Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
18:13 Francja: Niebezpiecznie zachowujący się mężczyzna uzbrojony w dwa noże został zastrzelony przez policjanta w Bobigny pod Paryżem. Policja została wezwana do kłótni sąsiedzkiej w Bobigny, gdzie mężczyzna jakoby zranił dwóch sąsiadów
17:55 Radom: Prawo i Sprawiedliwość popiera referendum w sprawie odwołania prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego oraz Rady Miejskiej
17:09 Wioślarze z Politechniki Wrocławskiej po raz kolejny pokonali osadę Uniwersytetu Wrocławskiego w zawodach Odra River Cup. Sobotnie regaty akademickie nawiązują ideą do tradycji brytyjskiej rywalizacji pomiędzy uniwersytetami w Oksfordzie i Cambridge
16:11 French Open: W niedzielę Iga Świątek zagra z Martą Kostiuk w 1/8 finału wielkoszlemowego French Open. Świątek to czterokrotna triumfatorka tego turnieju
14:44 Podlaska policja zatrzymała przy granicy z Litwą dwóch tzw. kurierów, przewożących nielegalnych migrantów, a cudzoziemców próbujących przekroczyć tę granicę pieszo zatrzymała Straż Graniczna
13:39 Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus przybył w sobotę do miasta Bunia, w prowincji Ituri we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK), będącego centrum epidemii eboli
13:16 Maja Chwalińska awansowała do 1/8 finału wielkoszlemowego French Open w Paryżu, po wygranej z Greczynką Marią Sakkari 1:6, 6:3, 6:2. Spotkanie trwało dwie godziny i siedem minut
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul.11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg

SZOKUJĄCE! Kraje starej Unii Europejskiej zarobiły na Polsce 1 bilion zł!

Źródło:

Leszek Sosnowski, Miesięcznik Wpis: Przez ostatnie lata uświadamiano całemu polskiemu narodowi, że Unia Europejska jest dla nas zbawieniem – przede wszystkim ekonomicznym i gospodarczym, ale także światopoglądowym. Chodziło (i chodzi) o stworzenie wrażenia, iż bez Unii nie byłoby w naszym kraju nowych dróg, szkół, szpitali, zakładów pracy, odrestaurowanych zabytków itd.

Fragment rozmowy z Januszem Szewczakiem, posłem i przewodniczącym Sejmowej Podkomisji do spraw instytucji finansowych. Całość ukazała się w aktualnym wydaniu miesięcznika Wpis:

 

Leszek Sosnowski, Miesięcznik Wpis: Przez ostatnie lata uświadamiano całemu polskiemu narodowi, że Unia Europejska jest dla nas zbawieniem – przede wszystkim ekonomicznym i gospodarczym, ale także światopoglądowym. Chodziło (i chodzi) o stworzenie wrażenia, iż bez Unii nie byłoby w naszym kraju nowych dróg, szkół, szpitali, zakładów pracy, odrestaurowanych zabytków itd.

Janusz Szewczak: Unia Europejska przeszła w fazę utopijną, co m.in. dowodzi prof. Krzysztof Szczerski w swojej najnowszej książce, zatytułowanej nomen omen „Utopia Europejska”. Oderwanie się od rzeczywistości osób zarządzających Unią jest coraz bardziej ewidentne. Na dodatek obecnie mamy w jej szeregach do czynienia z rodzajem spisku przeciwko Polsce i Węgrom, spisku, który ma swoją inspirację w Berlinie, a także w kręgach skrajnej lewicy europejskiej.

Powoli okazuje się, że spisek wymierzony jest także przeciwko innym, mniejszym od nas krajom.

Całkiem możliwe, ale na razie te dwa są napiętnowane szczególnie. Spisek ten został zawiązany w Komisji Europejskiej z inicjatywy Niemiec, a Francja czy Holandia w osobie Timmermansa są tylko pomagierami. Atakuje się nas głównie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie dało się polskiego społeczeństwa przerobić na tzw. społeczeństwo otwarte (bardzo zwodnicze określenie) zgodnie z regułami i interesami George’a Sorosa, gdzie królują genderyzm i multi-kulti. Nawet po 2004 r., kiedy to Polska wstąpiła do Unii Europejskiej.

Nie dało się, ale już było blisko. Gdyby nie zwycięstwo PiS przed dwoma laty, mogło być zupełnie inaczej.

Zgadzam się z tym. Niemniej jednak okazało się, że społeczeństwa polskie i węgierskie zbyt mocno są przywiązane do wartości chrześcijańskich, do wolności, idei narodowych, tradycji.

A przede wszystkim pragną suwerenności, a nie poddaństwa.

Właśnie. Drugim powodem zawiązania spisku przeciwko Polsce i Węgrom są pieniądze. Półkolonialny system utrzymywany wobec gospodarek polskiej i węgierskiej, ale także wobec mniejszych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, choćby w sektorze bankowym czy sektorze wielkich sieci handlowych, pozwalał na łupienie i rabowanie tych narodów z dochodów podatkowych, budżetowych.

Wyjaśnijmy, na czym polega ten półkolonialny system.

Unia Europejska była dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, pomyślana tylko jako propagandowa forma pomocy, o czym wspomniałeś, dając trafny przykład tablic przy inwestycjach z udziałem pieniędzy unijnych. W rzeczywistości ta finansowa pompa ssąco-tłocząca miała być skierowana tylko w jedną stronę. Tzn. Niemcy, Francja, Belgia, Holandia i inne kraje Europy Zachodniej miały za bezcen przejmować wartościowe elementy naszego majątku narodowego.

