Przydacz przed szczytem NATO: Rosja pozostaje największym zagrożeniem. „Polska jest wzorowym przykładem”
Wydatki na obronność, dalsze wzmacnianie wschodniej flanki Sojuszu oraz jednoznaczne uznanie Rosji za główne zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego – to najważniejsze cele polskiej delegacji na szczyt NATO w Ankarze. Przed wylotem prezydenta Karola Nawrockiego mówił o nich szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.
Trzy priorytety Polski na szczycie NATO
Marcin Przydacz podkreślił, że Polska od lat wywiązuje się z zobowiązań sojuszniczych dotyczących finansowania obronności i będzie zachęcała pozostałych członków NATO do podobnej postawy:
— Polska jest tutaj absolutnie wzorowym przykładem. My od wielu lat wypełniamy wszelkie zobowiązania. Zarówno po szczycie w Newport szybko osiągnęliśmy poziom 2 proc. wydatków, jak i po ustaleniach dotyczących 5 proc. PKB. Jest jednak wielu europejskich sojuszników, którzy tego poziomu jeszcze nie osiągnęli, dlatego pan prezydent z całą pewnością będzie apelował o jak najszybsze wypełnienie tych zobowiązań — powiedział.
Jak zaznaczył, drugim filarem stanowiska Polski będzie utrzymanie silnych relacji transatlantyckich, natomiast trzecim – jednoznaczne określenie Rosji jako największego zagrożenia dla bezpieczeństwa państw Sojuszu:
— Pan Prezydent będzie oczekiwał, że Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego po raz kolejny wskaże Rosję jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego. Rosja jest zagrożeniem nie tylko dla wschodniej flanki NATO, ale dla całego Sojuszu. Wydatki zbrojeniowe, dobre relacje transatlantyckie oraz wskazanie Rosji jako bezpośredniego zagrożenia – to trzy podstawowe punkty naszego stanowiska — mówił.
Rozbudowa infrastruktury NATO
Szef Biura Polityki Międzynarodowej wskazał również, że Polska będzie zabiegała o dalszy rozwój infrastruktury wojskowej na wschodniej flance:
— Naszym celem jest rozbudowa infrastruktury natowskiej. Chodzi nie tylko o bazy wojskowe, ale także o infrastrukturę przesyłową, między innymi rurociągi. Liczymy, że po tym szczycie dojdzie do zmian korzystnych z punktu widzenia polskiego interesu, tak abyśmy byli w pełni zintegrowani w ramach systemu bezpieczeństwa Europy — podkreślił.
Przydacz poinformował również, że podczas pobytu w Ankarze prezydent Karol Nawrocki odbędzie szereg spotkań z przywódcami państw sojuszniczych, m.in. z premierem Kanady i prezydentem Finlandii. Zwrócił także uwagę na znaczenie relacji z Turcją:
— Relacja polsko-turecka jest dla Polski i dla naszego bezpieczeństwa niezwykle istotna. Wizyta prezydenta w Turcji przed szczytem NATO nie była przypadkowa. Chodziło o stworzenie dobrej atmosfery współpracy dwóch ważnych państw – jednego na wschodniej, a drugiego na południowej flance Sojuszu — zaznaczył.
„Spotkanie dla samego spotkania nie jest wartością”
Podczas konferencji Przydacz został zapytany o możliwość rozmowy prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Odpowiedział, że takie spotkanie nie zostało zaplanowane:
— Nie ma przewidzianego dwustronnego spotkania. Nie wykluczamy oczywiście krótkiej interakcji podczas wydarzeń towarzyszących szczytowi, ale spotkanie dla samego spotkania nie jest żadną wartością. Jeżeli prezydent Ukrainy chce poprawy relacji z Polską, to doskonale wie, jakie są polskie oczekiwania — powiedział.
Dodał, że Warszawa oczekuje od władz Ukrainy zmian w polityce historycznej:
— Polskie oczekiwania są bardzo jasne. Chodzi o zaprzestanie gloryfikowania kolaborantów III Rzeszy, zaprzestanie gloryfikowania zbrodniarzy z OUN-UPA oraz stawiania im pomników. Dialog jest ważny, ale tylko wtedy, gdy druga strona jest gotowa do konstruktywnej rozmowy, a nie jedynie do wspólnego zdjęcia, z którego nic nie wynika — stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Przydacz przed szczytem NATO: Rosja pozostaje największym zagrożeniem. „Polska jest wzorowym przykładem”
NBA: Jeden z największych transferów lata stał się faktem
TRZEBA ZOBACZYĆ!
To nie koniec afery szpitalnej. Nisztor do Trzaskowskiego: niech Pan powie, że to NIEPRAWDA