Senator od Hołowni broni „zasłużonych” w okresie PRL funkcjonariuszy! Różański chce asysty wojskowej na ich pogrzebach!
Czy "zasłużeni funkcjonariusze" komunistycznego reżimu, którzy belek i gwiazdek w Ludowym Wojsku Polskim dochrapali się za wierną służbę agenturalnym wobec Moskwy władzom PRL, ponownie będą żegnani na cmentarzach w asyście wojskowej? Chce tego senator Trzeciej Drogi i sam zasłużony peerelowski zupak gen. Mirosław Różański.
"Zwróciłem się z oświadczeniem do ministra ON o zmianę przepisów dotyczących asysty wojskowej podczas ceremonii pogrzebowych żołnierzy rezerwy, w stanie spoczynku, zmiany polegającej na usunięciu WBH i IPN jako instytucji wydającej opinie przyznaniu lub nie asysty", koślawą polszczyzną napisał na Twitterze Różański. "Asysta należy się każdemu żołnierzowi (!), z wyjątkiem skazanych prawomocnym wyrokiem za działalność na szkodę państwa i obywateli", tłumaczył swoje "oświadczenie".
Jego nieporadna obrona starszych, jak można mniemać kolegów, spotkała się z ripostą wielu internautów. "Czego się obawiacie chcąc eliminować instytucje, które dysponują materiałem źródłowym, katalogami osób działających na szkodę Państwa Polskiego?", zapytał retorycznie poseł Jan Mosiński. A Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej, usiłował tłumaczyć: "Panie Generale, myli Pan porządki. Opinia dotyczy informacji o zachowanych w archiwum #IPN dokumentach związanych ze służbą zmarłego w komunistycznej „bezpiece”. Naprawdę Pańskim zdaniem żołnierze zbrodniczej wojskowej „bezpieki” z PRL zasługują na asystę?"
Ostatnie zdanie trudno uznać za coś innego niż za, podobnie jak w przypadku posła Mosińskiego, pytanie retoryczne.
Jak przypomniał swego czasu prof. Sławomir Cenckiewicz, Różański do LWP wstąpił na ochotnika w 1982 roku i nie przeszkadzało mu, że właśnie w tym czasie wprowadzono w Polsce stan wojenny.
"Był już wtedy człowiekiem o mocno skrystalizowanych poglądach, bo sam napisał, chcąc dostać się do wojska, że jest aktywistą i przewodniczącym koła Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, czyli komunistycznej organizacji młodzieżowej. Za chwilę został też przyjęty do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej" – opowiada Cenckiewicz i dodaje: "W opiniach z tamtego okresu Polski Ludowej, możemy przeczytać, że [w przypadku Różańskiego - przyp. red.] mamy do czynienia z żołnierzem w pełni oddanym sprawie komunizmu oraz socjalistycznej Polski i walki z imperializmem, zwolennikiem ścisłej współpracy krajów socjalistycznych".
"To jest postać, która kultywuje taką doktrynę zakorzenioną w Ludowym Wojsku Polskim, mówiącą o tym, że wojska rosyjskie i cała ta armia, są po prostu nie do pokonania" - komentował niegdyś z kolei Piotr Woyciechowski, ekspert do spraw służb specjalnych."On uważa, że możemy z Rosją dialogować, ale nie walczyć. Możemy ulegać, ale nigdy nie budować takiego systemu obrony, który miałby charakter odstraszania, a tym bardziej charakter ofensywny" – dodał Woyciechowski i przypomniał, że swego czasu Różański, "optował za tym, że w przypadku agresji Rosji na Polskę, armia miała się całkowicie wycofać poza granice Wisły na Zachód, i tam dopiero się bronić, oddając te obszary wschodnie za darmo wojskom rosyjskim".
#Warszawa #Senat zwróciłem się z oświadczeniem do ministra ON o zmianę przepisów dotyczących asysty wojskowej podczas ceremonii pogrzebowych żołnierzy rezerwy, w stanie spoczynku, zmiany polegającej na usunięciu WBH i IPN jako instytucji wydającej opinie przyznaniu lub nie asysty pic.twitter.com/x2B0uE9LWi
— Mirosław Różański (@MirekRozanski) April 19, 2024
Najnowsze
Reprezentacja Polski gotowa na finały Ligi Narodów. Grbić ogłosił kadrę
Analiza reakcji internautów po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego. Wskazano dominujące nastroje
Rosyjski atak na poligon pod Kijowem. Są ofiary śmiertelne i blisko 100 rannych