Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
22:04 Iran: stracono mężczyznę skazanego za zabójstwo policjanta podczas protestów na początku roku
21:30 Łotwa: rząd Siliny stracił większość po incydencie z ukraińskimi dronami
20:58 Zełenski: Ukraina wyśle na Łotwę swoich specjalistów od obrony powietrznej
20:34 USA: Senat zatwierdził nominację Kevina Warsha na nowego szefa Rezerwy Federalnej
20:05 Prezydent Nawrocki po szczycie B9: szczyt NATO w Ankarze powinien pokazać jedność Sojuszu
19:24 Francja: na procesie b. prezydenta Sarkozy'ego ws. funduszy z Libii prokuratura żąda 7 lat więzienia
19:02 Ukraina: głównym celem rosyjskich ataków była infrastruktura, przeważnie kolejowa
18:35 Słowacja: przejścia graniczne z Ukrainą ponownie otwarte
18:10 Wejherowo: od piątku uroczystości odpustowe Wniebowstąpienia Pańskiego na Kalwarii
17:38 Świat: Ukraina i Litwa podpisały umowę o współpracy obronnej, w tym w formacie „Drone Deal”
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub “Gazety Polskiej” Dzierżoniów zaprasza na spotkanie z europoseł Anną Zalewską i senatorem Aleksandrem Szwedem 14 maja o godz. 17:00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. Złotostockiej 27 w Kamieńcu Ząbkowickim
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kędzierzyn Koźle zaprasza na spotkanie z red. TV Republika Jakubem Maciejewskim 14 maja, godz. 18:00. Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim. 14 maja, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenia Kluby Gazety Polskiej i Wolni Polacy, zapraszają na Różaniec za Ojczyznę i w obronie krzyża - 14 maja, godz. 19:00, Lubin - Rynek - Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na Majówkę Patriotyczną 15 maja, godz. 16:00 Spotykamy się pod Figurą Matki Bożej Majków/Michałów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, 16 maja, godz. 14:30 Uniwersytet Pomorski budynek K2, ul. Kozietulskiego 7, Słupsk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem 16 maja, godz. 15:00 Aula Tygodnika "Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Lębork i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Posłami Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem 16 maja, godz. 17:30. Stacja Kultura, ul. Dworcowa 8, Lębork
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem 17 maja, godz. 18:00 RESTAURACJA PIEROSZKI.PL ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem 18 maja, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenia Klub Gazety Polskiej w Czarnem zaprasza na spotkanie otwarte z Posłem Michałem Kowalskim w dniu 19 maja 2026 r. na godz. 18.00. do Wyczech, Gmina Czarne, Filia Biblioteki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie Ministrem Adamem Andruszkiewiczem 19 maja, godz. 18:00 Aula I LO w Łukowie ul. Wyszyńskiego 41
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z posłem Dariuszem Piontkowskim 21 maja, godz. 17:00. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ostróda zaprasza na V Piknik Patriotyczny. 23 maja, godz. 11:00 Przystanek Piławki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Chełm zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 25 maja, godz. 17:00 CHEŁMSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA UL. PARTYZANTÓW 40, CHEŁM
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Ostrowiec Świętokrzyski i poseł Andrzej Kryj zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 25 maja, godz. 17:00 Aula nr II ANS ul. Akademicka 12, Ostrowiec Św
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” organizuje pokaz filmu dokumentalnego Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”, 30 maja, godz. 16.00, Kościół Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, Warszawa. Wstęp wolny

Ruszył proces policjanta oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci 21-latka

Źródło: Twitter@PAPinformacje

Policjant Sławomir L., oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci 21-latka w Koninie, nie przyznał się do winy. "Jest mi strasznie przykro" – oświadczył oskarżony w sądzie.

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces policjanta z Konina oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci podczas interwencji 21-letniego Adama Czerniejewskiego.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 14 listopada 2019 r., kiedy przed południem na jednym z konińskich osiedli patrol policji próbował wylegitymować 21-latka i dwóch 15-latków. Najstarszy, Adam Czerniejewski, zaczął uciekać i - według informacji śledczych - nie reagował na wezwania do zatrzymania. Dlatego, goniący go funkcjonariusz Sławomir L. użył broni. 21-latek zmarł na miejscu zdarzenia, pomimo udzielonej mu pomocy medycznej.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała na ciele mężczyzny ranę postrzałową na wysokości serca. Pocisk przebił klatkę piersiową mężczyzny na wylot, z kierunku od tyłu ku przodowi, rozrywając serce i płuca. Obrażenia doprowadziły do masywnego krwawienia i gwałtownego zgonu z powodu wstrząsu krwotocznego.

