Kosztowne "dzieło" ekspertki Tuska pod lupą prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że pod koniec sierpnia rozpoczęła śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy realizacji projektu „Marka Polska – podstrategia turystyczna”, finansowanego z dotacji Ministerstwa Sportu i Turystyki. Chodzi o słynny raport, zawierający masę błędów, stworzony przy użyciu sztucznej inteligencji. Przypomnijmy, że „dzieło” firmowała swoim nazwiskiem dr Barbara Mróz-Gorgoń, która jakiś czas wcześniej zaanonsowana została przez premiera Donalda Tuska jako „wybitna ekspertka w dziedzinie budowania silnych brandów”,
Śledczy badają dwa wątki
Pierwszy dotyczy możliwości wyłudzenia blisko 180 tys. zł z ministerstwa. Chodzi dokładnie o kwotę 179 738,19 zł. Według prokuratury w okresie od marca do grudnia 2025 r. w Warszawie i Wrocławiu mogło dojść do wprowadzenia ministerstwa w błąd. Podejrzenie dotyczy przedłożenia nierzetelnych dokumentów, które miały przedstawiać zakres prac zaplanowanych i faktycznie wykonanych w ramach umowy jako zgodny z jej warunkami.
W uproszczeniu: prokuratura sprawdza, czy dotacja została wypłacona na podstawie dokumentów, które nie odzwierciedlały rzeczywistego wykonania projektu.
Drugi wątek dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną. Śledczy sprawdzają, czy urzędnik odpowiedzialny za rozliczenie projektu mógł przekroczyć swoje uprawnienia lub nie dopełnić obowiązków. Chodzi o sytuację, w której zaakceptowano sprawozdanie, rozliczono umowę i wypłacono 179 738,19 zł dotacji, mimo podejrzeń dotyczących nieprawidłowego wykonania projektu.
Prokuratura bada więc, czy po stronie urzędnika doszło do zaniedbań przy kontroli i rozliczeniu dotacji oraz czy działanie to mogło narazić interes publiczny.
Co doprowadziło do wszczęcia śledztwa?
Sprawa była wcześniej przedmiotem czynności sprawdzających. Prokuratura otrzymała zawiadomienia od posłów, przeanalizowała publikacje medialne i materiały wideo dotyczące projektu, a także dokumentację przekazaną przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Po przeprowadzeniu tych czynności zdecydowano o wszczęciu formalnego śledztwa.
Teraz prokuratorzy planują kolejne działania, przede wszystkim przesłuchania świadków i analizę kolejnych materiałów. Samo wszczęcie śledztwa nie oznacza jeszcze, że komukolwiek postawiono zarzuty lub że doszło do przestępstwa – prokuratura dopiero będzie to ustalać.
Za pierwszy z badanych czynów grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, a za drugi – od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Książę George trafił do szkoły dla elit. Cena za rok? Można za to kupić mieszkanie
Sukces fundacji Kai Godek. Nie będzie spotkania promującego surogację, będzie pikieta
Tusk nie miał zgody na upublicznienie wyjaśnień Krala