Skandal w Gdańsku. Okrzyk "Jeb...ć Kaczyńskiego" i brawa tłumu. Tak wygląda demonstracja przeciwko faszyzmowi?
Dziś odbyła się manifestacja „Demokratyczny Gdańsk mówi NIE dla nacjonalizmu i faszyzmu”. Jest to odpowiedź prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza na rzekomo szerzący się faszyzm i nacjonalizm w Polsce. Adamowicz tłumaczył, że manifestacja jest odpowiedzią na marsz ONR-u, który przeszedł ulicami Gdańska w zeszłym tygodniu. Tylko co, jeśli manifestacja przeciwko faszyzmowi obfituje w hasła wprost nawołujące do nienawiści?
Pikietujący nawoływali do walki z rzekomo występującym w Polsce faszyzmem. Głos zabierały takie osoby jak Paweł Adamowicz, Henryka Krzywonos, Bogdan Borusewicz czy Radomir Szumełda z Komitetu Obrony Demokracji.
W pewnym momencie na scenę dostał się jeden z manifestantów i wyjaśnił, o co tak naprawdę chodzi tym, którzy przyszli na manifestację. Faszyzm? Walka z narodowcami? Troska o demokrację? W żadnym wypadku. Mężczyzna wykrzyknął:
– Kocham Was ludzie, j…ć Kaczyńskiego!
Poniżej filmik z zajścia:
Walka z faszyzmem w praktyce ... pic.twitter.com/arRT8QhA9W
— Brat Wodza (@BratWodza) 21 kwietnia 2018
Grzegorz Furgo również pochwalił się uczestnictwem w manifestacji:
Gdańsk teraz .Protest przeciw faszyzmowi . pic.twitter.com/MCCNBQh3bb
— Grzegorz Furgo (@GrzegorzFurgo) 21 kwietnia 2018