Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Prezes Republiki, Tomasz Sakiewicz, poinformował o przeszukaniu mieszkania jednego z dziennikarzy śledczych stacji. O sprawie redakcja dowiedziała się z pytań zadawanych przez dziennikarzy Wirtualnej Polski. Więcej informacji na naszej antenie
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
22:29 Huti: nie mamy nic wspólnego z dronem, który Arabia Saudyjska zestrzeliła w pobliżu Mekki
22:09 UE: w nowej propozycji sankcji na Rosję znalazło się blisko 1,6 tys. osób i firm
21:34 Polska: Maria Kurowska opuściła Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, posłanka PiS zapowiada kontynuowanie głodówki poza budynkiem uczelni
21:00 USA: Rezerwa Federalna podwyższyła stopy procentowe
20:30 Polska: Poseł PiS Maria Kurowska ogłosiła głodówkę w AWS w intencji uratowania Ojczyzny
19:40 Arabia Saudyjska: nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa rurociągu Wschód-Zachód
19:00 Francja: w kraju zarejestrowano ok. ośmiu tys. nadmiarowych zgonów podczas tegorocznych upałów
18:40 Norwegia: obcy kraj używał norweskiej infrastruktury do ataków na Ukrainę
18:00 Sudan: co najmniej 82 zabitych i 52 rannych w katastrofie w kopalni złota
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby “Gazety Polskiej” wzywają do udziału w masowej demonstracji przed Trybunałem Konstytucyjnym 18 września o godz. 17:00, uczestników przyjeżdżających do Warszawy proszą o pozostanie co najmniej do piątku, a w miarę możliwości także na weekend
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza SJ zaprasza na uroczystości 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. 17 września, godz. 18:30, Pomnik za Wolność (obok kościoła pw. Św. Kazimierza) Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Środa Śląska zaprasza zaprasza na upamiętnienie agresji ZSRR na Polskę 1939 roku. 17 września, godz. 18:00 Skwer Zesłanych na Sybir, w pobliżu ulicy Tadeusza Kościuszki, Środa Śląska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zabrze zaprasza na apel w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę 17 września, godz. 17:00 przy Tablicy Smoleńskiej w parku Dubiela w Zabrzu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława wraz z mec. Andrzejem Śliwką zaprasza 18 września, godz. 16:00 do Gospodarstwa Agroturystycznego "U Zbyszka" Starzykowo 3A, Iława na grilla z prof. Janem Żarynem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 18 września w godzinach 8.00-17.00 na Rynku w Myślenicach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 18 września w godz. 8-11 przy targowisku miejskim w Zduńskiej Woli, ul. A. Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 20 września, w godz. 10:00-16:00 na Rynku Wielkim obok schodów ratusza w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica oraz Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne zapraszają na obchody 87. rocznicy Agresji Sowieckiej na Polskę i Dzień Sybiraka. 20.09, godz. 12:00, Msza Św. w Sanktuarium Św. Józefa w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Republika ekskluzywnie! Magdalena Ogórek: Polityk nie może gmerać w sumieniu!

Źródło: Telewizja Republika

W nowym cyklu portalu telewizjarepublika.pl pt. "Republika ekskluzywnie" zapraszamy Państwa do przeczytania bardzo interesującego wywiadu z Magdaleną Ogórek. Będzie o feminizmie, rodzicielstwie, polityce, lewicy i prawicy, sumieniu, aborcji oraz o fascynacji ... Rozmawia Małgorzata Terlikowska.

Małgorzata Terlikowska: „Jeśli trafię do Pałacu Prezydenckiego, on będzie miejscem wyczulonym na prawa kobiet” – zapowiadałaś w kampanii. Jakie prawa miałaś na myśli?

Magdalena Ogórek: Przede wszystkim miałam na myśli to, by kobiety miały równe szanse na rynku pracy, były opłacane podobnie do mężczyzn, ale także to, by praca, jaką kobiety wykonują w domu, była szanowana. Mam wrażenie, że w Polsce mamy do czynienia z nietypowym zjawiskiem. Ja, wychowana w konserwatywnej rodzinie, przyjmująca wiele konserwatywnych paradygmatów, zawsze miałam się jednak za osobę feminizującą. Przy czym zawsze rozumiałam feminizm według definicji zachodniej. Nigdy bym się nie podpisała pod tym, co głoszą panie, mieniące się „polskimi feministkami”.