My w zamian mieliśmy radować się świadomością, że dzięki temu jesteśmy w końcu prawdziwymi Europejczykami…

Wielu jest do dziś oszołomionych tą świadomością. W rzeczywistości „wyprzedawczyki” z poprzednich ekip rządzących, pokroju Janusza Lewandowskiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego czy Leszka Balcerowicza, pozbywały się najwartościowszego, najbardziej dochodowego majątku narodowego. Wylicza się, że ta wyprzedaż osiągnęła gigantyczny rozmiar ok. biliona złotych. Bo pamiętajmy, że następowało przejmowanie nawet całych monopoli rynkowych, takich jak dostarczanie wody czy energii elektrycznej, sieci handlowych, rynku ubezpieczeń, rynku mediów, niemal wszystkie banki wpadły w zagraniczne ręce. Chodziło i chodzi o zyski dużych koncernów zagranicznych, głównie przecież z krajów tzw. starej Unii. Powiązane to było także z przestępczością polegającą na wyłudzeniach VAT-owskich.

Mówisz – system półkolonialny. Przedstawiciele unijni, jak i przedstawiciele naszej dawnej władzy widzą tę sprawę inaczej. Mówią, że przyjechali do nas bogaci inwestorzy i zainwestowali tu duże pieniądze, zaszczepili tu swoje myśli, technologie i innowacje – w przeciwnym razie nadal tkwilibyśmy w jakimś marazmie gospodarczo-finansowym. Tacy byli dla nas łaskawi, że w ciągu ostatnich 10 czy 11 lat wytransferowali z Polski ok. 540 mld zł w różnych walutach. Rocznie bowiem wypływa z Polski ok. 50 mld zł.

To są legalne zyski, a więc odprowadzanie dywidend, opłaty za doradztwo prawne, consulting, rebranding itd.

Powiedzmy jednak otwarcie – to są zyski nie z naszych firm, ale z firm obcych, które na naszym terenie tylko działają.

Otóż to: udostępniliśmy im teren, i to nie dziewiczy, ale uzbrojony, zagospodarowany, z infrastrukturą. Udostępniliśmy fachowe kadry, do kształcenia których państwo polskie dopłacało i dopłaca. Przykładów świadczących o tym, jak ta stara Unia zorientowana była tylko na siebie (czytaj: na Niemcy) jest bardzo wiele, a gwarantowali im to bezwolni przedstawiciele eurokratów, a więc członkowie rządu Platformy i PSL-u. Weźmy choćby niezwykle drogie autostrady wybudowane za kwotę ok. 100 mld zł; 30 proc. tych pieniędzy rozkradziono i zmarnotrawiono, a 30 proc. wróciło do starych, bogatych krajów strefy euro, bo one były głównymi inwestorami. Roboty wykonywały polskie podmioty, te jednak w większości pobankrutowały, bo nikt im nie płacił za wykonawstwo i materiały, gwarancji państwowych nie było. Koniecznie trzeba zwrócić też uwagę, że autostrady te oraz drogi szybkiego ruchu budowane były głównie na północy i zachodzie kraju, w strefie zainteresowań niemieckich. Nie szły ani na wschód, ani na południowy wschód – na Podlasie czy Lubelszczyznę, a Podkarpacie zostało praktycznie odcięte od europejskich połączeń. Dopiero teraz to się zmienia. Wielka nadzieja we wschodniej autostradzie międzynarodowej Via Carpatia – to są jednak dopiero plany.

Czyli do podanych wcześniej 540 mld wytransferowanych z Polski trzeba by doliczyć drugie tyle?

Owszem, należałoby doliczyć kolejne 500–600 mld z transferów nielegalnych. Pochodzą one nie tylko ze wspomnianych oszustw z karuzel VAT-owskich, wyliczonych na ok. 200–250 mld przez jedną z sieci audytorskich, oczywiście zagranicznych, działających w Polsce. Myślę, że gdyby to liczyła polska firma, wyszłoby więcej. Banki musiały wiedzieć o tych wyłudzeniach na wielką skalę, bo skoro na konto jakiegoś podmiotu wpływało 50 czy 100 mln z urzędu skarbowego, z tytułu zwrotu VAT-u, a 15 minut później ten podmiot przelewał całą tę kwotę na jakieś konto na Kajmanach czy w Panamie, to należało podejrzewać, że tak gigantyczne pieniądze muszą dotyczyć podobnie gigantycznej transakcji finansowej.

Czy banki są zobligowane informować o takich sytuacjach urząd skarbowy?

Tak, oczywiście. Do karuzel VAT-owskich należałoby doliczyć kolejne 200–250 mld z tytułu niepłacenia podatku CIT, czyli podatku od przedsiębiorstw. Do tej pory 60 proc. firm działających w Polsce CIT-u nie płaciło.

Jakim cudem nie płacili? Gdybym ja, jako Biały Kruk, choć raz nie zapłacił…

Nie jesteś wielkim koncernem zagranicznym, bankiem czy potężną firmą ubezpieczeniową, więc nie możesz sobie na to pozwolić. Nasze rodzime firmy ścigane były przez urzędy skarbowe bezlitośnie i obchodzono się z nimi bez żadnych skrupułów. Zagraniczne giganty natomiast unikały płacenia podatków dzięki tzw. optymalizacji podatkowej, czyli metodom prawnym umożliwiającym obejście płacenia podatków, ale też przez zwyczajne manipulacje czy tzw. kreatywną księgowość.

 Jest to fragment rozmowy. Całość ukazała się w aktualnym wydaniu Miesięcznika Wpis

Usunięto obraz.

swiato-podglad.pl