SOR-em w Bielsku-Białej kieruje lekarz, który pracuje częściowo zdalnie. Pokrętne tłumaczenie szpitala
Oddziałem ratunkowym szpitala w Bielsku-Białej kieruje lekarz, który pracuje częściowo zdalnie – pisze piątkowa „Rzeczpospolita”. To kolejny przykład zapaści służby zdrowia pod rządami Donalda Tuska.
Pokrętne tłumaczenie szpitala
Lekarz jest zatrudniony w Bielsku-Białej na dwóch etatach – przez 40 godzin pracuje na miejscu, przez kolejne 40 godzin zdalnie. Równocześnie zarządza SOR w oddalonej o 300 km Świdnicy. W obu szpitalach zobowiązał się do braku kolizji czasowej wykonywanych świadczeń w różnych podmiotach - ustaliła gazeta.
Czy zdalna praca na SOR jest w ogóle możliwa? Bielska lecznica na pytania „Rz” odpowiedziała, że „praca zdalna obejmuje realizację zadań w sferze administracyjnej, nie dotyczy natomiast udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz pacjentów SOR”, „obejmuje ona w szczególności opracowanie dokumentów koncepcyjnych, procedur operacyjnych, analiz i raportów oraz bieżący nadzór z wykorzystaniem dostępu do systemów informatycznych Szpitala”.
Ale gazeta dowiedziała się, że dotyczy ona także przyjęć pacjentów na oddział czy wykonywania segregacji medycznej.
Szpital w Bielsku-Białej wyjaśnił, że pod nieobecność kierownika SOR i w czasie, kiedy wykonuje swoje obowiązki zdalnie, „bieżące funkcjonowanie Oddziału zabezpieczają mechanizmy organizacyjne Szpitala, w szczególności funkcja Zastępcy Kierownika SOR".
Placówka od dawna nie mogła znaleźć kierownika SOR i groziło jej zamknięcie. By spełnić wymogi, postawiła na pracę hybrydową - podsumowuje „Rzeczpospolita".
CZYTAJ WIĘCEJ: Woś: właśnie potwierdzają się fakty, o których mówił lekarz–sygnalista
Źródło: Republika, PAP, Rz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X