Prokuratura Regionalna w Łodzi wszczęła śledztwo ws. nieumyślnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza i nieumyślnego spowodowania śmierci. Ostatecznie podejrzany usłyszał jeden zarzut popełnienia przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci 21-latka, za co grozi do pięciu lat więzienia. Ustalenia śledztwa doprowadziły do wniosku, że oskarżony w sposób niewłaściwy i niezgodnie z ogólnymi zasadami postępowania z bronią palną posługiwał się nią podczas interwencji.

Według śledczych, policjant prowadził pościg z niezabezpieczoną bronią, trzymając palec prawej dłoni w pobliżu języka spustowego. Podczas próby zatrzymania uciekającego użył do tego ręki, w której trzymał przeładowany pistolet, kierując broń w stronę 21-latka, na skutek czego doszło do wystrzału.

Sławomir L. od początku nie przyznawał się do zarzutu, odmówił składania wyjaśnień. Złożył jedno oświadczenie, w którym poinformował prokuraturę, że strzał padł z przodu.

Na rozprawie stawił się ojciec 21-latka Artur Czerniejewski. Tuż przed jej rozpoczęciem przyznał w rozmowie z PAP, że jest zdenerwowany, ale cieszy się, że doszło do procesu. "Chcę, żeby policjant odpowiedział za to, co zrobił. Mam nadzieję, że sąd wymierzy mu karę taką, na jaką zasługuje - minimum 25 lat, ja chciałbym dożywocie. Ten człowiek nie powinien już wychodzić na ulicę, bo zagraża ludziom. Odebrał życie mojemu dziecku, niewinnemu młodemu człowiekowi, który miał plany, chciał się żenić" - powiedział.

Oskarżony Sławomir L. nie przyznał się do zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci. Na rozprawie odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania oskarżycieli, w zamian wygłosił oświadczenie.

"Ten człowiek zginął z mojej ręki, nie chciałem tego. Od tamtej pory nie ma dnia, żebym nie widział tego momentu, kiedy on odchodził patrząc mi prosto w oczy. Trzymałem go za twarz, krzyczałem do niego, żeby patrzył na mnie i nie zasypiał. Widzę to codziennie, w czasie normalnych czynności. Gdybym mógł cofnąć czas, to nie podjąłbym tej interwencji. Wszystko zniszczyło nie tylko moje życie, ale moich najbliższych i rodzinę państwa Czerniejewskich. Moja matka do tej pory nie radzi sobie z tym wszystkim, cały czas patrzę na jej ból. Bardzo wiele przykrych sytuacji dotykało wszystkich członków mojej rodziny ze strony wielu osób, a ja żyję ze świadomością, że wszystko jest przeze mnie. Zrozumiałem, że w drugiej rodzinie prawdopodobnie jest tak samo, zrozumiałem, dlaczego p. Czerniejewski tak bardzo mnie nienawidzi" – powiedział policjant.

Następnie zwrócił się bezpośrednio do Artura Czerniejewskiego. "Czekałem na tę chwilę przez 4 lata, to mnie niszczyło, ja nie znałem pańskiego syna, nigdy wcześniej nie miałem z nim żadnych kontaktów ani prywatnych, ani służbowych poza jedną interwencją, która miała miejsce kilka tygodni wcześniej, ale o tym też dowiedziałem się później. (…)Jest mi strasznie przykro, że pana syn nie żyje. Liczę, że wiedząc o tym będzie panu łatwiej" - oświadczył Sławomir L.

Artur Czerniejewski powiedział PAP, że nie wierzy w szczerość wypowiedzi policjanta. "Dla mnie to jest gra pod publikę, żeby dostał jak najniższą karę. On ani nikt z policji do dzisiaj mnie nie przeprosił za to, co się stało i nie złożył kondolencji" – stwierdził.

Zdaniem oskarżyciela posiłkowego adwokata Zbigniewa Krügera "z takiego ludzkiego punktu widzenia na pewno zabrakło słowa przepraszam, powiedział, że jest mu przykro. Padło to, co najmniej, cztery lata za późno" – przyznał mecenas w rozmowie z PAP.

