Sakiewicz o SAFE: mieliśmy do czynienia z rodzajem Targowicy
- W głębi duszy byłem przekonany, że prezydent polski nie może podjąć innej decyzji, bo niezależnie od proporcji wagi tych słów, to mieliśmy do czynienia z rodzajem Targowicy - ocenił na antenie Republiki w rozmowie z Katarzyną Gójską prezes Tomasz Sakiewicz zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu SAFE.
Decyzję tę pochwalił prezes Republiki Tomasz Sakiewicz, który ocenił, że gdyby Polska przyjęła brukselskie SAFE, to by oznaczało, że "część naszej niepodległości oddawano za poparcie polityczne, za pozycję polityczną, za pieniądze, bo tam przecież pojawiały się wprost pieniądze."
Niestety, również dla naszych kolegów z innych mediów, gdyż tam były przeznaczone duże pieniądze na media. Ten dzisiejszy wielki apel różnych redakcji - przepraszam, a ile mieliście dostać z tego SAFE? Może odpowiedzcie, bo już może byliście dogadani? Warto, żebyście uczciwie to swoim czytelnikom powiedzieli, ile mieliście dostać z SAFE, bo tam były pieniądze na propagandę. (...) Kiedy tyle pieniędzy się przeznacza tylko na to, żeby Polskę uzależnić całkowicie od decyzji instytucji europejskich, które de facto są instytucjami niemieckimi. Ale jednocześnie też nas po prostu okraść, bo straty na SAFE w stosunku choćby do SAFE prezydenckiego, to jest około 100 miliardów złotych. Taka jest różnica w ilości pieniędzy, która by wypłynęła z naszego budżetu, żeby obsłużyć sejf, zakładając, że wszystko byłoby takie same, że podobne kontrakty, tylko sama inżynieria finansowa to jest 100 miliardów złotych - wyjaśniał Sakiewicz.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czarnek: Bruksela wciskała nam niemiecką chwilówkę
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X