Czyli jaki model feminizmu jest ci bliski?

Ideą feminizmu jest walka o to, by kobieta, która chce kontynuować swoją pracę, (obojętnie, czy jest to działalność naukowa, praca w sklepie, w biurze, czy jakiekolwiek inne zajęcie) otrzymała od państwa po urodzeniu dziecka pomoc (szczególnie gdy nie ma babci, niani), by móc pogodzić macierzyństwo z życiem zawodowym. To dostęp do przedszkoli, do żłobków pozwala kobiecie na równe szanse spełniania swoich ambicji. To jest właśnie feminizm. To walka m.in. o to, by kobieta, która ma więcej macierzyńskich obowiązków na głowie i w wyścigu z mężczyzną może rzeczywiście tracić, otrzymywała wsparcie od państwa. To walka o udogodnienia, by kobieta mogła się realizować tak, jak chce. Tymczasem w Polsce część pań zrobiła skrót. Gdy słyszymy słowo „feministka”, oczyma duszy widzimy panią, chcącą zatrzeć ostatnie ślady kobiecości, wołającą „moja broszka - moja sprawa”. A to zupełnie nie tak powinno być. Ponadto feministki na Zachodzie wspierają inne kobiety, u nas na łamach mediów kobiety atakują kobiety bardziej niż mężczyźni.

Masz wspólne tematy z naszymi czołowymi feministkami?

To jest środowisko, które mnie bardzo mocno zaatakowało. Chociaż domagało się wcześniej kobiet w polityce. Pewnie czytałaś…

Magdalena Środa i jej stwierdzenie, że „Magdalena Ogórek właściwie jest kompletnie nikim w polityce”?

Czytałam. Mimo tej krytyki szanuję Magdalenę Środę. Jest to osoba, o ogromnej wiedzy. Ścierałam się z nią w różnych panelach naukowych, byłam też raz zaproszona na Kongres Kobiet, gdzie wspólnie omawiałyśmy ostatnią encyklikę papieża Franciszka. Każda oczywiście ze swojego punktu widzenia. Ja nie mam problemu, żeby oddać co cesarskie osobie, która mnie krytykowała. W tym środowisku wymieniłabym jeszcze kilka nazwisk, które szanuję. Zupełnie nie zgadzam się z ich poglądami, ale je szanuję prywatnie. Byłam w domu wychowana do szacunku wobec kobiet, które coś w życiu osiągnęły i może dlatego umiem pochwalić także osoby, które mnie niesłusznie skrytykowały. Szkoda tylko, że polski feminizm to w zasadzie jeden temat.

Aborcja?

Moim kolegom feministka w Polsce kojarzy się z kobietą walcząca tylko o aborcję, i to jest smutne.

A może te feministki mają rację, może trzeba kobiety wyzwolić z okowów patriarchatu, walczyć o prawo wyboru…

Walczyć to trzeba tam, gdzie jest pole do walki. Obszar, w który wszedł polski feminizm, to już jest tylko i wyłącznie dyskusja światopoglądowa. W kampanii przygotowałam program wolnościowy. W sprawach światopoglądowych każdy ma swoje sumienie. Jak jesteś osobą wierzącą, to wiesz, że gdzieś tam kiedyś ze swoich czynów doczesnych będziesz się musiała rozliczyć. Jak nie jesteś wierząca, to masz inny punkt widzenia. Szanuję to. Niech politycy nie grzebią nam w duszy, szczególnie, że często są to politycy, którzy sami powinni sobie zrobić rachunek sumienia.

