. Ta dyżurna wpuściła pociąg na tzw. sygnał zastępczy (zezwalający na jazdę w szczególnej sytuacji). Jednocześnie - prawdopodobnie omyłkowo - włączyła sygnał W24 informujący, że pociąg będzie jechał po niewłaściwym torze. - Powstała sprzeczność, którą maszynista powinien był wyjaśnić, wcześniej zatrzymując skład - powiedział Ozimek.

Już z wcześniejszych opinii biegłych wiadomo, że pociąg relacji Warszawa-Kraków na krótko przed katastrofą jechał 100 km/h. 400 metrów przed zderzeniem rozpoczął manewr hamowania, w chwili zderzenia miał prędkość 40 km/h. Skład relacji Przemyśl-Warszawa jechał 98 km/h i w ogóle nie zaczął hamować. Biegłym nie udało się ustalić, dlaczego tak się stało.

pap