W pierwszym dniu rozprawy przed sądem poza Arturem Czerniejewskim zeznawali: była narzeczona Adama, mieszkanka bloku, która widziała zdarzenie oraz policjant, który pomagał w reanimacji.

Ojciec zeznał, że tego dnia, kiedy zginął jego syn był na rybach. O śmierci dowiedział się od narzeczonej syna. Jego zdaniem syn był nękany przez oskarżonego, który miał często go zatrzymywać. Po tragicznym zdarzeniu - jak powiedział – na profilu społecznościowym odezwało się do niego wiele osób, które wyraziły negatywną opinię na temat metod stosowanych przez policjanta w pracy.

"Moi rozmówcy powiedzieli, że policjant jest agresywny, ponieważ potrafi uderzyć, że został przeniesiony w pracy ze względu na swoje negatywne zachowanie" – powiedział. Dodał, że na temat pracy policjanta negatywnie wypowiedziało się też trzech pracowników policji, którzy zostali zwolnieni. "Są w tej sprawie nagrania, ale prokuratura nie dotarła do tych osób" – oświadczył.

Czerniejewski poinformował sąd, że w dniu śmierci syn przyjechał w okolicę zdarzenia, ponieważ umówił się z kolegą na wymianę części do e-papierosa. Tę okoliczność potwierdziła była narzeczona Adama. Zeznała, że przyjaźniła się z nim od 4 lat, mieszkali razem z jej rodzicami. Oświadczyła, że narzeczony miał jeden nałóg – palił papierosy, a później e-papierosy.

"Adam był dobrym, spokojnym człowiekiem. Miałam do niego zaufanie. Jak był zdenerwowany, to zapalał papierosa albo jechał na grób do swojej mamy i siedział tam długo" - zeznała.

Z bloku, przed którym doszło do zabójstwa, na sprawę przyjechał tylko jeden świadek. 71-letnia kobieta, mieszkanka pierwszego piętra, zeznała, że słyszała wołanie "stój", ale do okna podeszła dopiero wtedy, kiedy usłyszała huk.

"Ktoś leżał na ziemi na lewym boku głową do placu zabaw. Nad nim klęczał policjant, który przewrócił go na plecy i podjął reanimację. Krzyczał do niego +patrz na mnie+. Za jakiś czas przybiegł drugi policjant i przejął reanimację. Ten pierwszy usiadł na skrawku ławki, zakrył twarz i płakał aż trząsł się" – zeznała kobieta.

Policjant, który zeznawał przed sądem, nie pamiętał, by oskarżony wtedy płakał. Zeznał, że Sławomir L. pokazał mu +jakiś foliowy zwitek+, który miał w ręku i powiedział, że zmarły to wyrzucił w krzaki.

Adwokat Zbigniew Krüger zapytał policjanta, dlaczego o zwitku nie powiedział podczas pierwszych zeznań w prokuraturze. "Wyleciało mi to z głowy" - oświadczył funkcjonariusz.

Na koniec pierwszego dnia procesu sąd odtworzył kilkusekundowe nagranie z monitoringu, na którym było widać uciekającego 21-latka i goniącego go policjanta. Oskarżony biegł za zmarłym z bronią w ręku. "Policjant nie powinien był używać broni, ponieważ nie było nawet podstaw do jej wyciągnięcia" – oświadczył adwokat ojca.

Prokurator Wojciech Zimoń z Prokuratury Regionalnej w Łodzi powiedział PAP, że "mamy tylko część nagrania, więc nie mogę wykluczyć, że doszło do jakiejś sytuacji, która by uruchomiła działanie przepisów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, ale tego nie wiem. Stąd nie mogę ocenić tej sytuacji. Ale jest oczywiste, że w tym przypadku podczas podjęcia tej interwencji za uciekającym mężczyzną nie ma podstaw do sięgania po broń tak po prostu" - oświadczył.

Zdaniem prokuratora materiał dowodowy zebrany w tej sprawie nie pozwolił na ustalenie, aby miał miejsce zamiar zabójstwa, albo by się na to oskarżony godził. "Wręcz przeciwnie, po analizie tego materiału dowodowego, doszedłem do wniosku, że on nie chciał tego, w związku z tym kwalifikacja prawna czynu mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, a nie o zabójstwie z zamiarem ewentualnym" – powiedział prokurator.

PAP, Twitter