Ale obok sumienia jest też prawo naturalne…

Słuchałam ostatnio Wandy Nowickiej, ale nawet we mnie - w osobie światopoglądowo uważającej, że w sumienie nikt nikomu nie powinien zaglądać - burzy się wszystko, gdy p. Nowicka mówi z przekąsem: „no błagam, to jest przecież tylko zarodek”. Chętnie pokażę p. Nowickiej USG mojej córki, jak miała trzy miesiące, i to z dziewiątego miesiąca. Jak dobrze wiesz, dziecko na tych etapach rozwoju różni się tylko wielkością. I kiedy zderzamy się z taką narracją, kiedy o aborcji zaczyna się mówić jako o metodzie antykoncepcyjnej, wywołuje to mój sprzeciw. Uważam, że kompromis, który obowiązuje obecnie w Polsce, wypracowany z trudem powinien zostać zachowany. Ja to też wynoszę z moich doświadczeń. Pamiętam moja mamę walczącą z nowotworem. Trudno mi sobie wyobrazić kobietę, która między jedną chemią a drugą dowiaduje się, że jest w ciąży. Co ma zrobić? Nie mam też pojęcia, z jaką traumą musi mierzyć się kobieta zgwałcona. Sugerowałabym jednak, żeby państwo dawało możliwość spotkań z psychologiem, który takiej kobiecie powie o skutkach traumy związanej z aborcją.

Zamiast aborcji konkretna pomoc i opieka?

To nie chodzi o to, że ktoś teraz nad tą kobietą usiądzie i będzie ją indoktrynował. Jeśli ona powie: “nie dam rady, ta trauma mnie przerasta”, to to jest jej święte prawo, ale niech jest taka pomoc. Niech lekarz psychiatra jej wyłuszczy, że jest np. możliwość urodzenia i oddania dziecka do adopcji. Ja absolutnie zawsze byłam za życiem poczętym. Ale szanuję, że w życiu zdarzają się sytuacje bardzo trudne. Dobrze też wiesz, że jak jakaś kobieta będzie chciała aborcji dokonać, to jej dokona, pojedzie gdziekolwiek.

Usunięto obraz.

 

„Geniusz kobiety” to określenie Jana Pawła II. Czy to dla kobiet komplement, nieznaczący ukłon Kościoła w stronę kobiet, a może forma opresji?

Od zawsze byłam przeciwnikiem rozróżniania pod względem płci. Uważam, że w każdej dziedzinie, zarówno mężczyzna, jak i kobieta, mogą sięgać po najwyższe cele i spełniać swoje najwyższe ambicje. Tak funkcjonuje świat. A my zamiast przyjąć to do wiadomości tworzymy jakieś sztuczne narracje, sztuczne bariery, stereotypy, które są krzywdzące zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. Każdy z nas, czy to będzie mężczyzna, czy to będzie kobieta, będzie w stanie pójść swoją drogą i sięgać po to, co chce w życiu uzyskać, i ma takie same możliwości.

Ja naprawdę się cieszę, że jest taka instytucja jak Kościół katolicki, który tak mocno dowartościowuje choćby rolę kobiety jako matki…

To słusznie. Kobieta bardzo potrzebuje dowartościowania w tym właśnie obszarze, ponieważ ta rola – moim zdaniem najważniejsza – bywa marginalizowana. Sama wcześnie straciłam mamę. Wiem z własnego doświadczenia, że to, co mama zdążyła mi przekazać, zanim zabrała ją choroba, ukształtowało mnie na dalsze życie. To były moje podwaliny, mój fundament. Ta praca jest bezcenna. Sprzeciwiam się pełnej pogardy postawie wobec kobiet, które zdecydowały się zostać w domu, wybrały model rodziny, gdzie mężczyzna pracuje, a one wychowują dzieci. Im należy się ogromny szacunek.

Mama daje fundamenty, a macierzyństwo – tu znów zacytuję Jana Pawła II – rozwija wszystkie talenty kobiety…

Kiedy urodziłam córkę, te słowa wróciły do mnie ze zdwojoną siłą. I zastanawiałam się, skąd Wojtyła o tym wiedział. Przecież powiedział najprawdziwszą prawdę. Dziecko uczy organizacji. Dziecko uczy pogodzenia, ułożenia sobie spraw zawodowych, spraw rodzinnych, w momencie, gdy zaczynasz zderzać się z zupełnie inną rzeczywistością. Co więcej -i tu już sięgamy po ten wyższy wymiar - nagle okazuje się, o co tak naprawdę w życiu chodzi, co jest najważniejsze.

