"To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością". Sakiewicz odpiera zarzuty ws. reklam ZondaCrypto
"Zonda reklamowała się w bardzo wielu mediach a ceny u nas zaoferowane były po prostu bardziej konkurencyjne. Jak rozumiem skoro wobec bardzo szerokiego zakresu kampanii firmy Zonda nie można czynić zarzutu, że reklamowała się tylko u nas, to hejterzy związani z obecnym obozem władzy próbują postawić zarzut na podstawie sfałszowanych danych co do skali zaangażowania reklamowego" - napisał na platformie X prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz.
Afera koalicji 13 grudnia
Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r. Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
Ostatnio podczas posiedzenia Sejmu posłowie zagłosowali drugi raz nad odrzuceniem weta prezydenta do tej samej ustawy o rynku kryptowalut. Jednak koalicji rządowej nie udało się zdobyć większości, ustawa nie została więc ponownie uchwalona. W głosowaniu udział wzięło 437 parlamentarzystów.
Od tamtej pory w przestrzeni medialnej rozpoczął się zaciekły atak obozu Donalda Tuska na zarówno polityków prawicy, w tym prezydenta, a także media - m.in. TV Republikę. Chodzi o firmę ZondaCrypto.
Ta sprawa śmierdziała od samego początku. Geneza tej firmy była bardzo dwuznaczna, mówiąc najdelikatniej. Związki z rosyjską mafią – ewidentne
- mówił wczoraj podczas konferencji prasowej Donald Tusk.
I dalej:
To, że prezydent Duda i prezydent Nawrocki dawali twarz imprezom przez nich (Zondacrypto) finansowanym, to samo w sobie było bardzo niepokojące
Zawsze się wtedy pojawia pytanie: głupota, pieniądze, wpływy polityczne, szantaż. Ja tej zagadki sam nie rozwikłam. Ale na pewno mają się z czego tłumaczyć. Zarówno dramat klientów, jak i (narażone na szwank) bezpieczeństwo państwa to są konsekwencje ich – w najlepszym przypadku – bardzo nieostrożnego działania i związania się blisko z bardzo dwuznacznymi środowiskami
Raport IMM
Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów obejmującej okres od 31 marca 2024 r. do 31 marca 2026 r. wynika, że nawet około 70 proc. budżetu reklamowego spółki mogło trafić do jednej stacji telewizyjnej. Według IMM łączne nakłady Zondacrypto na reklamę w prasie, radiu i telewizji sięgnęły 53,4 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty – 51,4 mln zł, czyli ponad 96 proc. – została przeznaczona na telewizję, podczas gdy radio i prasa odpowiadały łącznie za mniej niż 4 proc. wydatków.
Największym beneficjentem kampanii, w myśl danych, miała być Telewizja Republika. Z podanych informacji wynika, że do stacji miało trafić około 37,3 mln zł, co stanowi ponad 72 proc. wydatków telewizyjnych i blisko 70 proc. całego budżetu reklamowego firmy. TVN miał otrzymać rzekomo 5,7 mln zł, a Polsat – około 4 mln zł.
Dane wskazują również, że kampania była szczególnie intensywna w 2025 roku, czyli w okresie kampanii prezydenckiej. W samej Telewizji Republika wyemitowano 5877 spotów reklamowych Zondacrypto o łącznej wartości przekraczającej 37 mln zł według cennika. Średni koszt emisji jednego spotu oszacowano na 6336 zł, a między marcem a grudniem 2025 r. nadawano średnio około 18 reklam dziennie.
Sakiewicz o sfałszowanych danych
Dziś do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych red. Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika.
W przestrzeni publicznej pojawiły się dane Instytutu Monitorowania Mediów na temat rzekomego budżetu reklamowego firmy Zonda Crypto w TV Republika. Informacje na ten temat nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ceny reklam i budżet są zawyżone około 7 razy (pomijam to, że za wszystkie reklamy Zonda nie zapłaciła) a IMM nawet nie spróbował zweryfikować podawanych przez siebie danych. Podanej przez nich informacji nie można też tłumaczyć wyliczeniami na podstawie cennika jednostkowych reklam, gdyż nie dotyczy on większych kampanii, ustalanych na podstawie wielkości zamówienia, grp, i miejsc lokowania spotów.
- napisał we wpisie w serwisie X.
Podkreślił, że "jest to wiedza dostępna dla każdego kto ma do czynienia z rynkiem reklam".
Zonda reklamowała się w bardzo wielu mediach a ceny u nas zaoferowane były po prostu bardziej konkurencyjne. Jak rozumiem skoro wobec bardzo szerokiego zakresu kampanii firmy Zonda nie można czynić zarzutu, że reklamowała się tylko u nas, to hejterzy związani z obecnym obozem władzy próbują postawić zarzut na podstawie sfałszowanych danych co do skali zaangażowania reklamowego.
- czytamy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
"To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością". Sakiewicz odpiera zarzuty ws. reklam ZondaCrypto
TVN z nowym właścicielem. David Ellison rozszerza imperium medialne
Napisali do nas, bo są zaniepokojeni sytuacją w Namysłowskim Centrum Zdrowia