Prokuratura wojskowa zakończyła analizę opinii uzupełniającej dot. katastrofy smoleńskiej. "Nie ma mowy o wybuchu"

Prokuratura wojskowa twierdzi, że ma już całkowitą pewność, jak doszło do katastrofy rządowego tupolewa 10 kwietnia 2010 roku nad Smoleńskiem. Według ustaleń RMF FM, śledczy zakończyli analizę opinii uzupełniającej biegłych do wcześniejszych ustaleń.
Według śledczych, do katastrofy smoleńskiej przyczyniło się niewłaściwe działanie załogi samolotu, w tym niewystarczające szkolenie kapitana i nawigatora. Prokuratura wskazuje także na błędy popełnione przez rosyjskich kontrolerów.
Prokuratorzy przekonują, że samolot rozpadł się w wyniku zderzenia z drzewami, a następnie z ziemią. Co więcej, podkreślają, że nie ma mowy o wybuchu na pokładzie, gdyż - jak twierdzą - na kadłubie nie ma śladów osmalenia, nadtopienia czy opalenia.
Biegli tłumaczą też, że warkocz ognia - widziany przez świadków katastrofy - to palące się fragmenty drzew - wcześniej wessane przez silniki samolotu.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Republika. W "Kulisach Manipulacji" o godz. 22:45 Lisiewicz i Bąkiewicz mówić będą o Ryszardzie Cybie
Piotr Lisiewicz wraca do rady programowej Radia Poznań. W styczniu został odwołany za krytykę Owsiaka
Najnowsze

Dąbrowska-Pieczyńska: trzeba pamiętać kim jest Trzaskowski, niezależnie od jego póz

Sejm obniża składkę zdrowotną – prezes Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje o większe nakłady na ochronę zdrowia

Kaleta alarmuje: Fundusze z NFZ znikają! Czy to początek końca publicznej opieki zdrowotnej?