Ale kobiety wciąż słyszą, że to macierzyństwo jest straszne, bo ono zamyka je w domu, bo ono stoi w opozycji do ich zawodowych aspiracji, czasem wręcz im przeszkadza.

I znów wracamy do tematu, który jest dla mnie bardzo newralgiczny. A nazywa się on: „stereotypy”. Szczególnie po swoich doświadczeniach jestem na ten temat bardzo wyczulona. Stereotypy wciąż mają się u nas dobrze. Jak kobieta sięga po najwyższe szczyty - to za młoda. Albo zbyt ładna. Albo zbyt brzydka. Jeśli jest odwrotnie - kobieta chce poświęcić się domowi - „kura domowa”. I tak źle, i tak niedobrze.

Za dobrze wygląda? Na pewno to interwencja chirurga. Nie wygląda dobrze? Znaczy, że o siebie nie dba. Błędne koło.

Często pod adresem kobiet, które zostały w domu padają określenia „leń”, „utrzymanka”. Co ciekawe, a przy okazji smutne, ich autorkami są kobiety…

Jeśli faktyczne pod adresem kobiet padają takie określenia, jakie przytoczyłaś, to są one potworne, są bardzo krzywdzące, bardzo dyskredytujące. Jest takie powiedzenie: „Kobieta, kobiecie, kobietą”. I ono ciągle ma się bardzo dobrze. To jest pytanie do nas, kobiet: „Z czym my sobie nie radzimy?”. Z zazdrością, z zawiścią, dlaczego szybciej wbijemy szpilę innej kobiecie, niż ją pochwalimy. Mężczyźni pod tym względem zachowują się i reagują zupełnie inaczej.

Takich określeń można przytaczać znacznie, znacznie więcej...

Ja znów wrócę do mojej mamy, bo dla mnie jest to najlepszy przykład. Moja mama, która intensywnie działała zawodowo, w pewnym momencie przegrała ze swoją chorobą, ponieważ osoba po amputacji piersi otrzymuje pierwszą lub drugą grupę inwalidzką i musi zostać w domu. Nie może pracować. Kiedy moja mama pierwszy raz zachorowała, ja miałam dwa lata, więc mama była ze mną. Ja do dzisiaj wiem, ile mi dało to, że mama miała dla mnie czas. Wiem, jak bardzo ten czas był nam potrzebny, i jak ważny dla mnie. Kiedy sama zaszłam w ciążę, już wiedziałam, że stanę na głowie, żeby ułożyć swoje życie zawodowe tak, by z moim dzieckiem zostać trzy lata w domu. Było to ogromnie trudne, bo to jest jedna pensja mniej, co nie jest bez znaczenia. Udało mi się podjąć różne dorywcze zajęcia. I historia się powtarza, teraz widzę po mojej córce, że miałam dla niej czas. Kiedy poszła do przedszkola, ja wróciłam do pracy, na etat, ale zawsze priorytetem była ona. Dziś mogę powiedzieć, że mam wspaniałą córkę. Udało mi się wychować bardzo dobrego małego człowieka. Szymborska powiedziała: „Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono”, i ja ją widziałam w rożnych sytuacjach, które ją sprawdzały, i jestem z niej niezwykle dumna.

Jak to wszystko godzić. Praca, dom, sprzątanie, pranie, gotowanie. I w tym wszystkim jeszcze czas dla dzieci…

W tej bieganinie trzeba umieć znaleźć czas tylko dla dziecka. Usiąść z nim, poczytać mu. Ja nawet nie przypuszczałam, w ilu wymiarach to zaprocentuje. Nasze rytuały czytania książek, omawiania różnych dzieł literackich, zaprocentowały tym, że moja córka jako czwartoklasistka brała udział w olimpiadzie polonistycznej. Ja w tym wieku, mimo iż zawsze byłam bardzo ambitna, nie porwałabym się na takie wyzwanie. Ona czuła się już na tyle oczytana, na tyle pewna, że wzięła udział i to jeszcze z małym sukcesem. Także ten wymiar jakości czasu, jaki daje się dziecku, później przynosi profity. Ten najważniejszy - wiem, co mojemu dziecku w duszy gra. Wiem, że ona ze wszystkim do mnie przyjdzie, i wszystko mi powie. Tacie zresztą też.

Jak więc to zaangażowanie w macierzyństwo połączyć choćby z działalnością polityczną, która wymaga zaangażowania na tysiąc procent.

Działalność społeczna, polityczna to jest twoja wola, twój wybór. I to twoje wybory determinują twoje życie. Nie jesteś bezwolną marionetką, ani zakładnikiem wszystkich propozycji, które otrzymujesz. Ty masz ten swój obszar decyzyjny, w którym masz ułożyć sobie dzień i wybrać z całej masy propozycji to, co jest najważniejsze, pamiętając przy tym, by ten rewir, który jest dla dziecka, pozostał nienaruszony. Mówię teraz trywialnie – to są nasze wybory, nasze, czyli kobiet, które reprezentują wszelkie dziedziny – politykę, naukę, show biznes. To jest mój wybór, czy ja chcę się gdzieś pokazać, czy poczytać w domu książkę dziecku. Ja zawsze wybieram dom. Mam dużo swojej pracy, nie wyobrażam sobie, by znikać w tygodniu dodatkowo wieczorem. Ale nie zamierzam absolutnie oceniać innych, bo to są wybory każdej kobiety. Każda mama, a już szczególnie kiedy coś pójdzie nie tak, będzie sobie musiała odpowiedzieć na pytanie, czy ja mojemu dziecku nie poświęciłam za mało czasu.

Ale nie oszukujmy się, show biznes ma swoje prawa i jest presja – musisz być, musisz się pokazywać, bo inaczej ciebie nie ma, nie istniejesz.

Nie muszę, bo nie jestem częścią tzw. show biznesu. Po prostu nie przyjmuję zaproszeń na tzw. ścianki. Mogę pójść do opery, na wystawę, ale wówczas pójdę z całą rodziną. Od kampanii pojawiłam się tylko raz, na wernisażu fotografii mojego serdecznego przyjaciela. Wiem, że dla wielu osób sława jest takim afrodyzjakiem, że za wszelką cenę będą działać, żeby ją podtrzymać. Ja od kampanii prezydenckiej nie wykonałam nawet pół gestu w tę stronę. Dla mnie znacznie ważniejsze jest spędzanie czasu z moją córką.

Czy polityka nie jest zbyt brutalnym miejscem dla kobiet? Może to zostawmy mężczyznom, a same zajmijmy się innymi obszarami życia społecznego?

To nie jest tak, że polityka powinna być zarezerwowana dla zmaskulinizowanego świata. Przecież w wielkiej polityce z powodzeniem funkcjonują kobiety. Margaret Thatcher, Theresa May, inna polityczna żelazna dama Angela Merkel, czy Hilary Clinton. To jest niepojęte, ile ona burz przetrwała. Nie ma znaczenia, czy my się z nią politycznie zgadzamy, trzeba jednak uczciwie przyznać, że przetrwała bardzo trudną prezydenturę swojego męża. Prezydenturę, która była dla niej wyzwaniem nie tylko od strony politycznej, ale także obyczajowej. Madeleine Albright – też niesamowity życiorys. Ten kwantyfikator płci mi tutaj nie do końca pasuje, bo jednak ostatecznie determinuje nas życie. Mnie nikt w życiu nic nie dał, musiałam o wszystko walczyć sama, i to wyrabia pewną determinację, że wiesz, gdzie zmierzasz. Nie patrzysz na to, kto cię kąsa, idziesz dalej, po prostu po swoje. Spójrz na kampanie prezydenckie w Polsce. Kto się z niej wycofał? Mężczyzna. Zobacz, a ja, „eteryczna kobieta” (bo takie określenia często słyszałam pod swoim adresem), nie miałam problemu, by mimo ogromnej presji, mimo nagonki, wytrwać do końca. Nie płeć, a jednak nasza siła charakteru jest tu najważniejsza.

Ale nie da się od tej płci uciec. Ciebie na przykład oceniano przez pryzmat sukienek, garniturów mężczyzn nie komentowano...

Konstytucja określiła jasno, jakie warunki powinien spełniać kandydat na prezydenta. Skończone

Telewizja Republika